Superbike, Axel Bassani-Kawasaki: słowo klucz to „cierpliwość”

We wtorek 20 lutego odbędzie się ostatni dzień przedsezonowych testów Mistrzostw Świata Superbike, które w weekend na Phillip Island będą rywalizować w pierwszej rundzie 2024. Każdy zespół będzie miał mnóstwo pracy do wykonania, co będzie różnią się w zależności od konkretnych potrzeb każdego jeźdźca. W Kawasaki ma miejsce sytuacja, w której Alex Lowes jeździ piątym rokiem w Ninja ZX-10RR i dlatego jest już „mistrzem” motocykla, a Axel Bassani ma swój pierwszy sezon w Ninja ZX-10RR Verdona oraz konieczność przejechania wielu kilometrów w celu adaptacji po trzech latach spędzonych na Ducati Panigale V4 R.

Superbike, Lowes i Bassani gotowi na Phillip Island

Lowes, który zwyciężył w Australii w swoim debiucie w Kawasaki w 2020 roku, nie może się doczekać ścigania się na torze, który naprawdę lubi i na którym ma nadzieję być konkurencyjny: „Nie mogę się doczekać tego końcowego testu. Wyremontowali tor i zwykle w takich przypadkach żywotność opon jest gorsza. Musimy to rozważyć. Musimy zobaczyć, jak opony zachowują się na dystansie wyścigu. To najważniejsza rzecz na Phillip Island: dobra prędkość na używanych oponach. W tym roku będzie to jeszcze ważniejsze„.

Angielski kierowca będzie pracował przede wszystkim nad przyczepnością opon, która na australijskim torze zawsze jest sprawą fundamentalną. Bassani również będzie musiał nad tym popracować, ale skupi się także na lepszym ogólnym zrozumieniu swojego Kawasaki: „Zobaczymy jak sprawdzi się nowy asfalt. Chcę zobaczyć, jak radzi sobie tutaj Ninja ZX-10RR, ponieważ ostatni raz jechałem na innym rowerze, więc muszę zobaczyć, jak będzie inaczej. W tej chwili jestem spokojny i chcę po prostu zobaczyć, co wydarzy się podczas testów, zamiast oczekiwać, że dowiem się czegoś takiego. Posiadanie jednego dnia jest bardziej skomplikowane. Wcześniej były dwie, po dwie godziny rano i dwie po południu. Teraz będzie osiem godzin, cztery i cztery. Wszystko trzeba zrobić w jeden dzień. Nie jest to łatwe, ale dla wszystkich będzie takie samo„.

Choć godziny na torze będą takie same, rozłożenie ich na dwa dni było znacznie wygodniejsze dla kierowców i inżynierów. Było więcej czasu na analizę danych i znalezienie rozwiązań, które być może uda się zastosować drugiego dnia. Dla Axela nowy scenariusz nieco wszystko komplikuje, ale da z siebie wszystko, aby przekazać zespołowi prawidłowe informacje i w ten sposób zachęcić do reaktywnych interwencji na swoim rowerze. W każdym razie zawodnik z Veneto zadeklarował już, że będzie potrzebował kilku rund, zanim będzie w 100% gotowy na Kawasaki. Wie, że musi uzbroić się w cierpliwość i ciężko pracować, aby być konkurencyjnym. Musi dostosować się nie tylko do motocykla, ale także do faktu bycia w oficjalnym zespole z różnymi zadaniami rozwojowymi.

Zdjęcie: Zespół Kawasaki Racing