Fabio Quartararo odniósł jedenaście zwycięstw w MotoGP w ciągu trzech lat na M1, był mistrzem świata w 2021 r. i wicemistrzem świata w 2022 r. Jego talent nie podlega dyskusji, ale w sezonie udało mu się tylko dwukrotnie stanąć na podium. Ostatnie zwycięstwo datuje się na czerwiec ubiegłego roku na Sachsenringu, od tego czasu rozpoczęła się czasami niewytłumaczalna faza spadkowa. Yamaha zastanawia się nad błędami popełnionymi na poziomie technicznym i próbuje naprawić błędy, zanim straci francuskiego asa.
Faza schyłkowa Yamahy
Do tej pory „El Diablo” tylko dwa razy stawał na podium w 14 Grand Prix, a trzecie w Teksasie i Indiach. Ponure podsumowanie kierowcy z Nicei, który z dorobkiem 111 punktów zajmuje dziesiąte miejsce w tabeli. Quartararo przez jakiś czas wytykał palcem silnik Yamahy M1, zanim odkrył, że nie jest to jedyna usterka techniczna. Inżynier Luca Marmorini i jego firma „Marmotors” mieli dostarczyć mocny, czterocylindrowy silnik rzędowy, który był pilnie potrzebny do 2023 r., ale projekt został przesunięty na 2024 r. Do tego stopnia, że skargi Fabio stały się teraz scenariuszem recytowanym z pamięć. „Straciliśmy dotychczasowe mocne strony Yamahy i niestety nie zrekompensowaliśmy starych słabości„.
Jak rozwiązać problemy?
W 2023 roku Yamaha M1 odnotowała wolniejsze czasy okrążeń na niektórych torach niż w przeszłości. Przez ponad pół roku producent Iwata zastanawiał się, dlaczego po sezonie 2022, lecie 2022, gdy Francesco Bagnaia odrobił 93 punkty, wszystko poszło tak źle i został mistrzem świata MotoGP. Trudno o racjonalne wyjaśnienie nawet prezesowi. Lin Jarvis, który powinien mieć 360-stopniowy widok na to, co dzieje się wewnątrz i na zewnątrz pudełka. „Nie potrafię udzielić na to precyzyjnej odpowiedzi. Pakiet aerodynamiczny uległ zmianie i ten aspekt stał się w ostatnich latach coraz ważniejszy. Zmieniła się także konstrukcja opon i trzeba wziąć pod uwagę wiele rzeczy. Dla nas to frustracja, zwłaszcza dla Fabio, ponieważ dwa lata temu był mistrzem świata, a w zeszłym roku przez długi czas prowadził w Mistrzostwach Świata„.
Quartararo patrzy w przyszłość
Yamaha przekonała Quartararo do pozostania i przedłużenia kontraktu do końca 2024 roku, ale bez punktu zwrotnego trudno będzie ocenić podpisanie kontraktu. Mistrz czuje się sfrustrowany, wie, że nie może konkurować ze swoimi konkurentami i jego myśli są już zwrócone w przyszłość. Jeszcze do niedawna standardowe łożyska Yamahy mogły nadrabiać braki prędkości maksymalnej pokonywaniem zakrętów, hamowaniem i zwinnością przy zmianie kierunku.
Dziś konkurencja, a przede wszystkim Ducati, zrobiła duży krok naprzód w każdym obszarze. „Zawsze mieliśmy problemy na prostej – podkreślił Lin Jarvis dla Speedweek.com -. Wielką siłą M1 zawsze była zdolność hamowania, która jest również jedną z mocnych stron Fabio. Jeśli jednak tyłowi brakuje przyczepności, późniejsze hamowanie nie jest łatwe. Mamy trudności szczególnie na torach o małej przyczepności, co widzieliśmy w Barcelonie i na innych torach„. Nowe możliwości mogą otworzyć się przed Quartararo podczas przyszłorocznej letniej sesji transferowej, nad czym Francuz z pewnością zastanawia się…
Wspaniała biografia Jonathana Rei: „In Testa” dostępna na Amazon