National Trophy, zespół 322 Racing mówi: „Granica wieku nie ma sensu”

Jarno Ioverno nie jest zawodowym kierowcą, a przynajmniej jeszcze nie. Ma 21 lat, mieszka w Piemoncie i pracuje z rodzicami w warsztacie. W jego CV znajduje się kilka występów w Mistrzostwach Świata 300 m, kilka zwycięstw w Winter Trophy, kilka podium w Pucharze Pirelli, ale nie ma przeszłości w MotoGP ani Superbike. Jednak zgodnie z przepisami na rok 2024 jest on zbyt młody i silny, aby wziąć udział w kolejnym Pucharze Narodowym.

Niestety w tym roku w Misano spadł poniżej fatalnej wartości 1,37, osiągając czas 1’36″8 w drugiej rundzie kwalifikacyjnej pierwszej rundy sezonu National Trophy. Nie ma większego znaczenia, czy pomiędzy kontuzjami, a różnymi nieszczęściami zakończył mistrzostwa na czternastym miejscu. Dura lex sed lex: wyrzucony z kolejnych mistrzostw. Paradoksalnie jednak Niccolò Canepa mógł wziąć udział, ponieważ w tej samej rundzie, w której Jarno okrążył czas 1,36,8, uzyskał niezwykły czas 1,34,5, a tester Yamahy ma 35 lat. Zespół 322 Racing jest co najmniej rozczarowany.

„Granica wieku po prostu nie ma sensu. Jeśli chcemy, może to dotyczyć także czasu, ale nie wieku – pokrój w kostkę Corsedimoto Cristian Serri, menadżer zespołu 322 Racing – Ktoś w wieku 30 lat jest u szczytu kariery sportowej. W ten sposób podcina się skrzydła wschodzącym dwudziestolatkom, którzy nie mają możliwości przejechania CIV. Nie wszyscy piloci są bogaci, pamiętajmy o tym. My, którzy pomagamy Jarno Ioverno, jedziemy na wyścigi furgonetką: nie mamy siły ekonomicznej, aby wziąć udział w Mistrzostwach Włoch, środkami firm również zaangażowanych w Mistrzostwa Świata, takich jak Barni lub w każdym razie innych z ważnymi strukturami, takimi jak Broncos i inne czołowe zespoły. Przy numerze 322 robimy wszystko własnymi siłami: CIV jest dla nas za drogi”.

Co będziesz robił w przyszłym roku?

„Bardzo nam przykro, że nie mogliśmy zorganizować zawodów krajowych, które cieszyły się dobrą widocznością i mogły być ważną odskocznią dla młodych ludzi, jak to miało miejsce w przypadku Gianniniego przez ostatnie dwa lata. W tym momencie jedyną możliwością jest Trofeum Pirelli, które jest bardzo dobrze zorganizowane i uważam, że może jeszcze bardzo się rozwinąć. Słyszałem, że inni też się ku temu skłaniają. Braliśmy już udział w Pirelli Trophy, ale dla nas był to rodzaj treningu przed zawodami krajowymi, które odbywały się w weekendy CIV. Jednakże w Pucharze Pirelli wprowadzono kilka ważnych innowacji i uważam, że może on stanowić ważną alternatywę.”

Pistard emigruje do Hiszpanii. Czy ty też o tym myślałeś?

„Problem dotyczy raczej kosztów podróży, gdybyśmy mogli dojść do porozumienia z innymi, aby wspólnie się zorganizować i być może podzielić wydatki, moglibyśmy wziąć pod uwagę Mistrzostwa Hiszpanii, które w zasadzie kosztują mniej, a to, co już mamy, byłoby Cienki . Aby zrobić CIV na naszym motocyklu musielibyśmy ponieść ogromne koszty, już biorąc pod uwagę kwestię pojedynczej jednostki sterującej. Oczywiste jest, że gdybyśmy znaleźli dużych sponsorów, moglibyśmy również ocenić CIV, ale dziś uważam to za odległą hipotezę. Uważam, że aby wypełnić tabelę Mistrzostw Włoch, wystarczyłoby wprowadzić klasę Superstock, taką jak stary STK 1000, która mogłaby również znajdować się w samym SBK z osobną klasyfikacją. W ten sposób byłoby wielu starterów.”

Fotka 322 Racing