Minęło wiele lat, zanim rozpoczął się zwycięski cykl w MotoGP, ale Ducati zbiera zasłużone owoce niezwykłej pracy. Po historycznym triumfie z Caseyem Stonerem w 2007 roku firma Borgo Panigale wróciła, by w latach 2020 i 2021 cieszyć się tytułem konstruktorów. I dopiero w 2022 roku udało jej się odzyskać mistrzostwo kierowców, powtarzając to w 2023. Jest to punkt odniesienia dla stawki i osiągnął taki poziom, że popchnął Dornę do chęci zmiany przepisów dotyczących koncesji, pomagając Yamasze i Hondzie.
MotoGP, Tardozzi i sukces Ducati
Dla Davide Tardozziego były to pierwsze tytuły w najwyższej klasie, biorąc pod uwagę, że wcześniej jako menadżer zespołu wygrywał „jedynie” w Mistrzostwach Świata Superbike. Ogromna satysfakcja dla niego, który jest bardzo przywiązany do firmy Borgo Panigale i który w 2014 roku włączył się w projekt MotoGP: „Wszystko zmieniło się po 2014 roku – powiedział reklamie Autosport.com – wraz z przybyciem dyrektora generalnego Gigi Dall’Igna i nowego zarządu. Rozpoczęliśmy nową historię w MotoGP nowym motocyklem, który rozwijaliśmy rok po roku. Dzisiejszy rower to nie rewolucja, ale ewolucja tego z 2015 roku„.
Kroki naprzód poczynione przez Ducati były niezwykłe i to nie przypadek, że Desmosedici GP stał się motocyklem, który wszyscy lubią. W związku z tym Tardozzi dodaje: „Mieliśmy kłopoty, gdy powiedziano nam, że tylko Casey Stoner może jeździć na rowerze. Teraz wszystkich ośmiu kierowców jest bardzo konkurencyjnych i jesteśmy z tego dumni. Jesteśmy w punkcie, w którym możemy zarządzać wynikami, biorąc pod uwagę, że nigdy nie przestaliśmy rozwijać motocykla, ponieważ nasi konkurenci są bardzo silni i boimy się, że mogą znaleźć coś, co sprawi, że będą szybsi od nas„.
Więcej triumfów w 2024 roku?
W Borgo Panigale nie stoją w miejscu, wiedzą, że nie mogą pławić się w pozycji, którą osiągnęli. Zwłaszcza dzięki nowym koncesjom rywalizujący producenci będą mieli możliwość szybszego odzyskania nagromadzonej luki. Kolejne wyzwanie dla Dall’Igny, Tardozziego i wszystkich innych mężczyzn w czerwieni, zdeterminowanych, aby ponownie zwyciężyć w 2024 roku.
Do rodziny Ducati dołączy także Marc Marquez, od którego wszyscy oczekują, że będzie niezwykle konkurencyjny pomimo ścigania się z zespołem satelitarnym i Desmosedici GP23. Jeszcze jeden przeciwnik dla Pecco Bagnaia, Jorge Martina i innych. To będzie bardzo ekscytujący sezon.
Zdjęcie: Ducati Corse