MotoGP, Pramac nie poddaje się: Michelin musi dać odpowiedź

W swoim pierwszym sezonie w MotoGP jako menadżer zespołu Gino Borsoi osiągnął historyczny kamień milowy: zwycięstwo w klasyfikacji drużynowej z drużyną satelitarną. Świetne występy Jorge Martina, wspieranego przez Johanna Zarco, pozwoliły mu wyprzedzić fabryczny zespół, który zdobył mistrzostwo świata kierowców. Pozostaje posmak kpiny z powodu niemożności zdobycia berła mistrzostw świata, gdy rodak z Madrytu narzekał na „wadliwą” oponę podczas GP Losail.

Świetna firma Pramac

Pramac stracił tytuł kierowcy w ostatnim wyścigu, a Francesco Bagnaia ponownie potwierdził, że jest mistrzem w Walencji. Jednak 25-letni Hiszpan utrzymywał Ducati Lenovo w napięciu przez większą część sezonu 2023, odnosząc cztery sukcesy w tradycyjnych wyścigach i dziewięć zwycięstw w sprintach. Dodatkowo dwukrotny mistrz Moto2 Johann Zarco po raz pierwszy zatriumfował w MotoGP na torze Phillip Island, zanim pod koniec mistrzostw przeniósł się do LCR Honda. W obliczu kolejnych Mistrzostw Świata oczekiwania rosną, Jorge Martin jest gotowy do walki, nawet jeśli jej powtórzenie będzie trudne. „W przyszłym roku na Ducati będą inni konkurencyjni kierowcy, więc będzie to trudne„, skomentował Gino Borsoi. „Muszę jednak powiedzieć, że mamy świetny zespół, który wykonał niesamowitą pracę, zaczynając od Campinoti, świetnego lidera zespołu i wyjątkowej osobowości„.

Jorge Martin próbuje ponownie

Od przyszłego roku Pramac będzie mógł także liczyć na przybycie utalentowanego Franco Morbidelliego, wicemistrza świata w 2020 roku, szukającego odkupienia po ostatnich skomplikowanych sezonach w Yamasze. Celem jest zdobycie tytułu mistrzowskiego przed odejściem Jorge Martina. Tak naprawdę wydaje się, że przeznaczeniem Madrileniańczyka jest dołączenie do zespołu fabrycznego pod koniec kolejnych mistrzostw MotoGP. „Pokazaliśmy wspólnie z Ducati, że nawet nieoficjalny zespół może walczyć o tytuł mistrza świata. Dlaczego więc nie spróbować jeszcze raz?„, pyta menadżer włoskiego zespołu w wywiadzie dla Speedweek.com. „W połowie sezonu Jorge był najbardziej konkurencyjnym kolarzem, mówię to z najwyższym szacunkiem dla Pecco. Zamieniliśmy 66-punktowy deficyt na siedmiopunktową przewagę„.

Odpowiedź od Michelin

W końcowej fazie Mistrzostw Świata rodak z Madrytu popełnił kilka błędów, a w Katarze został spowolniony przez tylną oponę, co zdaniem zespołu Pramac wywołało pewne napady złości. Wstępne analizy Michelin nie wykazały żadnych nieprawidłowości, ale francuska firma planuje opublikować ostateczną odpowiedź w nadchodzących tygodniach. „Nie chcę rozpoczynać dyskusji na temat rzeczy, których tak naprawdę jeszcze nie wiemy, ponieważ bardzo ważna ocena końcowa wciąż trwa. Mam nadzieję, że otrzymamy odpowiedź tak szybko, jak to możliwe – podsumował Gino Borsoi. Kolejne spotkanie Michelin, Ducati i nas zaplanowano już na początek 2024 roku, aby lepiej ocenić i zrozumieć dane z analizy opon… Potem zobaczymy„.

Wspaniała biografia Jonathana Rei: „In Testa” dostępna na Amazon

MotoGP, Pramac nie poddaje się: Michelin musi dać odpowiedź

W swoim pierwszym sezonie w MotoGP jako menadżer zespołu Gino Borsoi osiągnął historyczny kamień milowy: zwycięstwo w klasyfikacji drużynowej z drużyną satelitarną. Świetne występy Jorge Martina, wspieranego przez Johanna Zarco, pozwoliły mu wyprzedzić fabryczny zespół, który zdobył mistrzostwo świata kierowców. Pozostaje posmak kpiny z powodu niemożności zdobycia berła mistrzostw świata, gdy rodak z Madrytu narzekał na „wadliwą” oponę podczas GP Losail.

Świetna firma Pramac

Pramac stracił tytuł kierowcy w ostatnim wyścigu, a Francesco Bagnaia ponownie potwierdził, że jest mistrzem w Walencji. Jednak 25-letni Hiszpan utrzymywał Ducati Lenovo w napięciu przez większą część sezonu 2023, odnosząc cztery sukcesy w tradycyjnych wyścigach i dziewięć zwycięstw w sprintach. Dodatkowo dwukrotny mistrz Moto2 Johann Zarco po raz pierwszy zatriumfował w MotoGP na torze Phillip Island, zanim pod koniec mistrzostw przeniósł się do LCR Honda. W obliczu kolejnych Mistrzostw Świata oczekiwania rosną, Jorge Martin jest gotowy do walki, nawet jeśli jej powtórzenie będzie trudne. „W przyszłym roku na Ducati będą inni konkurencyjni kierowcy, więc będzie to trudne„, skomentował Gino Borsoi. „Muszę jednak powiedzieć, że mamy świetny zespół, który wykonał niesamowitą pracę, zaczynając od Campinoti, świetnego lidera zespołu i wyjątkowej osobowości„.

Jorge Martin próbuje ponownie

Od przyszłego roku Pramac będzie mógł także liczyć na przybycie utalentowanego Franco Morbidelliego, wicemistrza świata w 2020 roku, szukającego odkupienia po ostatnich skomplikowanych sezonach w Yamasze. Celem jest zdobycie tytułu mistrzowskiego przed odejściem Jorge Martina. Tak naprawdę wydaje się, że przeznaczeniem Madrileniańczyka jest dołączenie do zespołu fabrycznego pod koniec kolejnych mistrzostw MotoGP. „Pokazaliśmy wspólnie z Ducati, że nawet nieoficjalny zespół może walczyć o tytuł mistrza świata. Dlaczego więc nie spróbować jeszcze raz?„, pyta menadżer włoskiego zespołu w wywiadzie dla Speedweek.com. „W połowie sezonu Jorge był najbardziej konkurencyjnym kolarzem, mówię to z najwyższym szacunkiem dla Pecco. Zamieniliśmy 66-punktowy deficyt na siedmiopunktową przewagę„.

Odpowiedź od Michelin

W końcowej fazie Mistrzostw Świata rodak z Madrytu popełnił kilka błędów, a w Katarze został spowolniony przez tylną oponę, co zdaniem zespołu Pramac wywołało pewne napady złości. Wstępne analizy Michelin nie wykazały żadnych nieprawidłowości, ale francuska firma planuje opublikować ostateczną odpowiedź w nadchodzących tygodniach. „Nie chcę rozpoczynać dyskusji na temat rzeczy, których tak naprawdę jeszcze nie wiemy, ponieważ bardzo ważna ocena końcowa wciąż trwa. Mam nadzieję, że otrzymamy odpowiedź tak szybko, jak to możliwe – podsumował Gino Borsoi. Kolejne spotkanie Michelin, Ducati i nas zaplanowano już na początek 2024 roku, aby lepiej ocenić i zrozumieć dane z analizy opon… Potem zobaczymy„.