MotoGP, Crutchlow zaprzecza Quartararo: „Nie potrzebujemy więcej mocy”

W Japonii Yamaha również wystawiła Cala Crutchlowa jako dziką kartę w celu zebrania innych przydatnych danych na potrzeby rozwoju M1. Byłoby lepiej, gdyby w niedzielę nie pokrzyżował planów deszcz, ale kilometry przebyte przez angielskiego testera podczas weekendu w Motegi przydały się do zdobycia dalszych informacji na przyszłość.

MotoGP, Yamaha ufa Crutchlowowi: zaproponowano nowy kontrakt

Firma Iwata w dużym stopniu polega na Crutchlow przy opracowywaniu swojego prototypu. To nie przypadek, że kierowca pod koniec GP w Japonii zrobił ciekawe odkrycie: „Chcą, żeby podpisał nowy, trzyletni kontrakt – podaje Crash.net – ale musimy się upewnić, że będziemy bardziej konsekwentnie jeździć na rowerze. W ten sposób osiąga się postęp. Po teście w Sepang miałem dziewięć tygodni wolnego, potem zrobiłem trzy testy w ciągu dwóch tygodni. Potem miałem czternaście tygodni wolnego, a potem ponownie zrobiłem trzy testy w ciągu dwóch tygodni. Mam nadzieję, że przyjdą z lepszym planem i wtedy podejmę decyzję„.

Stanowisko Cala jest całkiem jasne: chce planu testów z krótszymi przerwami. Zarówno on, jak i inżynierowie potrzebują większej konsekwencji na torze, aby móc ulepszyć M1. Jeśli sytuacja się zmieni, możliwe będzie podpisanie dłuższej umowy.

M1, Cal nie zgadza się z Quartararo

Crutchlow ciężko pracuje, aby pomóc Yamasze i zrozumiał, czego potrzeba, aby wrócić na szczyt w MotoGP: „Rowerem trudno się prowadzi przy tak dużym docisku, jest bardzo ciężki. Prawdopodobnie mamy teraz lepsze przyspieszenie, ale wszędzie przegrywamy. Nie potrzebujemy większej mocy, ale płynniejszego silnika

Chociaż poczyniono pewne postępy, konkurencja osiągnęła większy i pozostaje w tyle w kilku obszarach. Przyspieszenie jest jednym z tych, na których M1 cierpi najbardziej. Fabio Quartararo jest przekonany, że potrzebny jest mocniejszy silnik, ale Cal prosi o lepsze dostarczanie mocy: „Powiedzmy, że wszystkie motocykle mają 300 koni mechanicznych – wyjaśnia – ale wychodząc z zakrętów ich nie używasz, używasz 200. Nie potrzebujemy więcej mocy, zaufaj mi. Wiem, co robią inni producenci i ile Nm momentu obrotowego zużywają na wyjściu z zakrętu. Zużywamy więcej, a silnik nie pracuje równo, więc musimy przejść w stronę większej płynności.

Były kierowca Hondy ma bardzo jasne pomysły, a wraz z lepszą dostawą sytuacja ulegnie drastycznej zmianie: „Gdy pójdziemy w tym kierunku, zobaczymy przyspieszenie. Wychodząc z zakrętów znacznie szybciej, będziemy także szybsi na prostej. Myślę, że mamy wystarczającą moc, ale nie wychodzimy z zakrętów we właściwy sposób„.

Zdjęcie: Wyścigi Yamahy