Ostatnio nie jest to szczególnie zadowolony Maverick Vinales. Po bardzo konkurencyjnej rywalizacji w Indonezji, w tryptyku Australia-Tajlandia-Malezja wyniki nie były zadowalające. Najlepszym miejscem było dziesiąte miejsce w sprincie (a zatem 0 punktów) w Sepang. Sprawy nie układają się dobrze zarówno dla niego, jak i Aprilii, która również dostała mniej, niż się spodziewała, w przypadku Aleixa Espargaro.
MotoGP, oczekiwania Vinalesa w Katarze
W najbliższy weekend wyścigi MotoGP w Lusail, gdzie Vinales wygrał z Yamahą w latach 2017 i 2021. To może być dobry tor dla Hiszpana: „Jest nowy asfalt – powiedział Motosan.es – i nie wiemy, co się stanie. To niewiadoma. Jestem skupiony i myślę, że najlepszą strategią jest myślenie dzień po dniu. Postaramy się wycisnąć z każdej sesji jak najwięcej, znaleźć granicę i uczucie, które nam odpowiada„.
W Katarze tylko jedno wymagające hamowanie jest na pierwszym zakręcie po długiej prostej, więc Aprilia RS-GP może ucierpieć mniej niż w Sepang: „Myślę, że możemy dobrze sobie poradzić – wyjaśnia Maverick – a w zeszłym roku Aleix był szybki. Myślę, że w tym roku jesteśmy na wyższym poziomie. Przyjeżdżam tutaj zmotywowany i silny, nie wiem, co się stanie. Będzie dużo pracy. Będziemy musieli skupić się na oponach i zrozumieć, jak zachowuje się nowy asfalt, czy będzie bardziej ścierny i czy przyczepność będzie niska.„.
Maverick i projekt Aprilia
Hiszpańskiego kolarza zapytano, jak by to było, gdyby kolarze drużyny satelitarnej RNF również korzystali z tego samego roweru, co oficjalny zespół Aprilia: „Trudno odpowiedzieć. Nawet gdy pracowałem w Yamasze, te cztery motocykle nie były takie same, te satelitarne pochodziły z poprzedniego roku. Nie wiem, czy Aprilia będzie w stanie zmusić RNF do tego. Gdyby dali wszystkim ten sam rower i szansę wypróbowania nowych części, tak jak Ducati daje Pramac, byłoby fantastycznie. Zaoszczędziłoby mi to mnóstwo czasu„.
Vinales chciałby, aby firma Noale naśladowała Ducati, angażując w rozwój zespół satelitarny i dając mu najnowszą wersję RS-GP. Na razie jednak wygląda na to, że w 2024 roku RNF będzie miał także ubiegłoroczny rower. Zobaczymy, czy Aprilia zdecyduje się na większy wysiłek i być może Razlan Razali będzie mógł liczyć na większe zasoby ekonomiczne, aby zapewnić lepszy materiał techniczny. Na razie nie przewiduje się żadnych zmian w stosunku do uzgodnionej umowy.
Zdjęcie: Aprilia