MotoE, Matteo Ferrari „Jest prędkość, musimy zachować pozytywne nastawienie”

Nie takiego początku sezonu oczekiwał Matteo Ferrari. Inauguracyjna runda w Portimao okazała się bardziej złożona, niż oczekiwano, ale mistrz MotoE 2019 mimo wszystko woli skupić się na pozytywnych sygnałach. Niestabilna pogoda częściowo pomogła złagodzić słabość jego ostatniego sezonu, po czym poczyniono kroki do przodu, jeśli chodzi o motocykl, a tym samym o jego wyczucie na siodełku. Punkty, od których można zacząć od nowa w kolejnym wyścigu MotoE w Le Mans, aby po nieoptymalnym starcie natychmiast dokonać punktu zwrotnego. Co będziesz robić w międzyczasie przez półtora miesiąca oczekiwania? Zawodnik FELO Gresini nie pojawi się w najbliższym czasie, ale wieści mogą pojawić się wkrótce.

Matteo Ferrari, złożony weekend MotoE, zaczynający się od „testowego” czwartku. Czy miało to na ciebie wpływ?

Właściwie czwartek nie był problemem. Byłoby wspaniale jechać na suchej nawierzchni, ale jeśli chodzi o naszą sytuację, tak było lepiej. Naprawiliśmy motocykl na mokrej nawierzchni i jestem z tego zadowolony, poszło nam dużo, dużo lepiej niż ostatnim razem. W ubiegłym roku w niektórych wyścigach była to pięta achillesowa, więc było to pozytywne i będziemy to kontynuować przez resztę sezonu.

Potem nie pomogła sytuacja na torze podczas pierwszych piątkowych testów.

Warunki w pierwszym treningu były bezużyteczne, tak naprawdę nie przejechałem nawet jednego okrążenia. Jechali wolniej na slickach niż w deszczu, co było trudne w warunkach. Trudność nie występowała w drugim treningu, niestety wystąpił problem i nie mogliśmy tego zrobić.

Kwalifikacje zatem naznaczone tymi problemami.

Zdałem z Q1, Miquel Pons również znalazł się w moim cieniu i nie udało mi się dostać do Q2. Jednak wykonanie tylko trzech prób czasowych jednego dnia jest bardzo, bardzo trudne. W MotoE nie można pomijać zakrętów, będziemy potrzebować doświadczenia. Kwalifikacje te zatem zagroziły także sobotnim wyścigom.

Niestety w pierwszym wyścigu również doszło do kraksy, czy to był Twój błąd, czy może zaszło coś innego? Wielu z Was upadło.

Zasadniczo wystartowałem z jedenastej pozycji po czterech dniach testów, wszyscy byli mniej więcej w porządku… Jasne jest, że bardzo trudno jest wyprzedzać i natychmiastowo zdystansować się od grupy, gdy jesteś z tyłu. W pierwszym wyścigu nie byliśmy w dobrym miejscu, ponieważ warunki z testów były inne. Starałem się naciskać tak mocno, jak tylko mogłem, aby się zregenerować, a w pierwszym zakręcie wjechałem nieco szeroko. Tor był bardzo brudny i nie jeździłem. linię, więc się poślizgnąłem. Ale jestem szczęśliwy, że ukończyłem wyścig: nie miałem już podnóżka, a kierownica była krzywa, ale zdobyłem cztery punkty i myślę, że bardzo ważne jest, aby zespół pomimo trudności sprowadził do domu to, co najlepsze.

Jak poszedł drugi wyścig?

Wykonaliśmy świetną robotę, motocykl uległ poprawie i można powiedzieć, że przyzwyczailiśmy się do warunków na torze, jakie panowały na torze. Niestety po pierwszych dwóch okrążeniach miałem ponad dwie sekundy, zregenerowałem się, bo dojechałem do półtorej sekundy, okrążając jak liderzy, jeśli nie nawet szybciej. Nie mam na co narzekać, wszystko zależało od piątku. Oczywiście jest to denerwujące, ponieważ lubimy wygrywać, ale takie weekendy mogą się zdarzyć. Prędkość jest, musimy zachować pozytywne nastawienie.

Jakie są oczekiwania wobec Le Mans?

Musimy przynieść do domu jak najlepszy wynik, maksymalizować wyniki i zawsze starać się zdobywać punkty. To jest najważniejsza rzecz. Pomyślmy o jednym wyścigu na raz.

Jakie masz plany w oczekiwaniu na kolejny wyścig MotoE? Treningi na bok.

Jest kilka nowości, ale nie możemy jeszcze nic powiedzieć, ujawnimy je później.

Zdjęcie: Zespół MotoE FELO Gresini Racing