Pure GP Race

Suivez Le Championnat Du Monde Motogp 2021 : Motogp, Moto 2, Moto 3, Superbike Et Tous Les Protagonistes Du Motocyclisme. Résultats Et Classements

Puchar R3, Mattia Lacasella wkracza „Od prawie ostatniej pozycji do pierwszej dziesiątki, chciałbym spróbować jeszcze raz”

Tytuł zdobył w swoim pierwszym pełnym roku ścigania, a następnie przeszedł na „wysokie koła”. Mattia Lacasella, debiutancki mistrz CNV 190GP w 2022 roku, zanotował swój pierwszy sezon w Pucharze Yamaha R3 w MC Racing Mattii Mancino, zespole debiutującym w tej kategorii. Kierowca z Rimini, który 25 stycznia skończył 16 lat, zajął 19. miejsce w mistrzostwach, 18. w klasyfikacji Blu Cru (zarezerwowanej dla kierowców poniżej 18. roku życia), ale pokazał ciekawy krok naprzód: znalazł się w pierwszej dziesiątce, z którą Lacasella zakończył sezon.

Nieźle, biorąc pod uwagę, że w pierwszych rundach płynął na ostatnich pozycjach. Co teraz zrobi? Zawodnik z Romagny chciałby po raz drugi wziąć udział w tych samych mistrzostwach: po „podjęciu odpowiednich działań” wyraźnie celuje wyżej, ale wszystko rozstrzygnie się w pierwszych miesiącach przyszłego roku. W międzyczasie Lacasella nie zaniedbuje szkoleń, a przede wszystkim studiów, biorąc pod uwagę, że studiuje na trzecim roku technicznego instytutu informatycznego. Poprosiliśmy go, aby opowiedział swoją historię i podsumował rok 2023, który właśnie się zakończył: oto nasz wywiad.

Mattia Lacasella, gdzie zaczyna się Twoja historia z motocyklami?

Zacząłem jeździć na minibikeach w wieku 5-6 lat, zacząłem ścigać się w wieku około 8-9 lat, zdobywając dzikie karty w mistrzostwach regionalnych i włoskich. Ale bez eksponowania się za bardzo: mój ojciec miał zupełnie inne pasje, więc nigdy tak naprawdę nie pozwolił mi rozpocząć tej podróży. Jednak na szczęście dla mnie w 2019 roku dali mi MiniGP, Bucci BR10 160 i rozpoczął się długi okres z minibike’ami.

Ścieżka na chwilę przerwana.

Była pandemia… Zaraz potem jednak zrobiliśmy kilka dzikich kart w różnych mistrzostwach, żeby trochę sprawdzić poziom. Po wygraniu wszystkich wyścigów, w których uczestniczyliśmy, w 2022 roku zdecydowaliśmy się wystartować w CNV [Campionato Nazionale Velocità]. Chciałbym przejechać CIV z Bucci, nie było to możliwe, ale czułem się naprawdę dobrze na motocyklu Claudio i postanowiliśmy razem przejechać CNV.

Udany debiut!

Na początku nie byłem pewien, czy uda mi się zakwalifikować do całych mistrzostw, musiałem najpierw zobaczyć, jak mi pójdzie. Już jednak w pierwszym wyścigu mieliśmy potwierdzenie: w pierwszym wyścigu dobiegłem do mety na 5. pozycji, startując z alei serwisowej ze względu na nieterminową zmianę opon, natomiast w drugim wyścigu stanąłem na swoim pierwszym w życiu podium. Postanowiliśmy więc dalej obserwować, co się stanie, i byliśmy tam w mistrzostwach… Przede wszystkim dobrze się bawiliśmy.

Mattia-Lacasella-titolo-cnv-2022

Mattia Lacasella, w końcu „przekonałeś” tatę, prawda?

Na początku walczyliśmy [risata] Potem kontynuowaliśmy i kiedy zdobyliśmy tytuł, nie mógł w to uwierzyć! To było bardzo miłe. Dla wszystkich było to trochę ryzykowne, pasja była bardziej moja, ale koszty finansowe były wysokie, ale całkowicie wygraliśmy. I wiem, że w końcu mój tata też się dobrze bawił i widząc, jak biegam, też zaczął zakochać się w tym sporcie.

W tym roku przeniosłeś się do Pucharu Yamaha R3. Jak było?

Bardzo wymagający: w swoich pierwszych mistrzostwach wziąłem udział dopiero rok wcześniej i debiutowałem w wyścigach na wysokich kołach. Nie byłem jedyny, ale wielu pochodziło z innych kategorii lub ścigało się już na tych torach, więc mieli przewagę. Stopniowo jednak przyspieszaliśmy, znając moje mocne strony i nad czym muszę popracować. Bardzo cierpiałem, zwłaszcza w bójkach, ale na latającym okrążeniu nie było źle, nawet jeśli mieliśmy trochę pecha.

Opowiedz nam kilka odcinków.

Na przykład w Mugello, gdzie strumień powietrza jest duży: nie złapałem odpowiedniej grupy i trochę utknęliśmy. Jednak w Vallelunga panowały wilgotne warunki, potrzebowaliśmy wystarczającej wrażliwości i w kwalifikacjach zajęliśmy 13. miejsce, na 30 nie było źle. Ale tam było komicznie: woda, słońce, znowu woda i znowu słońce. Weszliśmy na suchych oponach i na mokrym ustawieniu, pokonując w ten sposób zakręt przy prędkości 200 km/h… Byłem przywiązany do czołówki, ale oni mieli suchy rower: wolałem ukończyć wyścig na 15. pozycji i zyskać doświadczenie.

Rok w którym nawet pogoda nie pomogła.

Nie mieliśmy tyle szczęścia, zawsze dostawaliśmy wodę, a potem wyścig na suchej nawierzchni: jako debiutant musiałbym dużo jeździć na suchej nawierzchni, aby dobrze ustawić rower, ale zamiast tego miałem trudności. W Misano padał deszcz w czwartek, a potem w piątek podczas wszystkich bezpłatnych treningów, więc nie pojechałem, a potem wyszło słońce na kwalifikacje! Mój pierwszy wyścig w Pucharze Yamaha R3 był taki, dość skomplikowany.

Mattia Lacasella, w końcu wszystko zależy od doświadczenia, prawda?

Tak, zdecydowanie. Również dlatego, że w tym roku nie testowałem na żadnym torze poza Vallelungą, ale właśnie tam zerwałem więzadła i przejechałem tylko 10 okrążeń. Zobaczyłem tor ponownie podczas wyścigu dwa tygodnie później i miałem problemy fizyczne.

Jak ogólnie oceniasz sezon 2023?

Jeśli miałbym sobie wystawić ocenę, to myślę, że otrzymaliśmy ocenę 5,5-6. Popełniliśmy jednak pewne błędy, których na pewno nigdy więcej nie powtórzymy, ale myślę, że to normalne. Jednak w ostatnim wyścigu pojechaliśmy mocno i po raz pierwszy znalazłem się w pierwszej dziesiątce, więc może mógłbym nawet dać sobie ocenę 6-6,5. Możemy się poprawić, ale ten rok był trochę trudny i wiedzieliśmy, że ostatecznie wszystko jest w porządku, ale ważnym aspektem jest rozwój w trakcie sezonu. Od niemal ostatniego miejsca w czołowej 10-tce, zbiegając z czasami liderów: cieszymy się z tego, są duże nadzieje na przyszły rok! Oprócz mnie zespół także debiutował, więc wszyscy musieliśmy zrozumieć, jaki jest poziom, ale w międzyczasie bardzo dziękuję Mattii Mancino za wspólnie spędzony sezon, naprawdę dobrze się bawiliśmy w tym roku.

Mattia-Lacasella-r3-cup-2023

W tym samym czasie chodzisz także do szkoły.

Tam też musisz ciężko pracować: to jak szybkie okrążenie w kwalifikacjach, nie możesz popełniać błędów, bo jeśli zaczniesz od tyłu, trudno się zregenerować! Ale powiedzmy, że mam szczęście, że znalazłem profesorów, którzy mi pomagają, poza tym, że w ostatnich latach państwo stworzyło nowy, spersonalizowany plan dla studentów-sportowców. Nieobecności spowodowane zawodami lub treningami są zatem zawsze usprawiedliwione, ale zawsze muszę nadrobić wszystkie braki w szkole.

Jak się ogólnie masz?

W naukę wkładam tyle samo wysiłku, co na motocykle, na razie nie sprawia mi to żadnych trudności i idzie mi całkiem nieźle, także jeśli chodzi o oceny, nie narzekamy. Zależy to jednak od przedmiotów: włoski niezbyt dobrze, ale z matematyki jestem dobry. Może też dlatego, że w życiu jestem bardzo metodyczny, kalkuluję, wykonuję wszystkie mechaniczne kroki: wystarczy je zrozumieć i to robię.

Mattia Lacasella, czy wiesz już, co będziesz robić w 2024 roku, czy nic jeszcze nie zostało postanowione?

Najpierw muszę znaleźć wszystkich sponsorów, a potem część finansową, której potrzebuję. Jeśli tak, spróbujemy ponownie wystartować w Pucharze Yamaha R3, co jest dla mnie w tej chwili najlepszą rzeczą. Nie wiem jeszcze, który zespół oceniamy i nie ma jeszcze żadnych oficjalnych informacji, ale moim celem byłoby powtórzenie całych mistrzostw: w pierwszym roku rozumiesz, jak to działa, w drugim próbujesz zrobić coś więcej. Jeśli nie będzie takiej możliwości, na pewno skorzystamy z dzikich kart, aby zapewnić sobie treningi i spróbować zdobyć kwalifikacje umożliwiające dotarcie do europejskiego finału w Portimao. Byłoby to wspaniałe doświadczenie.

A w międzyczasie, poza nauką, co będziesz robić zimą?

Zwolniłem dopiero w sierpniu, w czasie przerwy wakacyjnej, kiedy wyjechałem na wakacje. Teraz muszę utrzymać dobrą formę, nadal trenuję i zawsze jestem gotowy: trzeba wykorzystywać każdą okazję.

Puchar R3, Mattia Lacasella wkracza „Od prawie ostatniej pozycji do pierwszej dziesiątki, chciałbym spróbować jeszcze raz”

Tytuł zdobył w swoim pierwszym pełnym roku ścigania, a następnie przeszedł na „wysokie koła”. Mattia Lacasella, debiutancki mistrz CNV 190GP w 2022 roku, zanotował swój pierwszy sezon w Pucharze Yamaha R3 w MC Racing Mattii Mancino, zespole debiutującym w tej kategorii. Kierowca z Rimini, który 25 stycznia skończył 16 lat, zajął 19. miejsce w mistrzostwach, 18. w klasyfikacji Blu Cru (zarezerwowanej dla kierowców poniżej 18. roku życia), ale pokazał ciekawy krok naprzód: znalazł się w pierwszej dziesiątce, z którą Lacasella zakończył sezon.

Nieźle, biorąc pod uwagę, że w pierwszych rundach płynął na ostatnich pozycjach. Co teraz zrobi? Zawodnik z Romagny chciałby po raz drugi wziąć udział w tych samych mistrzostwach: po „podjęciu odpowiednich działań” wyraźnie celuje wyżej, ale wszystko rozstrzygnie się w pierwszych miesiącach przyszłego roku. W międzyczasie Lacasella nie zaniedbuje szkoleń, a przede wszystkim studiów, biorąc pod uwagę, że studiuje na trzecim roku technicznego instytutu informatycznego. Poprosiliśmy go, aby opowiedział swoją historię i podsumował rok 2023, który właśnie się zakończył: oto nasz wywiad.

Mattia Lacasella, gdzie zaczyna się Twoja historia z motocyklami?

Zacząłem jeździć na minibikeach w wieku 5-6 lat, zacząłem ścigać się w wieku około 8-9 lat, zdobywając dzikie karty w mistrzostwach regionalnych i włoskich. Ale bez eksponowania się za bardzo: mój ojciec miał zupełnie inne pasje, więc nigdy tak naprawdę nie pozwolił mi rozpocząć tej podróży. Jednak na szczęście dla mnie w 2019 roku dali mi MiniGP, Bucci BR10 160 i rozpoczął się długi okres z minibike’ami.

Ścieżka na chwilę przerwana.

Była pandemia… Zaraz potem jednak zrobiliśmy kilka dzikich kart w różnych mistrzostwach, żeby trochę sprawdzić poziom. Po wygraniu wszystkich wyścigów, w których uczestniczyliśmy, w 2022 roku zdecydowaliśmy się wystartować w CNV [Campionato Nazionale Velocità]. Chciałbym przejechać CIV z Bucci, nie było to możliwe, ale czułem się naprawdę dobrze na motocyklu Claudio i postanowiliśmy razem przejechać CNV.

Udany debiut!

Na początku nie byłem pewien, czy uda mi się zakwalifikować do całych mistrzostw, musiałem najpierw zobaczyć, jak mi pójdzie. Już jednak w pierwszym wyścigu mieliśmy potwierdzenie: w pierwszym wyścigu dobiegłem do mety na 5. pozycji, startując z alei serwisowej ze względu na nieterminową zmianę opon, natomiast w drugim wyścigu stanąłem na swoim pierwszym w życiu podium. Postanowiliśmy więc dalej obserwować, co się stanie, i byliśmy tam w mistrzostwach… Przede wszystkim dobrze się bawiliśmy.

Mattia-Lacasella-titolo-cnv-2022

Mattia Lacasella, w końcu „przekonałeś” tatę, prawda?

Na początku walczyliśmy [risata] Potem kontynuowaliśmy i kiedy zdobyliśmy tytuł, nie mógł w to uwierzyć! To było bardzo miłe. Dla wszystkich było to trochę ryzykowne, pasja była bardziej moja, ale koszty finansowe były wysokie, ale całkowicie wygraliśmy. I wiem, że w końcu mój tata też się dobrze bawił i widząc, jak biegam, też zaczął zakochać się w tym sporcie.

W tym roku przeniosłeś się do Pucharu Yamaha R3. Jak było?

Bardzo wymagający: w swoich pierwszych mistrzostwach wziąłem udział dopiero rok wcześniej i debiutowałem w wyścigach na wysokich kołach. Nie byłem jedyny, ale wielu pochodziło z innych kategorii lub ścigało się już na tych torach, więc mieli przewagę. Stopniowo jednak przyspieszaliśmy, znając moje mocne strony i nad czym muszę popracować. Bardzo cierpiałem, zwłaszcza w bójkach, ale na latającym okrążeniu nie było źle, nawet jeśli mieliśmy trochę pecha.

Opowiedz nam kilka odcinków.

Na przykład w Mugello, gdzie strumień powietrza jest duży: nie złapałem odpowiedniej grupy i trochę utknęliśmy. Jednak w Vallelunga panowały wilgotne warunki, potrzebowaliśmy wystarczającej wrażliwości i w kwalifikacjach zajęliśmy 13. miejsce, na 30 nie było źle. Ale tam było komicznie: woda, słońce, znowu woda i znowu słońce. Weszliśmy na suchych oponach i na mokrym ustawieniu, pokonując w ten sposób zakręt przy prędkości 200 km/h… Byłem przywiązany do czołówki, ale oni mieli suchy rower: wolałem ukończyć wyścig na 15. pozycji i zyskać doświadczenie.

Rok w którym nawet pogoda nie pomogła.

Nie mieliśmy tyle szczęścia, zawsze dostawaliśmy wodę, a potem wyścig na suchej nawierzchni: jako debiutant musiałbym dużo jeździć na suchej nawierzchni, aby dobrze ustawić rower, ale zamiast tego miałem trudności. W Misano padał deszcz w czwartek, a potem w piątek podczas wszystkich bezpłatnych treningów, więc nie pojechałem, a potem wyszło słońce na kwalifikacje! Mój pierwszy wyścig w Pucharze Yamaha R3 był taki, dość skomplikowany.

Mattia Lacasella, w końcu wszystko zależy od doświadczenia, prawda?

Tak, zdecydowanie. Również dlatego, że w tym roku nie testowałem na żadnym torze poza Vallelungą, ale właśnie tam zerwałem więzadła i przejechałem tylko 10 okrążeń. Zobaczyłem tor ponownie podczas wyścigu dwa tygodnie później i miałem problemy fizyczne.

Jak ogólnie oceniasz sezon 2023?

Jeśli miałbym sobie wystawić ocenę, to myślę, że otrzymaliśmy ocenę 5,5-6. Popełniliśmy jednak pewne błędy, których na pewno nigdy więcej nie powtórzymy, ale myślę, że to normalne. Jednak w ostatnim wyścigu pojechaliśmy mocno i po raz pierwszy znalazłem się w pierwszej dziesiątce, więc może mógłbym nawet dać sobie ocenę 6-6,5. Możemy się poprawić, ale ten rok był trochę trudny i wiedzieliśmy, że ostatecznie wszystko jest w porządku, ale ważnym aspektem jest rozwój w trakcie sezonu. Od niemal ostatniego miejsca w czołowej 10-tce, zbiegając z czasami liderów: cieszymy się z tego, są duże nadzieje na przyszły rok! Oprócz mnie zespół także debiutował, więc wszyscy musieliśmy zrozumieć, jaki jest poziom, ale w międzyczasie bardzo dziękuję Mattii Mancino za wspólnie spędzony sezon, naprawdę dobrze się bawiliśmy w tym roku.

Mattia-Lacasella-r3-cup-2023

W tym samym czasie chodzisz także do szkoły.

Tam też musisz ciężko pracować: to jak szybkie okrążenie w kwalifikacjach, nie możesz popełniać błędów, bo jeśli zaczniesz od tyłu, trudno się zregenerować! Ale powiedzmy, że mam szczęście, że znalazłem profesorów, którzy mi pomagają, poza tym, że w ostatnich latach państwo stworzyło nowy, spersonalizowany plan dla studentów-sportowców. Nieobecności spowodowane zawodami lub treningami są zatem zawsze usprawiedliwione, ale zawsze muszę nadrobić wszystkie braki w szkole.

Jak się ogólnie masz?

W naukę wkładam tyle samo wysiłku, co na motocykle, na razie nie sprawia mi to żadnych trudności i idzie mi całkiem nieźle, także jeśli chodzi o oceny, nie narzekamy. Zależy to jednak od przedmiotów: włoski niezbyt dobrze, ale z matematyki jestem dobry. Może też dlatego, że w życiu jestem bardzo metodyczny, kalkuluję, wykonuję wszystkie mechaniczne kroki: wystarczy je zrozumieć i to robię.

Mattia Lacasella, czy wiesz już, co będziesz robić w 2024 roku, czy nic jeszcze nie zostało postanowione?

Najpierw muszę znaleźć wszystkich sponsorów, a potem część finansową, której potrzebuję. Jeśli tak, spróbujemy ponownie wystartować w Pucharze Yamaha R3, co jest dla mnie w tej chwili najlepszą rzeczą. Nie wiem jeszcze, który zespół oceniamy i nie ma jeszcze żadnych oficjalnych informacji, ale moim celem byłoby powtórzenie całych mistrzostw: w pierwszym roku rozumiesz, jak to działa, w drugim próbujesz zrobić coś więcej. Jeśli nie będzie takiej możliwości, na pewno skorzystamy z dzikich kart, aby zapewnić sobie treningi i spróbować zdobyć kwalifikacje umożliwiające dotarcie do europejskiego finału w Portimao. Byłoby to wspaniałe doświadczenie.

A w międzyczasie, poza nauką, co będziesz robić zimą?

Zwolniłem dopiero w sierpniu, w czasie przerwy wakacyjnej, kiedy wyjechałem na wakacje. Teraz muszę utrzymać dobrą formę, nadal trenuję i zawsze jestem gotowy: trzeba wykorzystywać każdą okazję.

Puchar R3, Mattia Lacasella wkracza „Od prawie ostatniej pozycji do pierwszej dziesiątki, chciałbym spróbować jeszcze raz”

Tytuł zdobył w swoim pierwszym pełnym roku ścigania, a następnie przeszedł na „wysokie koła”. Mattia Lacasella, debiutancki mistrz CNV 190GP w 2022 roku, zanotował swój pierwszy sezon w Pucharze Yamaha R3 w MC Racing Mattii Mancino, zespole debiutującym w tej kategorii. Kierowca z Rimini, który 25 stycznia skończył 16 lat, zajął 19. miejsce w mistrzostwach, 18. w klasyfikacji Blu Cru (zarezerwowanej dla kierowców poniżej 18. roku życia), ale pokazał ciekawy krok naprzód: znalazł się w pierwszej dziesiątce, z którą Lacasella zakończył sezon.

Nieźle, biorąc pod uwagę, że w pierwszych rundach płynął na ostatnich pozycjach. Co teraz zrobi? Zawodnik z Romagny chciałby po raz drugi wziąć udział w tych samych mistrzostwach: po „podjęciu odpowiednich działań” wyraźnie celuje wyżej, ale wszystko rozstrzygnie się w pierwszych miesiącach przyszłego roku. W międzyczasie Lacasella nie zaniedbuje szkoleń, a przede wszystkim studiów, biorąc pod uwagę, że studiuje na trzecim roku technicznego instytutu informatycznego. Poprosiliśmy go, aby opowiedział swoją historię i podsumował rok 2023, który właśnie się zakończył: oto nasz wywiad.

Mattia Lacasella, gdzie zaczyna się Twoja historia z motocyklami?

Zacząłem jeździć na minibikeach w wieku 5-6 lat, zacząłem ścigać się w wieku około 8-9 lat, zdobywając dzikie karty w mistrzostwach regionalnych i włoskich. Ale bez eksponowania się za bardzo: mój ojciec miał zupełnie inne pasje, więc nigdy tak naprawdę nie pozwolił mi rozpocząć tej podróży. Jednak na szczęście dla mnie w 2019 roku dali mi MiniGP, Bucci BR10 160 i rozpoczął się długi okres z minibike’ami.

Ścieżka na chwilę przerwana.

Była pandemia… Zaraz potem jednak zrobiliśmy kilka dzikich kart w różnych mistrzostwach, żeby trochę sprawdzić poziom. Po wygraniu wszystkich wyścigów, w których uczestniczyliśmy, w 2022 roku zdecydowaliśmy się wystartować w CNV [Campionato Nazionale Velocità]. Chciałbym przejechać CIV z Bucci, nie było to możliwe, ale czułem się naprawdę dobrze na motocyklu Claudio i postanowiliśmy razem przejechać CNV.

Udany debiut!

Na początku nie byłem pewien, czy uda mi się zakwalifikować do całych mistrzostw, musiałem najpierw zobaczyć, jak mi pójdzie. Już jednak w pierwszym wyścigu mieliśmy potwierdzenie: w pierwszym wyścigu dobiegłem do mety na 5. pozycji, startując z alei serwisowej ze względu na nieterminową zmianę opon, natomiast w drugim wyścigu stanąłem na swoim pierwszym w życiu podium. Postanowiliśmy więc dalej obserwować, co się stanie, i byliśmy tam w mistrzostwach… Przede wszystkim dobrze się bawiliśmy.

Mattia-Lacasella-titolo-cnv-2022

Mattia Lacasella, w końcu „przekonałeś” tatę, prawda?

Na początku walczyliśmy [risata] Potem kontynuowaliśmy i kiedy zdobyliśmy tytuł, nie mógł w to uwierzyć! To było bardzo miłe. Dla wszystkich było to trochę ryzykowne, pasja była bardziej moja, ale koszty finansowe były wysokie, ale całkowicie wygraliśmy. I wiem, że w końcu mój tata też się dobrze bawił i widząc, jak biegam, też zaczął zakochać się w tym sporcie.

W tym roku przeniosłeś się do Pucharu Yamaha R3. Jak było?

Bardzo wymagający: w swoich pierwszych mistrzostwach wziąłem udział dopiero rok wcześniej i debiutowałem w wyścigach na wysokich kołach. Nie byłem jedyny, ale wielu pochodziło z innych kategorii lub ścigało się już na tych torach, więc mieli przewagę. Stopniowo jednak przyspieszaliśmy, znając moje mocne strony i nad czym muszę popracować. Bardzo cierpiałem, zwłaszcza w bójkach, ale na latającym okrążeniu nie było źle, nawet jeśli mieliśmy trochę pecha.

Opowiedz nam kilka odcinków.

Na przykład w Mugello, gdzie strumień powietrza jest duży: nie złapałem odpowiedniej grupy i trochę utknęliśmy. Jednak w Vallelunga panowały wilgotne warunki, potrzebowaliśmy wystarczającej wrażliwości i w kwalifikacjach zajęliśmy 13. miejsce, na 30 nie było źle. Ale tam było komicznie: woda, słońce, znowu woda i znowu słońce. Weszliśmy na suchych oponach i na mokrym ustawieniu, pokonując w ten sposób zakręt przy prędkości 200 km/h… Byłem przywiązany do czołówki, ale oni mieli suchy rower: wolałem ukończyć wyścig na 15. pozycji i zyskać doświadczenie.

Rok w którym nawet pogoda nie pomogła.

Nie mieliśmy tyle szczęścia, zawsze dostawaliśmy wodę, a potem wyścig na suchej nawierzchni: jako debiutant musiałbym dużo jeździć na suchej nawierzchni, aby dobrze ustawić rower, ale zamiast tego miałem trudności. W Misano padał deszcz w czwartek, a potem w piątek podczas wszystkich bezpłatnych treningów, więc nie pojechałem, a potem wyszło słońce na kwalifikacje! Mój pierwszy wyścig w Pucharze Yamaha R3 był taki, dość skomplikowany.

Mattia Lacasella, w końcu wszystko zależy od doświadczenia, prawda?

Tak, zdecydowanie. Również dlatego, że w tym roku nie testowałem na żadnym torze poza Vallelungą, ale właśnie tam zerwałem więzadła i przejechałem tylko 10 okrążeń. Zobaczyłem tor ponownie podczas wyścigu dwa tygodnie później i miałem problemy fizyczne.

Jak ogólnie oceniasz sezon 2023?

Jeśli miałbym sobie wystawić ocenę, to myślę, że otrzymaliśmy ocenę 5,5-6. Popełniliśmy jednak pewne błędy, których na pewno nigdy więcej nie powtórzymy, ale myślę, że to normalne. Jednak w ostatnim wyścigu pojechaliśmy mocno i po raz pierwszy znalazłem się w pierwszej dziesiątce, więc może mógłbym nawet dać sobie ocenę 6-6,5. Możemy się poprawić, ale ten rok był trochę trudny i wiedzieliśmy, że ostatecznie wszystko jest w porządku, ale ważnym aspektem jest rozwój w trakcie sezonu. Od niemal ostatniego miejsca w czołowej 10-tce, zbiegając z czasami liderów: cieszymy się z tego, są duże nadzieje na przyszły rok! Oprócz mnie zespół także debiutował, więc wszyscy musieliśmy zrozumieć, jaki jest poziom, ale w międzyczasie bardzo dziękuję Mattii Mancino za wspólnie spędzony sezon, naprawdę dobrze się bawiliśmy w tym roku.

Mattia-Lacasella-r3-cup-2023

W tym samym czasie chodzisz także do szkoły.

Tam też musisz ciężko pracować: to jak szybkie okrążenie w kwalifikacjach, nie możesz popełniać błędów, bo jeśli zaczniesz od tyłu, trudno się zregenerować! Ale powiedzmy, że mam szczęście, że znalazłem profesorów, którzy mi pomagają, poza tym, że w ostatnich latach państwo stworzyło nowy, spersonalizowany plan dla studentów-sportowców. Nieobecności spowodowane zawodami lub treningami są zatem zawsze usprawiedliwione, ale zawsze muszę nadrobić wszystkie braki w szkole.

Jak się ogólnie masz?

W naukę wkładam tyle samo wysiłku, co na motocykle, na razie nie sprawia mi to żadnych trudności i idzie mi całkiem nieźle, także jeśli chodzi o oceny, nie narzekamy. Zależy to jednak od przedmiotów: włoski niezbyt dobrze, ale z matematyki jestem dobry. Może też dlatego, że w życiu jestem bardzo metodyczny, kalkuluję, wykonuję wszystkie mechaniczne kroki: wystarczy je zrozumieć i to robię.

Mattia Lacasella, czy wiesz już, co będziesz robić w 2024 roku, czy nic jeszcze nie zostało postanowione?

Najpierw muszę znaleźć wszystkich sponsorów, a potem część finansową, której potrzebuję. Jeśli tak, spróbujemy ponownie wystartować w Pucharze Yamaha R3, co jest dla mnie w tej chwili najlepszą rzeczą. Nie wiem jeszcze, który zespół oceniamy i nie ma jeszcze żadnych oficjalnych informacji, ale moim celem byłoby powtórzenie całych mistrzostw: w pierwszym roku rozumiesz, jak to działa, w drugim próbujesz zrobić coś więcej. Jeśli nie będzie takiej możliwości, na pewno skorzystamy z dzikich kart, aby zapewnić sobie treningi i spróbować zdobyć kwalifikacje umożliwiające dotarcie do europejskiego finału w Portimao. Byłoby to wspaniałe doświadczenie.

A w międzyczasie, poza nauką, co będziesz robić zimą?

Zwolniłem dopiero w sierpniu, w czasie przerwy wakacyjnej, kiedy wyjechałem na wakacje. Teraz muszę utrzymać dobrą formę, nadal trenuję i zawsze jestem gotowy: trzeba wykorzystywać każdą okazję.

Puchar R3, Mattia Lacasella wkracza „Od prawie ostatniej pozycji do pierwszej dziesiątki, chciałbym spróbować jeszcze raz”

Tytuł zdobył w swoim pierwszym pełnym roku ścigania, a następnie przeszedł na „wysokie koła”. Mattia Lacasella, debiutancki mistrz CNV 190GP w 2022 roku, zanotował swój pierwszy sezon w Pucharze Yamaha R3 w MC Racing Mattii Mancino, zespole debiutującym w tej kategorii. Kierowca z Rimini, który 25 stycznia skończył 16 lat, zajął 19. miejsce w mistrzostwach, 18. w klasyfikacji Blu Cru (zarezerwowanej dla kierowców poniżej 18. roku życia), ale pokazał ciekawy krok naprzód: znalazł się w pierwszej dziesiątce, z którą Lacasella zakończył sezon.

Nieźle, biorąc pod uwagę, że w pierwszych rundach płynął na ostatnich pozycjach. Co teraz zrobi? Zawodnik z Romagny chciałby po raz drugi wziąć udział w tych samych mistrzostwach: po „podjęciu odpowiednich działań” wyraźnie celuje wyżej, ale wszystko rozstrzygnie się w pierwszych miesiącach przyszłego roku. W międzyczasie Lacasella nie zaniedbuje szkoleń, a przede wszystkim studiów, biorąc pod uwagę, że studiuje na trzecim roku technicznego instytutu informatycznego. Poprosiliśmy go, aby opowiedział swoją historię i podsumował rok 2023, który właśnie się zakończył: oto nasz wywiad.

Mattia Lacasella, gdzie zaczyna się Twoja historia z motocyklami?

Zacząłem jeździć na minibikeach w wieku 5-6 lat, zacząłem ścigać się w wieku około 8-9 lat, zdobywając dzikie karty w mistrzostwach regionalnych i włoskich. Ale bez eksponowania się za bardzo: mój ojciec miał zupełnie inne pasje, więc nigdy tak naprawdę nie pozwolił mi rozpocząć tej podróży. Jednak na szczęście dla mnie w 2019 roku dali mi MiniGP, Bucci BR10 160 i rozpoczął się długi okres z minibike’ami.

Ścieżka na chwilę przerwana.

Była pandemia… Zaraz potem jednak zrobiliśmy kilka dzikich kart w różnych mistrzostwach, żeby trochę sprawdzić poziom. Po wygraniu wszystkich wyścigów, w których uczestniczyliśmy, w 2022 roku zdecydowaliśmy się wystartować w CNV [Campionato Nazionale Velocità]. Chciałbym przejechać CIV z Bucci, nie było to możliwe, ale czułem się naprawdę dobrze na motocyklu Claudio i postanowiliśmy razem przejechać CNV.

Udany debiut!

Na początku nie byłem pewien, czy uda mi się zakwalifikować do całych mistrzostw, musiałem najpierw zobaczyć, jak mi pójdzie. Już jednak w pierwszym wyścigu mieliśmy potwierdzenie: w pierwszym wyścigu dobiegłem do mety na 5. pozycji, startując z alei serwisowej ze względu na nieterminową zmianę opon, natomiast w drugim wyścigu stanąłem na swoim pierwszym w życiu podium. Postanowiliśmy więc dalej obserwować, co się stanie, i byliśmy tam w mistrzostwach… Przede wszystkim dobrze się bawiliśmy.

Mattia-Lacasella-titolo-cnv-2022

Mattia Lacasella, w końcu „przekonałeś” tatę, prawda?

Na początku walczyliśmy [risata] Potem kontynuowaliśmy i kiedy zdobyliśmy tytuł, nie mógł w to uwierzyć! To było bardzo miłe. Dla wszystkich było to trochę ryzykowne, pasja była bardziej moja, ale koszty finansowe były wysokie, ale całkowicie wygraliśmy. I wiem, że w końcu mój tata też się dobrze bawił i widząc, jak biegam, też zaczął zakochać się w tym sporcie.

W tym roku przeniosłeś się do Pucharu Yamaha R3. Jak było?

Bardzo wymagający: w swoich pierwszych mistrzostwach wziąłem udział dopiero rok wcześniej i debiutowałem w wyścigach na wysokich kołach. Nie byłem jedyny, ale wielu pochodziło z innych kategorii lub ścigało się już na tych torach, więc mieli przewagę. Stopniowo jednak przyspieszaliśmy, znając moje mocne strony i nad czym muszę popracować. Bardzo cierpiałem, zwłaszcza w bójkach, ale na latającym okrążeniu nie było źle, nawet jeśli mieliśmy trochę pecha.

Opowiedz nam kilka odcinków.

Na przykład w Mugello, gdzie strumień powietrza jest duży: nie złapałem odpowiedniej grupy i trochę utknęliśmy. Jednak w Vallelunga panowały wilgotne warunki, potrzebowaliśmy wystarczającej wrażliwości i w kwalifikacjach zajęliśmy 13. miejsce, na 30 nie było źle. Ale tam było komicznie: woda, słońce, znowu woda i znowu słońce. Weszliśmy na suchych oponach i na mokrym ustawieniu, pokonując w ten sposób zakręt przy prędkości 200 km/h… Byłem przywiązany do czołówki, ale oni mieli suchy rower: wolałem ukończyć wyścig na 15. pozycji i zyskać doświadczenie.

Rok w którym nawet pogoda nie pomogła.

Nie mieliśmy tyle szczęścia, zawsze dostawaliśmy wodę, a potem wyścig na suchej nawierzchni: jako debiutant musiałbym dużo jeździć na suchej nawierzchni, aby dobrze ustawić rower, ale zamiast tego miałem trudności. W Misano padał deszcz w czwartek, a potem w piątek podczas wszystkich bezpłatnych treningów, więc nie pojechałem, a potem wyszło słońce na kwalifikacje! Mój pierwszy wyścig w Pucharze Yamaha R3 był taki, dość skomplikowany.

Mattia Lacasella, w końcu wszystko zależy od doświadczenia, prawda?

Tak, zdecydowanie. Również dlatego, że w tym roku nie testowałem na żadnym torze poza Vallelungą, ale właśnie tam zerwałem więzadła i przejechałem tylko 10 okrążeń. Zobaczyłem tor ponownie podczas wyścigu dwa tygodnie później i miałem problemy fizyczne.

Jak ogólnie oceniasz sezon 2023?

Jeśli miałbym sobie wystawić ocenę, to myślę, że otrzymaliśmy ocenę 5,5-6. Popełniliśmy jednak pewne błędy, których na pewno nigdy więcej nie powtórzymy, ale myślę, że to normalne. Jednak w ostatnim wyścigu pojechaliśmy mocno i po raz pierwszy znalazłem się w pierwszej dziesiątce, więc może mógłbym nawet dać sobie ocenę 6-6,5. Możemy się poprawić, ale ten rok był trochę trudny i wiedzieliśmy, że ostatecznie wszystko jest w porządku, ale ważnym aspektem jest rozwój w trakcie sezonu. Od niemal ostatniego miejsca w czołowej 10-tce, zbiegając z czasami liderów: cieszymy się z tego, są duże nadzieje na przyszły rok! Oprócz mnie zespół także debiutował, więc wszyscy musieliśmy zrozumieć, jaki jest poziom, ale w międzyczasie bardzo dziękuję Mattii Mancino za wspólnie spędzony sezon, naprawdę dobrze się bawiliśmy w tym roku.

Mattia-Lacasella-r3-cup-2023

W tym samym czasie chodzisz także do szkoły.

Tam też musisz ciężko pracować: to jak szybkie okrążenie w kwalifikacjach, nie możesz popełniać błędów, bo jeśli zaczniesz od tyłu, trudno się zregenerować! Ale powiedzmy, że mam szczęście, że znalazłem profesorów, którzy mi pomagają, poza tym, że w ostatnich latach państwo stworzyło nowy, spersonalizowany plan dla studentów-sportowców. Nieobecności spowodowane zawodami lub treningami są zatem zawsze usprawiedliwione, ale zawsze muszę nadrobić wszystkie braki w szkole.

Jak się ogólnie masz?

W naukę wkładam tyle samo wysiłku, co na motocykle, na razie nie sprawia mi to żadnych trudności i idzie mi całkiem nieźle, także jeśli chodzi o oceny, nie narzekamy. Zależy to jednak od przedmiotów: włoski niezbyt dobrze, ale z matematyki jestem dobry. Może też dlatego, że w życiu jestem bardzo metodyczny, kalkuluję, wykonuję wszystkie mechaniczne kroki: wystarczy je zrozumieć i to robię.

Mattia Lacasella, czy wiesz już, co będziesz robić w 2024 roku, czy nic jeszcze nie zostało postanowione?

Najpierw muszę znaleźć wszystkich sponsorów, a potem część finansową, której potrzebuję. Jeśli tak, spróbujemy ponownie wystartować w Pucharze Yamaha R3, co jest dla mnie w tej chwili najlepszą rzeczą. Nie wiem jeszcze, który zespół oceniamy i nie ma jeszcze żadnych oficjalnych informacji, ale moim celem byłoby powtórzenie całych mistrzostw: w pierwszym roku rozumiesz, jak to działa, w drugim próbujesz zrobić coś więcej. Jeśli nie będzie takiej możliwości, na pewno skorzystamy z dzikich kart, aby zapewnić sobie treningi i spróbować zdobyć kwalifikacje umożliwiające dotarcie do europejskiego finału w Portimao. Byłoby to wspaniałe doświadczenie.

A w międzyczasie, poza nauką, co będziesz robić zimą?

Zwolniłem dopiero w sierpniu, w czasie przerwy wakacyjnej, kiedy wyjechałem na wakacje. Teraz muszę utrzymać dobrą formę, nadal trenuję i zawsze jestem gotowy: trzeba wykorzystywać każdą okazję.

Puchar R3, Mattia Lacasella wkracza „Od prawie ostatniej pozycji do pierwszej dziesiątki, chciałbym spróbować jeszcze raz”

Tytuł zdobył w swoim pierwszym pełnym roku ścigania, a następnie przeszedł na „wysokie koła”. Mattia Lacasella, debiutancki mistrz CNV 190GP w 2022 roku, zanotował swój pierwszy sezon w Pucharze Yamaha R3 w MC Racing Mattii Mancino, zespole debiutującym w tej kategorii. Kierowca z Rimini, który 25 stycznia skończył 16 lat, zajął 19. miejsce w mistrzostwach, 18. w klasyfikacji Blu Cru (zarezerwowanej dla kierowców poniżej 18. roku życia), ale pokazał ciekawy krok naprzód: znalazł się w pierwszej dziesiątce, z którą Lacasella zakończył sezon.

Nieźle, biorąc pod uwagę, że w pierwszych rundach płynął na ostatnich pozycjach. Co teraz zrobi? Zawodnik z Romagny chciałby po raz drugi wziąć udział w tych samych mistrzostwach: po „podjęciu odpowiednich działań” wyraźnie celuje wyżej, ale wszystko rozstrzygnie się w pierwszych miesiącach przyszłego roku. W międzyczasie Lacasella nie zaniedbuje szkoleń, a przede wszystkim studiów, biorąc pod uwagę, że studiuje na trzecim roku technicznego instytutu informatycznego. Poprosiliśmy go, aby opowiedział swoją historię i podsumował rok 2023, który właśnie się zakończył: oto nasz wywiad.

Mattia Lacasella, gdzie zaczyna się Twoja historia z motocyklami?

Zacząłem jeździć na minibikeach w wieku 5-6 lat, zacząłem ścigać się w wieku około 8-9 lat, zdobywając dzikie karty w mistrzostwach regionalnych i włoskich. Ale bez eksponowania się za bardzo: mój ojciec miał zupełnie inne pasje, więc nigdy tak naprawdę nie pozwolił mi rozpocząć tej podróży. Jednak na szczęście dla mnie w 2019 roku dali mi MiniGP, Bucci BR10 160 i rozpoczął się długi okres z minibike’ami.

Ścieżka na chwilę przerwana.

Była pandemia… Zaraz potem jednak zrobiliśmy kilka dzikich kart w różnych mistrzostwach, żeby trochę sprawdzić poziom. Po wygraniu wszystkich wyścigów, w których uczestniczyliśmy, w 2022 roku zdecydowaliśmy się wystartować w CNV [Campionato Nazionale Velocità]. Chciałbym przejechać CIV z Bucci, nie było to możliwe, ale czułem się naprawdę dobrze na motocyklu Claudio i postanowiliśmy razem przejechać CNV.

Udany debiut!

Na początku nie byłem pewien, czy uda mi się zakwalifikować do całych mistrzostw, musiałem najpierw zobaczyć, jak mi pójdzie. Już jednak w pierwszym wyścigu mieliśmy potwierdzenie: w pierwszym wyścigu dobiegłem do mety na 5. pozycji, startując z alei serwisowej ze względu na nieterminową zmianę opon, natomiast w drugim wyścigu stanąłem na swoim pierwszym w życiu podium. Postanowiliśmy więc dalej obserwować, co się stanie, i byliśmy tam w mistrzostwach… Przede wszystkim dobrze się bawiliśmy.

Mattia-Lacasella-titolo-cnv-2022

Mattia Lacasella, w końcu „przekonałeś” tatę, prawda?

Na początku walczyliśmy [risata] Potem kontynuowaliśmy i kiedy zdobyliśmy tytuł, nie mógł w to uwierzyć! To było bardzo miłe. Dla wszystkich było to trochę ryzykowne, pasja była bardziej moja, ale koszty finansowe były wysokie, ale całkowicie wygraliśmy. I wiem, że w końcu mój tata też się dobrze bawił i widząc, jak biegam, też zaczął zakochać się w tym sporcie.

W tym roku przeniosłeś się do Pucharu Yamaha R3. Jak było?

Bardzo wymagający: w swoich pierwszych mistrzostwach wziąłem udział dopiero rok wcześniej i debiutowałem w wyścigach na wysokich kołach. Nie byłem jedyny, ale wielu pochodziło z innych kategorii lub ścigało się już na tych torach, więc mieli przewagę. Stopniowo jednak przyspieszaliśmy, znając moje mocne strony i nad czym muszę popracować. Bardzo cierpiałem, zwłaszcza w bójkach, ale na latającym okrążeniu nie było źle, nawet jeśli mieliśmy trochę pecha.

Opowiedz nam kilka odcinków.

Na przykład w Mugello, gdzie strumień powietrza jest duży: nie złapałem odpowiedniej grupy i trochę utknęliśmy. Jednak w Vallelunga panowały wilgotne warunki, potrzebowaliśmy wystarczającej wrażliwości i w kwalifikacjach zajęliśmy 13. miejsce, na 30 nie było źle. Ale tam było komicznie: woda, słońce, znowu woda i znowu słońce. Weszliśmy na suchych oponach i na mokrym ustawieniu, pokonując w ten sposób zakręt przy prędkości 200 km/h… Byłem przywiązany do czołówki, ale oni mieli suchy rower: wolałem ukończyć wyścig na 15. pozycji i zyskać doświadczenie.

Rok w którym nawet pogoda nie pomogła.

Nie mieliśmy tyle szczęścia, zawsze dostawaliśmy wodę, a potem wyścig na suchej nawierzchni: jako debiutant musiałbym dużo jeździć na suchej nawierzchni, aby dobrze ustawić rower, ale zamiast tego miałem trudności. W Misano padał deszcz w czwartek, a potem w piątek podczas wszystkich bezpłatnych treningów, więc nie pojechałem, a potem wyszło słońce na kwalifikacje! Mój pierwszy wyścig w Pucharze Yamaha R3 był taki, dość skomplikowany.

Mattia Lacasella, w końcu wszystko zależy od doświadczenia, prawda?

Tak, zdecydowanie. Również dlatego, że w tym roku nie testowałem na żadnym torze poza Vallelungą, ale właśnie tam zerwałem więzadła i przejechałem tylko 10 okrążeń. Zobaczyłem tor ponownie podczas wyścigu dwa tygodnie później i miałem problemy fizyczne.

Jak ogólnie oceniasz sezon 2023?

Jeśli miałbym sobie wystawić ocenę, to myślę, że otrzymaliśmy ocenę 5,5-6. Popełniliśmy jednak pewne błędy, których na pewno nigdy więcej nie powtórzymy, ale myślę, że to normalne. Jednak w ostatnim wyścigu pojechaliśmy mocno i po raz pierwszy znalazłem się w pierwszej dziesiątce, więc może mógłbym nawet dać sobie ocenę 6-6,5. Możemy się poprawić, ale ten rok był trochę trudny i wiedzieliśmy, że ostatecznie wszystko jest w porządku, ale ważnym aspektem jest rozwój w trakcie sezonu. Od niemal ostatniego miejsca w czołowej 10-tce, zbiegając z czasami liderów: cieszymy się z tego, są duże nadzieje na przyszły rok! Oprócz mnie zespół także debiutował, więc wszyscy musieliśmy zrozumieć, jaki jest poziom, ale w międzyczasie bardzo dziękuję Mattii Mancino za wspólnie spędzony sezon, naprawdę dobrze się bawiliśmy w tym roku.

Mattia-Lacasella-r3-cup-2023

W tym samym czasie chodzisz także do szkoły.

Tam też musisz ciężko pracować: to jak szybkie okrążenie w kwalifikacjach, nie możesz popełniać błędów, bo jeśli zaczniesz od tyłu, trudno się zregenerować! Ale powiedzmy, że mam szczęście, że znalazłem profesorów, którzy mi pomagają, poza tym, że w ostatnich latach państwo stworzyło nowy, spersonalizowany plan dla studentów-sportowców. Nieobecności spowodowane zawodami lub treningami są zatem zawsze usprawiedliwione, ale zawsze muszę nadrobić wszystkie braki w szkole.

Jak się ogólnie masz?

W naukę wkładam tyle samo wysiłku, co na motocykle, na razie nie sprawia mi to żadnych trudności i idzie mi całkiem nieźle, także jeśli chodzi o oceny, nie narzekamy. Zależy to jednak od przedmiotów: włoski niezbyt dobrze, ale z matematyki jestem dobry. Może też dlatego, że w życiu jestem bardzo metodyczny, kalkuluję, wykonuję wszystkie mechaniczne kroki: wystarczy je zrozumieć i to robię.

Mattia Lacasella, czy wiesz już, co będziesz robić w 2024 roku, czy nic jeszcze nie zostało postanowione?

Najpierw muszę znaleźć wszystkich sponsorów, a potem część finansową, której potrzebuję. Jeśli tak, spróbujemy ponownie wystartować w Pucharze Yamaha R3, co jest dla mnie w tej chwili najlepszą rzeczą. Nie wiem jeszcze, który zespół oceniamy i nie ma jeszcze żadnych oficjalnych informacji, ale moim celem byłoby powtórzenie całych mistrzostw: w pierwszym roku rozumiesz, jak to działa, w drugim próbujesz zrobić coś więcej. Jeśli nie będzie takiej możliwości, na pewno skorzystamy z dzikich kart, aby zapewnić sobie treningi i spróbować zdobyć kwalifikacje umożliwiające dotarcie do europejskiego finału w Portimao. Byłoby to wspaniałe doświadczenie.

A w międzyczasie, poza nauką, co będziesz robić zimą?

Zwolniłem dopiero w sierpniu, w czasie przerwy wakacyjnej, kiedy wyjechałem na wakacje. Teraz muszę utrzymać dobrą formę, nadal trenuję i zawsze jestem gotowy: trzeba wykorzystywać każdą okazję.

Puchar R3, Mattia Lacasella wkracza „Od prawie ostatniej pozycji do pierwszej dziesiątki, chciałbym spróbować jeszcze raz”

Tytuł zdobył w swoim pierwszym pełnym roku ścigania, a następnie przeszedł na „wysokie koła”. Mattia Lacasella, debiutancki mistrz CNV 190GP w 2022 roku, zanotował swój pierwszy sezon w Pucharze Yamaha R3 w MC Racing Mattii Mancino, zespole debiutującym w tej kategorii. Kierowca z Rimini, który 25 stycznia skończył 16 lat, zajął 19. miejsce w mistrzostwach, 18. w klasyfikacji Blu Cru (zarezerwowanej dla kierowców poniżej 18. roku życia), ale pokazał ciekawy krok naprzód: znalazł się w pierwszej dziesiątce, z którą Lacasella zakończył sezon.

Nieźle, biorąc pod uwagę, że w pierwszych rundach płynął na ostatnich pozycjach. Co teraz zrobi? Zawodnik z Romagny chciałby po raz drugi wziąć udział w tych samych mistrzostwach: po „podjęciu odpowiednich działań” wyraźnie celuje wyżej, ale wszystko rozstrzygnie się w pierwszych miesiącach przyszłego roku. W międzyczasie Lacasella nie zaniedbuje szkoleń, a przede wszystkim studiów, biorąc pod uwagę, że studiuje na trzecim roku technicznego instytutu informatycznego. Poprosiliśmy go, aby opowiedział swoją historię i podsumował rok 2023, który właśnie się zakończył: oto nasz wywiad.

Mattia Lacasella, gdzie zaczyna się Twoja historia z motocyklami?

Zacząłem jeździć na minibikeach w wieku 5-6 lat, zacząłem ścigać się w wieku około 8-9 lat, zdobywając dzikie karty w mistrzostwach regionalnych i włoskich. Ale bez eksponowania się za bardzo: mój ojciec miał zupełnie inne pasje, więc nigdy tak naprawdę nie pozwolił mi rozpocząć tej podróży. Jednak na szczęście dla mnie w 2019 roku dali mi MiniGP, Bucci BR10 160 i rozpoczął się długi okres z minibike’ami.

Ścieżka na chwilę przerwana.

Była pandemia… Zaraz potem jednak zrobiliśmy kilka dzikich kart w różnych mistrzostwach, żeby trochę sprawdzić poziom. Po wygraniu wszystkich wyścigów, w których uczestniczyliśmy, w 2022 roku zdecydowaliśmy się wystartować w CNV [Campionato Nazionale Velocità]. Chciałbym przejechać CIV z Bucci, nie było to możliwe, ale czułem się naprawdę dobrze na motocyklu Claudio i postanowiliśmy razem przejechać CNV.

Udany debiut!

Na początku nie byłem pewien, czy uda mi się zakwalifikować do całych mistrzostw, musiałem najpierw zobaczyć, jak mi pójdzie. Już jednak w pierwszym wyścigu mieliśmy potwierdzenie: w pierwszym wyścigu dobiegłem do mety na 5. pozycji, startując z alei serwisowej ze względu na nieterminową zmianę opon, natomiast w drugim wyścigu stanąłem na swoim pierwszym w życiu podium. Postanowiliśmy więc dalej obserwować, co się stanie, i byliśmy tam w mistrzostwach… Przede wszystkim dobrze się bawiliśmy.

Mattia-Lacasella-titolo-cnv-2022

Mattia Lacasella, w końcu „przekonałeś” tatę, prawda?

Na początku walczyliśmy [risata] Potem kontynuowaliśmy i kiedy zdobyliśmy tytuł, nie mógł w to uwierzyć! To było bardzo miłe. Dla wszystkich było to trochę ryzykowne, pasja była bardziej moja, ale koszty finansowe były wysokie, ale całkowicie wygraliśmy. I wiem, że w końcu mój tata też się dobrze bawił i widząc, jak biegam, też zaczął zakochać się w tym sporcie.

W tym roku przeniosłeś się do Pucharu Yamaha R3. Jak było?

Bardzo wymagający: w swoich pierwszych mistrzostwach wziąłem udział dopiero rok wcześniej i debiutowałem w wyścigach na wysokich kołach. Nie byłem jedyny, ale wielu pochodziło z innych kategorii lub ścigało się już na tych torach, więc mieli przewagę. Stopniowo jednak przyspieszaliśmy, znając moje mocne strony i nad czym muszę popracować. Bardzo cierpiałem, zwłaszcza w bójkach, ale na latającym okrążeniu nie było źle, nawet jeśli mieliśmy trochę pecha.

Opowiedz nam kilka odcinków.

Na przykład w Mugello, gdzie strumień powietrza jest duży: nie złapałem odpowiedniej grupy i trochę utknęliśmy. Jednak w Vallelunga panowały wilgotne warunki, potrzebowaliśmy wystarczającej wrażliwości i w kwalifikacjach zajęliśmy 13. miejsce, na 30 nie było źle. Ale tam było komicznie: woda, słońce, znowu woda i znowu słońce. Weszliśmy na suchych oponach i na mokrym ustawieniu, pokonując w ten sposób zakręt przy prędkości 200 km/h… Byłem przywiązany do czołówki, ale oni mieli suchy rower: wolałem ukończyć wyścig na 15. pozycji i zyskać doświadczenie.

Rok w którym nawet pogoda nie pomogła.

Nie mieliśmy tyle szczęścia, zawsze dostawaliśmy wodę, a potem wyścig na suchej nawierzchni: jako debiutant musiałbym dużo jeździć na suchej nawierzchni, aby dobrze ustawić rower, ale zamiast tego miałem trudności. W Misano padał deszcz w czwartek, a potem w piątek podczas wszystkich bezpłatnych treningów, więc nie pojechałem, a potem wyszło słońce na kwalifikacje! Mój pierwszy wyścig w Pucharze Yamaha R3 był taki, dość skomplikowany.

Mattia Lacasella, w końcu wszystko zależy od doświadczenia, prawda?

Tak, zdecydowanie. Również dlatego, że w tym roku nie testowałem na żadnym torze poza Vallelungą, ale właśnie tam zerwałem więzadła i przejechałem tylko 10 okrążeń. Zobaczyłem tor ponownie podczas wyścigu dwa tygodnie później i miałem problemy fizyczne.

Jak ogólnie oceniasz sezon 2023?

Jeśli miałbym sobie wystawić ocenę, to myślę, że otrzymaliśmy ocenę 5,5-6. Popełniliśmy jednak pewne błędy, których na pewno nigdy więcej nie powtórzymy, ale myślę, że to normalne. Jednak w ostatnim wyścigu pojechaliśmy mocno i po raz pierwszy znalazłem się w pierwszej dziesiątce, więc może mógłbym nawet dać sobie ocenę 6-6,5. Możemy się poprawić, ale ten rok był trochę trudny i wiedzieliśmy, że ostatecznie wszystko jest w porządku, ale ważnym aspektem jest rozwój w trakcie sezonu. Od niemal ostatniego miejsca w czołowej 10-tce, zbiegając z czasami liderów: cieszymy się z tego, są duże nadzieje na przyszły rok! Oprócz mnie zespół także debiutował, więc wszyscy musieliśmy zrozumieć, jaki jest poziom, ale w międzyczasie bardzo dziękuję Mattii Mancino za wspólnie spędzony sezon, naprawdę dobrze się bawiliśmy w tym roku.

Mattia-Lacasella-r3-cup-2023

W tym samym czasie chodzisz także do szkoły.

Tam też musisz ciężko pracować: to jak szybkie okrążenie w kwalifikacjach, nie możesz popełniać błędów, bo jeśli zaczniesz od tyłu, trudno się zregenerować! Ale powiedzmy, że mam szczęście, że znalazłem profesorów, którzy mi pomagają, poza tym, że w ostatnich latach państwo stworzyło nowy, spersonalizowany plan dla studentów-sportowców. Nieobecności spowodowane zawodami lub treningami są zatem zawsze usprawiedliwione, ale zawsze muszę nadrobić wszystkie braki w szkole.

Jak się ogólnie masz?

W naukę wkładam tyle samo wysiłku, co na motocykle, na razie nie sprawia mi to żadnych trudności i idzie mi całkiem nieźle, także jeśli chodzi o oceny, nie narzekamy. Zależy to jednak od przedmiotów: włoski niezbyt dobrze, ale z matematyki jestem dobry. Może też dlatego, że w życiu jestem bardzo metodyczny, kalkuluję, wykonuję wszystkie mechaniczne kroki: wystarczy je zrozumieć i to robię.

Mattia Lacasella, czy wiesz już, co będziesz robić w 2024 roku, czy nic jeszcze nie zostało postanowione?

Najpierw muszę znaleźć wszystkich sponsorów, a potem część finansową, której potrzebuję. Jeśli tak, spróbujemy ponownie wystartować w Pucharze Yamaha R3, co jest dla mnie w tej chwili najlepszą rzeczą. Nie wiem jeszcze, który zespół oceniamy i nie ma jeszcze żadnych oficjalnych informacji, ale moim celem byłoby powtórzenie całych mistrzostw: w pierwszym roku rozumiesz, jak to działa, w drugim próbujesz zrobić coś więcej. Jeśli nie będzie takiej możliwości, na pewno skorzystamy z dzikich kart, aby zapewnić sobie treningi i spróbować zdobyć kwalifikacje umożliwiające dotarcie do europejskiego finału w Portimao. Byłoby to wspaniałe doświadczenie.

A w międzyczasie, poza nauką, co będziesz robić zimą?

Zwolniłem dopiero w sierpniu, w czasie przerwy wakacyjnej, kiedy wyjechałem na wakacje. Teraz muszę utrzymać dobrą formę, nadal trenuję i zawsze jestem gotowy: trzeba wykorzystywać każdą okazję.

Puchar R3, Mattia Lacasella wkracza „Od prawie ostatniej pozycji do pierwszej dziesiątki, chciałbym spróbować jeszcze raz”

Tytuł zdobył w swoim pierwszym pełnym roku ścigania, a następnie przeszedł na „wysokie koła”. Mattia Lacasella, debiutancki mistrz CNV 190GP w 2022 roku, zanotował swój pierwszy sezon w Pucharze Yamaha R3 w MC Racing Mattii Mancino, zespole debiutującym w tej kategorii. Kierowca z Rimini, który 25 stycznia skończył 16 lat, zajął 19. miejsce w mistrzostwach, 18. w klasyfikacji Blu Cru (zarezerwowanej dla kierowców poniżej 18. roku życia), ale pokazał ciekawy krok naprzód: znalazł się w pierwszej dziesiątce, z którą Lacasella zakończył sezon.

Nieźle, biorąc pod uwagę, że w pierwszych rundach płynął na ostatnich pozycjach. Co teraz zrobi? Zawodnik z Romagny chciałby po raz drugi wziąć udział w tych samych mistrzostwach: po „podjęciu odpowiednich działań” wyraźnie celuje wyżej, ale wszystko rozstrzygnie się w pierwszych miesiącach przyszłego roku. W międzyczasie Lacasella nie zaniedbuje szkoleń, a przede wszystkim studiów, biorąc pod uwagę, że studiuje na trzecim roku technicznego instytutu informatycznego. Poprosiliśmy go, aby opowiedział swoją historię i podsumował rok 2023, który właśnie się zakończył: oto nasz wywiad.

Mattia Lacasella, gdzie zaczyna się Twoja historia z motocyklami?

Zacząłem jeździć na minibikeach w wieku 5-6 lat, zacząłem ścigać się w wieku około 8-9 lat, zdobywając dzikie karty w mistrzostwach regionalnych i włoskich. Ale bez eksponowania się za bardzo: mój ojciec miał zupełnie inne pasje, więc nigdy tak naprawdę nie pozwolił mi rozpocząć tej podróży. Jednak na szczęście dla mnie w 2019 roku dali mi MiniGP, Bucci BR10 160 i rozpoczął się długi okres z minibike’ami.

Ścieżka na chwilę przerwana.

Była pandemia… Zaraz potem jednak zrobiliśmy kilka dzikich kart w różnych mistrzostwach, żeby trochę sprawdzić poziom. Po wygraniu wszystkich wyścigów, w których uczestniczyliśmy, w 2022 roku zdecydowaliśmy się wystartować w CNV [Campionato Nazionale Velocità]. Chciałbym przejechać CIV z Bucci, nie było to możliwe, ale czułem się naprawdę dobrze na motocyklu Claudio i postanowiliśmy razem przejechać CNV.

Udany debiut!

Na początku nie byłem pewien, czy uda mi się zakwalifikować do całych mistrzostw, musiałem najpierw zobaczyć, jak mi pójdzie. Już jednak w pierwszym wyścigu mieliśmy potwierdzenie: w pierwszym wyścigu dobiegłem do mety na 5. pozycji, startując z alei serwisowej ze względu na nieterminową zmianę opon, natomiast w drugim wyścigu stanąłem na swoim pierwszym w życiu podium. Postanowiliśmy więc dalej obserwować, co się stanie, i byliśmy tam w mistrzostwach… Przede wszystkim dobrze się bawiliśmy.

Mattia-Lacasella-titolo-cnv-2022

Mattia Lacasella, w końcu „przekonałeś” tatę, prawda?

Na początku walczyliśmy [risata] Potem kontynuowaliśmy i kiedy zdobyliśmy tytuł, nie mógł w to uwierzyć! To było bardzo miłe. Dla wszystkich było to trochę ryzykowne, pasja była bardziej moja, ale koszty finansowe były wysokie, ale całkowicie wygraliśmy. I wiem, że w końcu mój tata też się dobrze bawił i widząc, jak biegam, też zaczął zakochać się w tym sporcie.

W tym roku przeniosłeś się do Pucharu Yamaha R3. Jak było?

Bardzo wymagający: w swoich pierwszych mistrzostwach wziąłem udział dopiero rok wcześniej i debiutowałem w wyścigach na wysokich kołach. Nie byłem jedyny, ale wielu pochodziło z innych kategorii lub ścigało się już na tych torach, więc mieli przewagę. Stopniowo jednak przyspieszaliśmy, znając moje mocne strony i nad czym muszę popracować. Bardzo cierpiałem, zwłaszcza w bójkach, ale na latającym okrążeniu nie było źle, nawet jeśli mieliśmy trochę pecha.

Opowiedz nam kilka odcinków.

Na przykład w Mugello, gdzie strumień powietrza jest duży: nie złapałem odpowiedniej grupy i trochę utknęliśmy. Jednak w Vallelunga panowały wilgotne warunki, potrzebowaliśmy wystarczającej wrażliwości i w kwalifikacjach zajęliśmy 13. miejsce, na 30 nie było źle. Ale tam było komicznie: woda, słońce, znowu woda i znowu słońce. Weszliśmy na suchych oponach i na mokrym ustawieniu, pokonując w ten sposób zakręt przy prędkości 200 km/h… Byłem przywiązany do czołówki, ale oni mieli suchy rower: wolałem ukończyć wyścig na 15. pozycji i zyskać doświadczenie.

Rok w którym nawet pogoda nie pomogła.

Nie mieliśmy tyle szczęścia, zawsze dostawaliśmy wodę, a potem wyścig na suchej nawierzchni: jako debiutant musiałbym dużo jeździć na suchej nawierzchni, aby dobrze ustawić rower, ale zamiast tego miałem trudności. W Misano padał deszcz w czwartek, a potem w piątek podczas wszystkich bezpłatnych treningów, więc nie pojechałem, a potem wyszło słońce na kwalifikacje! Mój pierwszy wyścig w Pucharze Yamaha R3 był taki, dość skomplikowany.

Mattia Lacasella, w końcu wszystko zależy od doświadczenia, prawda?

Tak, zdecydowanie. Również dlatego, że w tym roku nie testowałem na żadnym torze poza Vallelungą, ale właśnie tam zerwałem więzadła i przejechałem tylko 10 okrążeń. Zobaczyłem tor ponownie podczas wyścigu dwa tygodnie później i miałem problemy fizyczne.

Jak ogólnie oceniasz sezon 2023?

Jeśli miałbym sobie wystawić ocenę, to myślę, że otrzymaliśmy ocenę 5,5-6. Popełniliśmy jednak pewne błędy, których na pewno nigdy więcej nie powtórzymy, ale myślę, że to normalne. Jednak w ostatnim wyścigu pojechaliśmy mocno i po raz pierwszy znalazłem się w pierwszej dziesiątce, więc może mógłbym nawet dać sobie ocenę 6-6,5. Możemy się poprawić, ale ten rok był trochę trudny i wiedzieliśmy, że ostatecznie wszystko jest w porządku, ale ważnym aspektem jest rozwój w trakcie sezonu. Od niemal ostatniego miejsca w czołowej 10-tce, zbiegając z czasami liderów: cieszymy się z tego, są duże nadzieje na przyszły rok! Oprócz mnie zespół także debiutował, więc wszyscy musieliśmy zrozumieć, jaki jest poziom, ale w międzyczasie bardzo dziękuję Mattii Mancino za wspólnie spędzony sezon, naprawdę dobrze się bawiliśmy w tym roku.

Mattia-Lacasella-r3-cup-2023

W tym samym czasie chodzisz także do szkoły.

Tam też musisz ciężko pracować: to jak szybkie okrążenie w kwalifikacjach, nie możesz popełniać błędów, bo jeśli zaczniesz od tyłu, trudno się zregenerować! Ale powiedzmy, że mam szczęście, że znalazłem profesorów, którzy mi pomagają, poza tym, że w ostatnich latach państwo stworzyło nowy, spersonalizowany plan dla studentów-sportowców. Nieobecności spowodowane zawodami lub treningami są zatem zawsze usprawiedliwione, ale zawsze muszę nadrobić wszystkie braki w szkole.

Jak się ogólnie masz?

W naukę wkładam tyle samo wysiłku, co na motocykle, na razie nie sprawia mi to żadnych trudności i idzie mi całkiem nieźle, także jeśli chodzi o oceny, nie narzekamy. Zależy to jednak od przedmiotów: włoski niezbyt dobrze, ale z matematyki jestem dobry. Może też dlatego, że w życiu jestem bardzo metodyczny, kalkuluję, wykonuję wszystkie mechaniczne kroki: wystarczy je zrozumieć i to robię.

Mattia Lacasella, czy wiesz już, co będziesz robić w 2024 roku, czy nic jeszcze nie zostało postanowione?

Najpierw muszę znaleźć wszystkich sponsorów, a potem część finansową, której potrzebuję. Jeśli tak, spróbujemy ponownie wystartować w Pucharze Yamaha R3, co jest dla mnie w tej chwili najlepszą rzeczą. Nie wiem jeszcze, który zespół oceniamy i nie ma jeszcze żadnych oficjalnych informacji, ale moim celem byłoby powtórzenie całych mistrzostw: w pierwszym roku rozumiesz, jak to działa, w drugim próbujesz zrobić coś więcej. Jeśli nie będzie takiej możliwości, na pewno skorzystamy z dzikich kart, aby zapewnić sobie treningi i spróbować zdobyć kwalifikacje umożliwiające dotarcie do europejskiego finału w Portimao. Byłoby to wspaniałe doświadczenie.

A w międzyczasie, poza nauką, co będziesz robić zimą?

Zwolniłem dopiero w sierpniu, w czasie przerwy wakacyjnej, kiedy wyjechałem na wakacje. Teraz muszę utrzymać dobrą formę, nadal trenuję i zawsze jestem gotowy: trzeba wykorzystywać każdą okazję.

Puchar R3, Mattia Lacasella wkracza „Od prawie ostatniej pozycji do pierwszej dziesiątki, chciałbym spróbować jeszcze raz”

Tytuł zdobył w swoim pierwszym pełnym roku ścigania, a następnie przeszedł na „wysokie koła”. Mattia Lacasella, debiutancki mistrz CNV 190GP w 2022 roku, zanotował swój pierwszy sezon w Pucharze Yamaha R3 w MC Racing Mattii Mancino, zespole debiutującym w tej kategorii. Kierowca z Rimini, który 25 stycznia skończył 16 lat, zajął 19. miejsce w mistrzostwach, 18. w klasyfikacji Blu Cru (zarezerwowanej dla kierowców poniżej 18. roku życia), ale pokazał ciekawy krok naprzód: znalazł się w pierwszej dziesiątce, z którą Lacasella zakończył sezon.

Nieźle, biorąc pod uwagę, że w pierwszych rundach płynął na ostatnich pozycjach. Co teraz zrobi? Zawodnik z Romagny chciałby po raz drugi wziąć udział w tych samych mistrzostwach: po „podjęciu odpowiednich działań” wyraźnie celuje wyżej, ale wszystko rozstrzygnie się w pierwszych miesiącach przyszłego roku. W międzyczasie Lacasella nie zaniedbuje szkoleń, a przede wszystkim studiów, biorąc pod uwagę, że studiuje na trzecim roku technicznego instytutu informatycznego. Poprosiliśmy go, aby opowiedział swoją historię i podsumował rok 2023, który właśnie się zakończył: oto nasz wywiad.

Mattia Lacasella, gdzie zaczyna się Twoja historia z motocyklami?

Zacząłem jeździć na minibikeach w wieku 5-6 lat, zacząłem ścigać się w wieku około 8-9 lat, zdobywając dzikie karty w mistrzostwach regionalnych i włoskich. Ale bez eksponowania się za bardzo: mój ojciec miał zupełnie inne pasje, więc nigdy tak naprawdę nie pozwolił mi rozpocząć tej podróży. Jednak na szczęście dla mnie w 2019 roku dali mi MiniGP, Bucci BR10 160 i rozpoczął się długi okres z minibike’ami.

Ścieżka na chwilę przerwana.

Była pandemia… Zaraz potem jednak zrobiliśmy kilka dzikich kart w różnych mistrzostwach, żeby trochę sprawdzić poziom. Po wygraniu wszystkich wyścigów, w których uczestniczyliśmy, w 2022 roku zdecydowaliśmy się wystartować w CNV [Campionato Nazionale Velocità]. Chciałbym przejechać CIV z Bucci, nie było to możliwe, ale czułem się naprawdę dobrze na motocyklu Claudio i postanowiliśmy razem przejechać CNV.

Udany debiut!

Na początku nie byłem pewien, czy uda mi się zakwalifikować do całych mistrzostw, musiałem najpierw zobaczyć, jak mi pójdzie. Już jednak w pierwszym wyścigu mieliśmy potwierdzenie: w pierwszym wyścigu dobiegłem do mety na 5. pozycji, startując z alei serwisowej ze względu na nieterminową zmianę opon, natomiast w drugim wyścigu stanąłem na swoim pierwszym w życiu podium. Postanowiliśmy więc dalej obserwować, co się stanie, i byliśmy tam w mistrzostwach… Przede wszystkim dobrze się bawiliśmy.

Mattia-Lacasella-titolo-cnv-2022

Mattia Lacasella, w końcu „przekonałeś” tatę, prawda?

Na początku walczyliśmy [risata] Potem kontynuowaliśmy i kiedy zdobyliśmy tytuł, nie mógł w to uwierzyć! To było bardzo miłe. Dla wszystkich było to trochę ryzykowne, pasja była bardziej moja, ale koszty finansowe były wysokie, ale całkowicie wygraliśmy. I wiem, że w końcu mój tata też się dobrze bawił i widząc, jak biegam, też zaczął zakochać się w tym sporcie.

W tym roku przeniosłeś się do Pucharu Yamaha R3. Jak było?

Bardzo wymagający: w swoich pierwszych mistrzostwach wziąłem udział dopiero rok wcześniej i debiutowałem w wyścigach na wysokich kołach. Nie byłem jedyny, ale wielu pochodziło z innych kategorii lub ścigało się już na tych torach, więc mieli przewagę. Stopniowo jednak przyspieszaliśmy, znając moje mocne strony i nad czym muszę popracować. Bardzo cierpiałem, zwłaszcza w bójkach, ale na latającym okrążeniu nie było źle, nawet jeśli mieliśmy trochę pecha.

Opowiedz nam kilka odcinków.

Na przykład w Mugello, gdzie strumień powietrza jest duży: nie złapałem odpowiedniej grupy i trochę utknęliśmy. Jednak w Vallelunga panowały wilgotne warunki, potrzebowaliśmy wystarczającej wrażliwości i w kwalifikacjach zajęliśmy 13. miejsce, na 30 nie było źle. Ale tam było komicznie: woda, słońce, znowu woda i znowu słońce. Weszliśmy na suchych oponach i na mokrym ustawieniu, pokonując w ten sposób zakręt przy prędkości 200 km/h… Byłem przywiązany do czołówki, ale oni mieli suchy rower: wolałem ukończyć wyścig na 15. pozycji i zyskać doświadczenie.

Rok w którym nawet pogoda nie pomogła.

Nie mieliśmy tyle szczęścia, zawsze dostawaliśmy wodę, a potem wyścig na suchej nawierzchni: jako debiutant musiałbym dużo jeździć na suchej nawierzchni, aby dobrze ustawić rower, ale zamiast tego miałem trudności. W Misano padał deszcz w czwartek, a potem w piątek podczas wszystkich bezpłatnych treningów, więc nie pojechałem, a potem wyszło słońce na kwalifikacje! Mój pierwszy wyścig w Pucharze Yamaha R3 był taki, dość skomplikowany.

Mattia Lacasella, w końcu wszystko zależy od doświadczenia, prawda?

Tak, zdecydowanie. Również dlatego, że w tym roku nie testowałem na żadnym torze poza Vallelungą, ale właśnie tam zerwałem więzadła i przejechałem tylko 10 okrążeń. Zobaczyłem tor ponownie podczas wyścigu dwa tygodnie później i miałem problemy fizyczne.

Jak ogólnie oceniasz sezon 2023?

Jeśli miałbym sobie wystawić ocenę, to myślę, że otrzymaliśmy ocenę 5,5-6. Popełniliśmy jednak pewne błędy, których na pewno nigdy więcej nie powtórzymy, ale myślę, że to normalne. Jednak w ostatnim wyścigu pojechaliśmy mocno i po raz pierwszy znalazłem się w pierwszej dziesiątce, więc może mógłbym nawet dać sobie ocenę 6-6,5. Możemy się poprawić, ale ten rok był trochę trudny i wiedzieliśmy, że ostatecznie wszystko jest w porządku, ale ważnym aspektem jest rozwój w trakcie sezonu. Od niemal ostatniego miejsca w czołowej 10-tce, zbiegając z czasami liderów: cieszymy się z tego, są duże nadzieje na przyszły rok! Oprócz mnie zespół także debiutował, więc wszyscy musieliśmy zrozumieć, jaki jest poziom, ale w międzyczasie bardzo dziękuję Mattii Mancino za wspólnie spędzony sezon, naprawdę dobrze się bawiliśmy w tym roku.

Mattia-Lacasella-r3-cup-2023

W tym samym czasie chodzisz także do szkoły.

Tam też musisz ciężko pracować: to jak szybkie okrążenie w kwalifikacjach, nie możesz popełniać błędów, bo jeśli zaczniesz od tyłu, trudno się zregenerować! Ale powiedzmy, że mam szczęście, że znalazłem profesorów, którzy mi pomagają, poza tym, że w ostatnich latach państwo stworzyło nowy, spersonalizowany plan dla studentów-sportowców. Nieobecności spowodowane zawodami lub treningami są zatem zawsze usprawiedliwione, ale zawsze muszę nadrobić wszystkie braki w szkole.

Jak się ogólnie masz?

W naukę wkładam tyle samo wysiłku, co na motocykle, na razie nie sprawia mi to żadnych trudności i idzie mi całkiem nieźle, także jeśli chodzi o oceny, nie narzekamy. Zależy to jednak od przedmiotów: włoski niezbyt dobrze, ale z matematyki jestem dobry. Może też dlatego, że w życiu jestem bardzo metodyczny, kalkuluję, wykonuję wszystkie mechaniczne kroki: wystarczy je zrozumieć i to robię.

Mattia Lacasella, czy wiesz już, co będziesz robić w 2024 roku, czy nic jeszcze nie zostało postanowione?

Najpierw muszę znaleźć wszystkich sponsorów, a potem część finansową, której potrzebuję. Jeśli tak, spróbujemy ponownie wystartować w Pucharze Yamaha R3, co jest dla mnie w tej chwili najlepszą rzeczą. Nie wiem jeszcze, który zespół oceniamy i nie ma jeszcze żadnych oficjalnych informacji, ale moim celem byłoby powtórzenie całych mistrzostw: w pierwszym roku rozumiesz, jak to działa, w drugim próbujesz zrobić coś więcej. Jeśli nie będzie takiej możliwości, na pewno skorzystamy z dzikich kart, aby zapewnić sobie treningi i spróbować zdobyć kwalifikacje umożliwiające dotarcie do europejskiego finału w Portimao. Byłoby to wspaniałe doświadczenie.

A w międzyczasie, poza nauką, co będziesz robić zimą?

Zwolniłem dopiero w sierpniu, w czasie przerwy wakacyjnej, kiedy wyjechałem na wakacje. Teraz muszę utrzymać dobrą formę, nadal trenuję i zawsze jestem gotowy: trzeba wykorzystywać każdą okazję.

Puchar R3, Mattia Lacasella wkracza „Od prawie ostatniej pozycji do pierwszej dziesiątki, chciałbym spróbować jeszcze raz”

Tytuł zdobył w swoim pierwszym pełnym roku ścigania, a następnie przeszedł na „wysokie koła”. Mattia Lacasella, debiutancki mistrz CNV 190GP w 2022 roku, zanotował swój pierwszy sezon w Pucharze Yamaha R3 w MC Racing Mattii Mancino, zespole debiutującym w tej kategorii. Kierowca z Rimini, który 25 stycznia skończył 16 lat, zajął 19. miejsce w mistrzostwach, 18. w klasyfikacji Blu Cru (zarezerwowanej dla kierowców poniżej 18. roku życia), ale pokazał ciekawy krok naprzód: znalazł się w pierwszej dziesiątce, z którą Lacasella zakończył sezon.

Nieźle, biorąc pod uwagę, że w pierwszych rundach płynął na ostatnich pozycjach. Co teraz zrobi? Zawodnik z Romagny chciałby po raz drugi wziąć udział w tych samych mistrzostwach: po „podjęciu odpowiednich działań” wyraźnie celuje wyżej, ale wszystko rozstrzygnie się w pierwszych miesiącach przyszłego roku. W międzyczasie Lacasella nie zaniedbuje szkoleń, a przede wszystkim studiów, biorąc pod uwagę, że studiuje na trzecim roku technicznego instytutu informatycznego. Poprosiliśmy go, aby opowiedział swoją historię i podsumował rok 2023, który właśnie się zakończył: oto nasz wywiad.

Mattia Lacasella, gdzie zaczyna się Twoja historia z motocyklami?

Zacząłem jeździć na minibikeach w wieku 5-6 lat, zacząłem ścigać się w wieku około 8-9 lat, zdobywając dzikie karty w mistrzostwach regionalnych i włoskich. Ale bez eksponowania się za bardzo: mój ojciec miał zupełnie inne pasje, więc nigdy tak naprawdę nie pozwolił mi rozpocząć tej podróży. Jednak na szczęście dla mnie w 2019 roku dali mi MiniGP, Bucci BR10 160 i rozpoczął się długi okres z minibike’ami.

Ścieżka na chwilę przerwana.

Była pandemia… Zaraz potem jednak zrobiliśmy kilka dzikich kart w różnych mistrzostwach, żeby trochę sprawdzić poziom. Po wygraniu wszystkich wyścigów, w których uczestniczyliśmy, w 2022 roku zdecydowaliśmy się wystartować w CNV [Campionato Nazionale Velocità]. Chciałbym przejechać CIV z Bucci, nie było to możliwe, ale czułem się naprawdę dobrze na motocyklu Claudio i postanowiliśmy razem przejechać CNV.

Udany debiut!

Na początku nie byłem pewien, czy uda mi się zakwalifikować do całych mistrzostw, musiałem najpierw zobaczyć, jak mi pójdzie. Już jednak w pierwszym wyścigu mieliśmy potwierdzenie: w pierwszym wyścigu dobiegłem do mety na 5. pozycji, startując z alei serwisowej ze względu na nieterminową zmianę opon, natomiast w drugim wyścigu stanąłem na swoim pierwszym w życiu podium. Postanowiliśmy więc dalej obserwować, co się stanie, i byliśmy tam w mistrzostwach… Przede wszystkim dobrze się bawiliśmy.

Mattia-Lacasella-titolo-cnv-2022

Mattia Lacasella, w końcu „przekonałeś” tatę, prawda?

Na początku walczyliśmy [risata] Potem kontynuowaliśmy i kiedy zdobyliśmy tytuł, nie mógł w to uwierzyć! To było bardzo miłe. Dla wszystkich było to trochę ryzykowne, pasja była bardziej moja, ale koszty finansowe były wysokie, ale całkowicie wygraliśmy. I wiem, że w końcu mój tata też się dobrze bawił i widząc, jak biegam, też zaczął zakochać się w tym sporcie.

W tym roku przeniosłeś się do Pucharu Yamaha R3. Jak było?

Bardzo wymagający: w swoich pierwszych mistrzostwach wziąłem udział dopiero rok wcześniej i debiutowałem w wyścigach na wysokich kołach. Nie byłem jedyny, ale wielu pochodziło z innych kategorii lub ścigało się już na tych torach, więc mieli przewagę. Stopniowo jednak przyspieszaliśmy, znając moje mocne strony i nad czym muszę popracować. Bardzo cierpiałem, zwłaszcza w bójkach, ale na latającym okrążeniu nie było źle, nawet jeśli mieliśmy trochę pecha.

Opowiedz nam kilka odcinków.

Na przykład w Mugello, gdzie strumień powietrza jest duży: nie złapałem odpowiedniej grupy i trochę utknęliśmy. Jednak w Vallelunga panowały wilgotne warunki, potrzebowaliśmy wystarczającej wrażliwości i w kwalifikacjach zajęliśmy 13. miejsce, na 30 nie było źle. Ale tam było komicznie: woda, słońce, znowu woda i znowu słońce. Weszliśmy na suchych oponach i na mokrym ustawieniu, pokonując w ten sposób zakręt przy prędkości 200 km/h… Byłem przywiązany do czołówki, ale oni mieli suchy rower: wolałem ukończyć wyścig na 15. pozycji i zyskać doświadczenie.

Rok w którym nawet pogoda nie pomogła.

Nie mieliśmy tyle szczęścia, zawsze dostawaliśmy wodę, a potem wyścig na suchej nawierzchni: jako debiutant musiałbym dużo jeździć na suchej nawierzchni, aby dobrze ustawić rower, ale zamiast tego miałem trudności. W Misano padał deszcz w czwartek, a potem w piątek podczas wszystkich bezpłatnych treningów, więc nie pojechałem, a potem wyszło słońce na kwalifikacje! Mój pierwszy wyścig w Pucharze Yamaha R3 był taki, dość skomplikowany.

Mattia Lacasella, w końcu wszystko zależy od doświadczenia, prawda?

Tak, zdecydowanie. Również dlatego, że w tym roku nie testowałem na żadnym torze poza Vallelungą, ale właśnie tam zerwałem więzadła i przejechałem tylko 10 okrążeń. Zobaczyłem tor ponownie podczas wyścigu dwa tygodnie później i miałem problemy fizyczne.

Jak ogólnie oceniasz sezon 2023?

Jeśli miałbym sobie wystawić ocenę, to myślę, że otrzymaliśmy ocenę 5,5-6. Popełniliśmy jednak pewne błędy, których na pewno nigdy więcej nie powtórzymy, ale myślę, że to normalne. Jednak w ostatnim wyścigu pojechaliśmy mocno i po raz pierwszy znalazłem się w pierwszej dziesiątce, więc może mógłbym nawet dać sobie ocenę 6-6,5. Możemy się poprawić, ale ten rok był trochę trudny i wiedzieliśmy, że ostatecznie wszystko jest w porządku, ale ważnym aspektem jest rozwój w trakcie sezonu. Od niemal ostatniego miejsca w czołowej 10-tce, zbiegając z czasami liderów: cieszymy się z tego, są duże nadzieje na przyszły rok! Oprócz mnie zespół także debiutował, więc wszyscy musieliśmy zrozumieć, jaki jest poziom, ale w międzyczasie bardzo dziękuję Mattii Mancino za wspólnie spędzony sezon, naprawdę dobrze się bawiliśmy w tym roku.

Mattia-Lacasella-r3-cup-2023

W tym samym czasie chodzisz także do szkoły.

Tam też musisz ciężko pracować: to jak szybkie okrążenie w kwalifikacjach, nie możesz popełniać błędów, bo jeśli zaczniesz od tyłu, trudno się zregenerować! Ale powiedzmy, że mam szczęście, że znalazłem profesorów, którzy mi pomagają, poza tym, że w ostatnich latach państwo stworzyło nowy, spersonalizowany plan dla studentów-sportowców. Nieobecności spowodowane zawodami lub treningami są zatem zawsze usprawiedliwione, ale zawsze muszę nadrobić wszystkie braki w szkole.

Jak się ogólnie masz?

W naukę wkładam tyle samo wysiłku, co na motocykle, na razie nie sprawia mi to żadnych trudności i idzie mi całkiem nieźle, także jeśli chodzi o oceny, nie narzekamy. Zależy to jednak od przedmiotów: włoski niezbyt dobrze, ale z matematyki jestem dobry. Może też dlatego, że w życiu jestem bardzo metodyczny, kalkuluję, wykonuję wszystkie mechaniczne kroki: wystarczy je zrozumieć i to robię.

Mattia Lacasella, czy wiesz już, co będziesz robić w 2024 roku, czy nic jeszcze nie zostało postanowione?

Najpierw muszę znaleźć wszystkich sponsorów, a potem część finansową, której potrzebuję. Jeśli tak, spróbujemy ponownie wystartować w Pucharze Yamaha R3, co jest dla mnie w tej chwili najlepszą rzeczą. Nie wiem jeszcze, który zespół oceniamy i nie ma jeszcze żadnych oficjalnych informacji, ale moim celem byłoby powtórzenie całych mistrzostw: w pierwszym roku rozumiesz, jak to działa, w drugim próbujesz zrobić coś więcej. Jeśli nie będzie takiej możliwości, na pewno skorzystamy z dzikich kart, aby zapewnić sobie treningi i spróbować zdobyć kwalifikacje umożliwiające dotarcie do europejskiego finału w Portimao. Byłoby to wspaniałe doświadczenie.

A w międzyczasie, poza nauką, co będziesz robić zimą?

Zwolniłem dopiero w sierpniu, w czasie przerwy wakacyjnej, kiedy wyjechałem na wakacje. Teraz muszę utrzymać dobrą formę, nadal trenuję i zawsze jestem gotowy: trzeba wykorzystywać każdą okazję.

Puchar R3, Mattia Lacasella wkracza „Od prawie ostatniej pozycji do pierwszej dziesiątki, chciałbym spróbować jeszcze raz”

Tytuł zdobył w swoim pierwszym pełnym roku ścigania, a następnie przeszedł na „wysokie koła”. Mattia Lacasella, debiutancki mistrz CNV 190GP w 2022 roku, zanotował swój pierwszy sezon w Pucharze Yamaha R3 w MC Racing Mattii Mancino, zespole debiutującym w tej kategorii. Kierowca z Rimini, który 25 stycznia skończył 16 lat, zajął 19. miejsce w mistrzostwach, 18. w klasyfikacji Blu Cru (zarezerwowanej dla kierowców poniżej 18. roku życia), ale pokazał ciekawy krok naprzód: znalazł się w pierwszej dziesiątce, z którą Lacasella zakończył sezon.

Nieźle, biorąc pod uwagę, że w pierwszych rundach płynął na ostatnich pozycjach. Co teraz zrobi? Zawodnik z Romagny chciałby po raz drugi wziąć udział w tych samych mistrzostwach: po „podjęciu odpowiednich działań” wyraźnie celuje wyżej, ale wszystko rozstrzygnie się w pierwszych miesiącach przyszłego roku. W międzyczasie Lacasella nie zaniedbuje szkoleń, a przede wszystkim studiów, biorąc pod uwagę, że studiuje na trzecim roku technicznego instytutu informatycznego. Poprosiliśmy go, aby opowiedział swoją historię i podsumował rok 2023, który właśnie się zakończył: oto nasz wywiad.

Mattia Lacasella, gdzie zaczyna się Twoja historia z motocyklami?

Zacząłem jeździć na minibikeach w wieku 5-6 lat, zacząłem ścigać się w wieku około 8-9 lat, zdobywając dzikie karty w mistrzostwach regionalnych i włoskich. Ale bez eksponowania się za bardzo: mój ojciec miał zupełnie inne pasje, więc nigdy tak naprawdę nie pozwolił mi rozpocząć tej podróży. Jednak na szczęście dla mnie w 2019 roku dali mi MiniGP, Bucci BR10 160 i rozpoczął się długi okres z minibike’ami.

Ścieżka na chwilę przerwana.

Była pandemia… Zaraz potem jednak zrobiliśmy kilka dzikich kart w różnych mistrzostwach, żeby trochę sprawdzić poziom. Po wygraniu wszystkich wyścigów, w których uczestniczyliśmy, w 2022 roku zdecydowaliśmy się wystartować w CNV [Campionato Nazionale Velocità]. Chciałbym przejechać CIV z Bucci, nie było to możliwe, ale czułem się naprawdę dobrze na motocyklu Claudio i postanowiliśmy razem przejechać CNV.

Udany debiut!

Na początku nie byłem pewien, czy uda mi się zakwalifikować do całych mistrzostw, musiałem najpierw zobaczyć, jak mi pójdzie. Już jednak w pierwszym wyścigu mieliśmy potwierdzenie: w pierwszym wyścigu dobiegłem do mety na 5. pozycji, startując z alei serwisowej ze względu na nieterminową zmianę opon, natomiast w drugim wyścigu stanąłem na swoim pierwszym w życiu podium. Postanowiliśmy więc dalej obserwować, co się stanie, i byliśmy tam w mistrzostwach… Przede wszystkim dobrze się bawiliśmy.

Mattia-Lacasella-titolo-cnv-2022

Mattia Lacasella, w końcu „przekonałeś” tatę, prawda?

Na początku walczyliśmy [risata] Potem kontynuowaliśmy i kiedy zdobyliśmy tytuł, nie mógł w to uwierzyć! To było bardzo miłe. Dla wszystkich było to trochę ryzykowne, pasja była bardziej moja, ale koszty finansowe były wysokie, ale całkowicie wygraliśmy. I wiem, że w końcu mój tata też się dobrze bawił i widząc, jak biegam, też zaczął zakochać się w tym sporcie.

W tym roku przeniosłeś się do Pucharu Yamaha R3. Jak było?

Bardzo wymagający: w swoich pierwszych mistrzostwach wziąłem udział dopiero rok wcześniej i debiutowałem w wyścigach na wysokich kołach. Nie byłem jedyny, ale wielu pochodziło z innych kategorii lub ścigało się już na tych torach, więc mieli przewagę. Stopniowo jednak przyspieszaliśmy, znając moje mocne strony i nad czym muszę popracować. Bardzo cierpiałem, zwłaszcza w bójkach, ale na latającym okrążeniu nie było źle, nawet jeśli mieliśmy trochę pecha.

Opowiedz nam kilka odcinków.

Na przykład w Mugello, gdzie strumień powietrza jest duży: nie złapałem odpowiedniej grupy i trochę utknęliśmy. Jednak w Vallelunga panowały wilgotne warunki, potrzebowaliśmy wystarczającej wrażliwości i w kwalifikacjach zajęliśmy 13. miejsce, na 30 nie było źle. Ale tam było komicznie: woda, słońce, znowu woda i znowu słońce. Weszliśmy na suchych oponach i na mokrym ustawieniu, pokonując w ten sposób zakręt przy prędkości 200 km/h… Byłem przywiązany do czołówki, ale oni mieli suchy rower: wolałem ukończyć wyścig na 15. pozycji i zyskać doświadczenie.

Rok w którym nawet pogoda nie pomogła.

Nie mieliśmy tyle szczęścia, zawsze dostawaliśmy wodę, a potem wyścig na suchej nawierzchni: jako debiutant musiałbym dużo jeździć na suchej nawierzchni, aby dobrze ustawić rower, ale zamiast tego miałem trudności. W Misano padał deszcz w czwartek, a potem w piątek podczas wszystkich bezpłatnych treningów, więc nie pojechałem, a potem wyszło słońce na kwalifikacje! Mój pierwszy wyścig w Pucharze Yamaha R3 był taki, dość skomplikowany.

Mattia Lacasella, w końcu wszystko zależy od doświadczenia, prawda?

Tak, zdecydowanie. Również dlatego, że w tym roku nie testowałem na żadnym torze poza Vallelungą, ale właśnie tam zerwałem więzadła i przejechałem tylko 10 okrążeń. Zobaczyłem tor ponownie podczas wyścigu dwa tygodnie później i miałem problemy fizyczne.

Jak ogólnie oceniasz sezon 2023?

Jeśli miałbym sobie wystawić ocenę, to myślę, że otrzymaliśmy ocenę 5,5-6. Popełniliśmy jednak pewne błędy, których na pewno nigdy więcej nie powtórzymy, ale myślę, że to normalne. Jednak w ostatnim wyścigu pojechaliśmy mocno i po raz pierwszy znalazłem się w pierwszej dziesiątce, więc może mógłbym nawet dać sobie ocenę 6-6,5. Możemy się poprawić, ale ten rok był trochę trudny i wiedzieliśmy, że ostatecznie wszystko jest w porządku, ale ważnym aspektem jest rozwój w trakcie sezonu. Od niemal ostatniego miejsca w czołowej 10-tce, zbiegając z czasami liderów: cieszymy się z tego, są duże nadzieje na przyszły rok! Oprócz mnie zespół także debiutował, więc wszyscy musieliśmy zrozumieć, jaki jest poziom, ale w międzyczasie bardzo dziękuję Mattii Mancino za wspólnie spędzony sezon, naprawdę dobrze się bawiliśmy w tym roku.

Mattia-Lacasella-r3-cup-2023

W tym samym czasie chodzisz także do szkoły.

Tam też musisz ciężko pracować: to jak szybkie okrążenie w kwalifikacjach, nie możesz popełniać błędów, bo jeśli zaczniesz od tyłu, trudno się zregenerować! Ale powiedzmy, że mam szczęście, że znalazłem profesorów, którzy mi pomagają, poza tym, że w ostatnich latach państwo stworzyło nowy, spersonalizowany plan dla studentów-sportowców. Nieobecności spowodowane zawodami lub treningami są zatem zawsze usprawiedliwione, ale zawsze muszę nadrobić wszystkie braki w szkole.

Jak się ogólnie masz?

W naukę wkładam tyle samo wysiłku, co na motocykle, na razie nie sprawia mi to żadnych trudności i idzie mi całkiem nieźle, także jeśli chodzi o oceny, nie narzekamy. Zależy to jednak od przedmiotów: włoski niezbyt dobrze, ale z matematyki jestem dobry. Może też dlatego, że w życiu jestem bardzo metodyczny, kalkuluję, wykonuję wszystkie mechaniczne kroki: wystarczy je zrozumieć i to robię.

Mattia Lacasella, czy wiesz już, co będziesz robić w 2024 roku, czy nic jeszcze nie zostało postanowione?

Najpierw muszę znaleźć wszystkich sponsorów, a potem część finansową, której potrzebuję. Jeśli tak, spróbujemy ponownie wystartować w Pucharze Yamaha R3, co jest dla mnie w tej chwili najlepszą rzeczą. Nie wiem jeszcze, który zespół oceniamy i nie ma jeszcze żadnych oficjalnych informacji, ale moim celem byłoby powtórzenie całych mistrzostw: w pierwszym roku rozumiesz, jak to działa, w drugim próbujesz zrobić coś więcej. Jeśli nie będzie takiej możliwości, na pewno skorzystamy z dzikich kart, aby zapewnić sobie treningi i spróbować zdobyć kwalifikacje umożliwiające dotarcie do europejskiego finału w Portimao. Byłoby to wspaniałe doświadczenie.

A w międzyczasie, poza nauką, co będziesz robić zimą?

Zwolniłem dopiero w sierpniu, w czasie przerwy wakacyjnej, kiedy wyjechałem na wakacje. Teraz muszę utrzymać dobrą formę, nadal trenuję i zawsze jestem gotowy: trzeba wykorzystywać każdą okazję.

Puchar R3, Mattia Lacasella wkracza „Od prawie ostatniej pozycji do pierwszej dziesiątki, chciałbym spróbować jeszcze raz”
Scroll to top