Kiedyś było to „il Binetto” dla wszystkich, dziś jest to Autodromo del Levante. Dotarcie tam z środkowo-północnych Włoch to już przygoda. Zespoły często wyjeżdżają wieczorem, by dotrzeć rano. Ostatnie kilometry w Tavoliere delle Puglie wśród drzew oliwnych są najpiękniejsze i pozwalają zapomnieć o zmęczeniu. Obiekt położony jest na równinie 20 kilometrów od Bari.W padoku zapach benzyny miesza się z zapachem lokalnych przysmaków gastronomicznych. Każdy wyścig to impreza. Autodromo del Levante to jedyny w pełni działający tor na południu. Został zainaugurowany w 1989 roku i od wczesnych lat był gospodarzem „Winter Trophy”, historycznej jesiennej imprezy motocyklowej, która pozostała w sercach wielu mistrzów. Pierwszą edycję wygrał Max Biaggi, ale na początku w Binetto rywalizowali także Valentino Rossi, Loris Capirossi, Michele Pirro i wielu innych.
Dlatego Winter Trophy było odskocznią dla wielu kierowców. Często był to pierwszy wyścig na rowerze, z którego korzystali w pełnym wymiarze godzin w następnym roku.
W 2000 roku Massimo Roccoli zdobył dla Binetto dwa pole position, zwycięstwo i drugie miejsce w siodle Aprilii 250. To były pierwsze wyniki jego błyskotliwej kariery. W tym roku Roccoli powraca jako kierownik zespołu Roc’n Dea z 4 chłopcami: Davide i Samuelem Treccani, Johnem Peristerasem i Patrickiem Pascotą. Wśród najciekawszych powodów, dla których zorganizowano Winter Trophy 2022, jest udział Simone Corsiego w jego pierwszym wyścigu na Yamaha 600 Supersport i Alessandro Delbianco na Aprilia 1000.
Wśród członków również Maurizio Bottalico na 600 i Francesco Ciacci na 1000. W wyścigu wiele dziewczyn z Pucharu Kobiet, które będą przygotowywać się do kolejnych Mistrzostw Europy i nowych Mistrzostw Włoch Kobiet. W zeszłym roku wygrał Yari Montella Winter Trophy, podczas gdy Luca Salvadori zwyciężył w wyścigu 2. w klasie otwartej.
Foto Salvatore Annarumma
