Dominique Aegerter uważał go za młodszego brata. W 2022 roku, mając zaledwie 19 lat, Leonardo Taccini przybył do Mistrzostw Świata Supersport z Ten Kate, najbardziej znaną drużyną w tej kategorii. Miał w drużynie kolegę ze Szwajcarii, który w tym sezonie zdobył swój drugi tytuł mistrza świata. Jednak los odwrócił się od młodego Romana, który po przejściowym roku 2023 teraz ponownie startuje w mistrzostwach Włoch Supersport w Cecchini Racing Ducati. Ale cofnijmy się o krok.
Urodzony w Rzymie w 2002 roku, Leonardo zaczynał bezpośrednio od MiniGP. Następnie został mistrzem Włoch w klasie PreMoto3 125 i 250 4T, po czym przeniósł się do Moto3 i wziął udział w Mistrzostwach Świata Juniorów.
„Od dziecka pasjonowałem się motocyklami – Leonardo Taccini mówi Corsedimoto – tj Moi rodzice śledzili w telewizji wyścigi MotoGP i Formuły 1, ale nie namawiali mnie, żebym został kierowcą, wręcz przeciwnie. Na początku tego nie chcieli. Startowałem w kategoriach młodzieżowych, ale kiedy trafiłem do Moto3, zdecydowałem się zmienić kierunek i przejść do pochodnych produkcyjnych. Powiem szczerze: Moto3 nie przypadła mi do gustu, nie pasowała do mojego stylu jazdy. Dlatego zdecydowałem się dołączyć do Supersport.”
Jak udało Ci się dostać do Ten Kate?
„W październiku 2021 roku niemal przez przypadek wziąłem udział w wyścigu z dziką kartą z Ten Kate i poszło mi szczególnie dobrze. Byliśmy w Argentynie, nigdy nie jeździłem na tym rowerze i byłem blisko pierwszej dziesiątki. Dlatego holenderski zespół zdecydował się zatwierdzić mnie na następny rok”.
Czy Dominque Aegerter był niewygodnym członkiem drużyny?
“Daleko stąd. Nawiązała się między nami wspaniała relacja, Aegerter dał mi wiele rad, bardzo mi pomógł i był naprawdę ważny dla mojego rozwoju. Jednak cały zespół mnie rozpieszczał: czułem się naprawdę dobrze. Zespół zdecydował się zatwierdzić mnie na sezon 2023, już we wszystkim zgodziliśmy się na wszystko, brakowało tylko podpisu, ale umowa została zawarta”.
Dlaczego odnowienie umowy z Ten Kate nie doszło do skutku?
„Miałem bardzo poważny wypadek w Portimao. Motocykl spadł mi na ramię i prawie bałam się amputacji. W tym momencie Ten Kate nie miała już ochoty potwierdzać mnie na następny rok. Niestety miałem pecha. Los wpłynął na znaczną część mojej kariery: o wielu sprawach nie zadecydowałem sam, ale przez przypadek, podobnie jak w zeszłym roku, kiedy brałem udział w mistrzostwach Hiszpanii Superbike i walczyłem o tytuł, ale otrzymałem wezwanie do powrotu do Mistrzostwa Świata Supersport na Kawasaki. Nie poszło tak, jak liczyłem.”
Leonardo Taccini, powiedz mi prawdę, bardzo wcześnie dołączyłeś do World Supersport i dołączyłeś do czołowej drużyny: czy trochę się nie wypaliłeś?
„Może tak, prawdopodobnie tak. Właśnie z tego powodu zdecydowałem się teraz zrobić krok po kroku. Zaczynam ponownie od Mistrzostw Włoch Supersport, rywalizując na Ducati dla bardzo doświadczonego menedżera, takiego jak Fabrizio Cecchini. Gdybym chciał, mógłbym kontynuować naukę języka hiszpańskiego lub znaleźć coś w Mistrzostwach Świata, ale wolałem rozpocząć podróż, aby dostać się do WorldSSP w odpowiednim czasie i razem z moim obecnym zespołem.
Jakie są Twoje cele na CIV Supersport 2024?
„Jestem przesądny i nie schodzę ze swojej drogi. Poziom będzie wysoki, wystąpią mistrz świata, taki jak Lorenzo Dalla Porta, a potem inni silni kolarze, jak Andrea Mantovani, Emanuele Pusceddu… Ważne jest, aby dobrze wypaść”.