Alvaro Bautista rozpoczął rok 2023 od zdominowania mistrzostw świata Superbike, a ten rok zaczął się inaczej. Problemy fizyczne bardzo go dotknęły zimą, a także musiał dostosować się do faktu, że ze względu na nowe przepisy musi jeździć swoim Panigale V4 R z dodatkowymi kilogramami. W klasyfikacji generalnej jest drugi -12 za zaskakującym Nicolò Bulega, swoim kolegą z drużyny, a zatem stoczy pełną walkę o ponowne potwierdzenie swojej pozycji mistrza. Każdy, kto chce zdobyć tytuł, będzie musiał się z nim zmierzyć.
Bautista nadal w Superbike w 2025 roku?
Być może w pierwszej połowie sezonu dowiemy się, czy Bautista będzie kontynuował ściganie w przyszłym roku. Stwierdził już, że nie chce, aby zespół Aruba Racing Ducati czekał zbyt długo, ponieważ w przypadku jego pożegnania zespół będzie miał czas na znalezienie dobrego następcy. Hiszpan ma kontrakt, który wygasa z końcem 2024 roku, a w listopadzie skończy 40 lat, więc nie byłoby tak zaskakujące, gdyby zdecydował się przejść na emeryturę. Będzie musiał ocenić wiele aspektów, zaczynając od swoich motywacji i konkurencyjności.
W wywiadzie przeprowadzonym przez jego hiszpańskich kolegów z Todocircuito.com w następujący sposób wyraził się na temat swojej przyszłości: „Jestem dumny z mojej kariery sportowej, na którą złożyły się trzy tytuły mistrza świata. Jeśli mi powiesz, że już nie mogę biegam i muszę zostać w domu, powiedziałbym, że jestem zadowolony z tego, co osiągnąłem. Biegam, żeby się dobrze bawić, żeby czuć się dobrze i czuję się silny zarówno psychicznie, jak i fizycznie. W Ducati we mnie wierzą i to sprawia, że ścigam się. Lubię to, co robię i trenuję do tego. W zeszłym roku zdecydowałem się na remont, bo chciałem. W tym roku moim celem jest powrót do pełnej sprawności na motocyklu, a potem zobaczymy. Jeśli tam będęBędę słuchać, będę kontynuować; jeśli będę miał problemy, zostanę w domu. Nie chcę być kolejnym i wypełniać siatki„.
Czy Alvaro wrócił?
Dla Alvaro niezwykle istotne jest ponowne odkrycie wrażeń, jakie towarzyszyły mu w ciągu ostatnich dwóch sezonów na Panigale V4 R. Jeśli fizycznie doszedł do siebie po problemach fizycznych, które go ograniczały, nie jest jeszcze w pełni sprawny motocyklem. W Barcelonie był znacznie bardziej konkurencyjny, prawie wygrał wyścig Superpole, a następnie zatriumfował w wyścigu 2. To tor, który zawsze kochał, teraz będziemy musieli zobaczyć, jak potoczą się sprawy od Assen.
Ta na torze TT Circuit będzie ważnym testem dla niego i dla wszystkich pozostałych zawodników, ponieważ pierwsze dwie rundy odbyły się na torach szczególnie wymagających dla opon. W ciągu najbliższych kilku lat powinniśmy lepiej zrozumieć, w jaki sposób wyścigi o mistrzostwo świata Superbike mogą ewoluować. Jeśli emerytura nastąpi pod koniec 2024 r., Bautista wolałby zrobić to jako mistrz. Zobaczymy co się stanie.
Zdjęcie: Aruba Racing Ducati
Alvaro Bautista rozpoczął rok 2023 od zdominowania mistrzostw świata Superbike, a ten rok zaczął się inaczej. Problemy fizyczne bardzo go dotknęły zimą, a także musiał dostosować się do faktu, że ze względu na nowe przepisy musi jeździć swoim Panigale V4 R z dodatkowymi kilogramami. W klasyfikacji generalnej jest drugi -12 za zaskakującym Nicolò Bulega, swoim kolegą z drużyny, a zatem stoczy pełną walkę o ponowne potwierdzenie swojej pozycji mistrza. Każdy, kto chce zdobyć tytuł, będzie musiał się z nim zmierzyć.
Bautista nadal w Superbike w 2025 roku?
Być może w pierwszej połowie sezonu dowiemy się, czy Bautista będzie kontynuował ściganie w przyszłym roku. Stwierdził już, że nie chce, aby zespół Aruba Racing Ducati czekał zbyt długo, ponieważ w przypadku jego pożegnania zespół będzie miał czas na znalezienie dobrego następcy. Hiszpan ma kontrakt, który wygasa z końcem 2024 roku, a w listopadzie skończy 40 lat, więc nie byłoby tak zaskakujące, gdyby zdecydował się przejść na emeryturę. Będzie musiał ocenić wiele aspektów, zaczynając od swoich motywacji i konkurencyjności.
W wywiadzie przeprowadzonym przez jego hiszpańskich kolegów z Todocircuito.com w następujący sposób wyraził się na temat swojej przyszłości: „Jestem dumny z mojej kariery sportowej, na którą złożyły się trzy tytuły mistrza świata. Jeśli mi powiesz, że już nie mogę biegam i muszę zostać w domu, powiedziałbym, że jestem zadowolony z tego, co osiągnąłem. Biegam, żeby się dobrze bawić, żeby czuć się dobrze i czuję się silny zarówno psychicznie, jak i fizycznie. W Ducati we mnie wierzą i to sprawia, że ścigam się. Lubię to, co robię i trenuję do tego. W zeszłym roku zdecydowałem się na remont, bo chciałem. W tym roku moim celem jest powrót do pełnej sprawności na motocyklu, a potem zobaczymy. Jeśli tam będęBędę słuchać, będę kontynuować; jeśli będę miał problemy, zostanę w domu. Nie chcę być kolejnym i wypełniać siatki„.
Czy Alvaro wrócił?
Dla Alvaro niezwykle istotne jest ponowne odkrycie wrażeń, jakie towarzyszyły mu w ciągu ostatnich dwóch sezonów na Panigale V4 R. Jeśli fizycznie doszedł do siebie po problemach fizycznych, które go ograniczały, nie jest jeszcze w pełni sprawny motocyklem. W Barcelonie był znacznie bardziej konkurencyjny, prawie wygrał wyścig Superpole, a następnie zatriumfował w wyścigu 2. To tor, który zawsze kochał, teraz będziemy musieli zobaczyć, jak potoczą się sprawy od Assen.
Ta na torze TT Circuit będzie ważnym testem dla niego i dla wszystkich pozostałych zawodników, ponieważ pierwsze dwie rundy odbyły się na torach szczególnie wymagających dla opon. W ciągu najbliższych kilku lat powinniśmy lepiej zrozumieć, w jaki sposób wyścigi o mistrzostwo świata Superbike mogą ewoluować. Jeśli emerytura nastąpi pod koniec 2024 r., Bautista wolałby zrobić to jako mistrz. Zobaczymy co się stanie.
Zdjęcie: Aruba Racing Ducati