Przyszłość skandynawskich torów wyścigowych po awarii KymiRing

Gran Premio Svezia

Grand Prix Finlandii powinno odbyć się w 2023 roku, przełożone w zeszłym roku. Jednak w kwietniu Kymiring Oy, firma zarządzająca KymiRing, ogłosiła upadłość. W styczniu długi wyniosły prawie 22 mln euro. Kilka tygodni temu wydawało się, że Valtteri Bottas jest zainteresowany utworzeniem konsorcjum przedsiębiorców, aby spróbować uratować tor, ale przedsięwzięcie wydaje się niezwykle trudne. W najlepszym razie miną lata, zanim będziemy mogli wrócić do snucia hipotez o Grand Prix Finlandii w MotoGP, chyba że zostaną znalezione inne rozwiązania, które nie pojawiają się na horyzoncie. I pomyśleć, że Finlandia była gospodarzem Mistrzostw Świata przez dwadzieścia lat, od 1962 do 1982 roku, na ulicznym torze Imatra. Inne czasy.

Motocyklowe Grand Prix Szwecji

Ostatnim krajem skandynawskim, który zorganizował Grand Prix, była Szwecja na torze Anderstorp Circuit, utworzonym na terenie lotniska w małym miasteczku na południe od Göteborga. Od 1971 do 1990 odbywały się na nim wyścigi Motomondiale i przez lata mistrzostwa Europy. Między innymi właśnie w Anderstorp Mattia Pasini odniósł swoje pierwsze zwycięstwo w mistrzostwach Europy 125 w 2003 roku. Wśród kolarzy, którzy szczególnie zadomowili się w Szwecji, był Pier Paolo Bianchi, który odniósł trzy zwycięstwa, podobnie jak Fausto Gresini, z trzema trafieniami. Co ciekawe, Graziano Rossi, ojciec Valentino, odniósł swoje trzecie i ostatnie zwycięstwo w MotoGP w Szwecji. W 1991 i 1993 gościł dwa wyścigi World Superbike. W latach siedemdziesiątych natomiast odbyło się sześć edycji Grand Prix Formuły 1. Anderstorp, zwany także Scandinavian Raceway, to jedyny skandynawski tor wyścigowy, który wciąż jest w pełni czynny, ale na mniejsze imprezy. Jest bardzo mało prawdopodobne, że będzie w stanie ponownie gościć MotoGP lub Superbike.

Fjord Motorpark, Norwegia

Od 2015 roku Norwegia ma nowy tor wyścigowy, Fjord Motorpark zaprojektowany przez Włocha Jarno Zaffelli. W zeszłym roku kadra kierownicza została odnowiona i teraz pojawiają się wielkie wieści, ale trudno, a wręcz niemożliwe jest postawienie hipotezy na MotoGP lub Superbike Grand Prix, podczas gdy dobra aktywność sportowa powinna być prowadzona głównie w sektorze elektrycznym. Norwegia jest stolicą elektromobilności, już dziś 80 procent sprzedawanych pojazdów to pojazdy elektryczne i sam tor wyścigowy podąża tą filozofią. „Przyszłość milczy” pisze Fjord Motorpark w mediach społecznościowych i jest prawdopodobne, że może stać się prawdziwym punktem odniesienia dla mistrzostw zarezerwowanych dla motocykli elektrycznych. Grand Prix tak, ale te nowej ery.

Zdjęcie Facebook Johan Forsman – Circuito di Anderstorp

Dziękujemy, że przeczytałeś cały artykuł. Jak go oceniasz?