Niekończąca się historia. Norino Brignola ma 50 lat i entuzjazm dwudziestolatka. Ściga się od 1993 roku i nigdy nie przestał. Ma pragnienie, ogromną, niemal irracjonalną pasję. Przez dwadzieścia lat był jednym z głównych bohaterów mistrzostw Włoch w różnych klasach. Brał udział w około czterdziestu międzynarodowych wyścigach, w tym w Mistrzostwach Świata Superbike i Supersport oraz jednym z Mistrzostw Świata Endurance.
„Jeździłem motocyklem jako dziecko – mówi Norino Brignoli do Corsedimoto – najpierw przejechałem cross, potem przerzuciłem się na prędkość i razem z Valentino Rossim pokonałem Gilera 125 Trophy, ale potem motocykl nie jechał i zatrzymałem się. Przerzuciłem się na 125 funtów i kilka razy byłem bliski zdobycia mistrzostwa. Podczas mojej kariery wygrałem włoską produkcję sportową, dwa tytuły włoskiego Superbike i jeden tytuł Supersport. Kiedy nie zdobyłem mistrzostwa, zawsze grałem do końca, do ostatniego wyścigu, do ostatniego zakrętu. Zawsze dawałem wszystko. Nadal myślę o motocyklach dzisiaj, każdego dnia i będę o nich myślał do końca życia”.
Czego potrzebowałeś, aby był duży?
„Jedyny rok, w którym ścigałem się w całym WSBK, miałem bardzo prywatny motocykl, więc już kilka okrążeń w pierwszej dziesiątce i trafienie w strefę punktową było świetną rzeczą. Gdybym ścigał się w oficjalnym zespole, sprawy potoczyłyby się inaczej. Zrobiłem kilka testów z fabrycznym Ducati i to była inna galaktyka w porównaniu do motocykli, na których jeździłem, we wszystkim. Brakowało mi trochę szczęścia. Nie znalazłem się w najlepszych warunkach, we właściwym miejscu o właściwym czasie”.
Jakie były najlepsze lata?
“Było ich wiele. Te z Bimotą w Supersporcie, z którymi wygrałem tricolor, ale tytuł mistrza Włoch z 2005 roku był również fantastyczny, ponieważ poczyniłem ogromne ofiary w wyścigu i ścigałem się z bardzo ciężką klauzulą umowną”.
Który?
„Gdybym upadł w 2005 roku, musiałbym zapłacić wszystkie szkody. Ale jeśli zderzysz się z Ducati SBK w Mugello, stracisz wiele mil euro. Taka klauzula jest bardzo ciężka dla kierowcy na poziomie psychologicznym, nie można ścigać się z wolnym umysłem. Mimo to udało mi się wygrać Mistrzostwa Włoch Superbike wyprzedzając Pederciniego i Borcianiego. To była ogromna satysfakcja”.
W rzeczywistości nigdy nie przestałeś biec.
„Zawsze brałem udział w kilku wyścigach. W 2019 roku wygrałem Puchar Włoch z bardzo prywatną drużyną i kiedy tylko mogę, nadal rywalizuję. Teraz zastanawiam się, czy uda mi się znaleźć sponsora na wyścigi, w tym dziką kartę w CIV Superbike 2023 z Ducati. Bardzo bym chciał i jestem przekonany, że mógłbym jeszcze zabrać głos. Resztę jeżdżę na motocrossie i pracuję w rodzinnym biznesie”.
Chciałbyś pracować w motocyklu?
“Miejmy nadzieję! Chciałbym pracować na motocyklach, nawet jeśli wymaga to tylko wytrwałego odwiedzania padoku, środowiska, które kocham. Byłbym skłonny zrobić wszystko, nawet wyczyścić owiewki”.
