Grand Prix Tajlandii, oprócz niesamowitej walki o zwycięstwo, zakończyło się niepokojącym aspektem. Musimy spojrzeć na Aprilię, gdzie dwóch zawodników odchodzi na emeryturę, a dwóch dociera do mety. Z wyjątkiem nieszczęsnego Oliveiry (biały dym wydobywający się z tyłu RS-GP #88 mówi wiele), pozostała trójka miała kłopoty z dość poważnego powodu. Oprócz upału w Buriram musieli także walczyć z upałem emitowanym przez Aprilie, co nie jest nowym problemem, który u niektórych lekarzy ogólnych w coraz większym stopniu wpływa nie tylko na wyniki, ale przede wszystkim na kondycję i klarowność zawodników w wyścigu . W Indiach sytuacja była taka sama, na horyzoncie widać Malezję i grozi kolejna odyseja.
Espargaro: „Wpadłem w panikę”
Jedyna dwójka zawodników Aprilii, która dobiegła do mety, wzięła udział w prawdziwym wyścigu o przetrwanie. Jako pierwszy zwrócił na to uwagę Aleix Espargaro, który na mecie był piąty, ale z wielkim trudem: Hiszpan oświadczył, że mniej więcej od połowy wyścigu aż do mety miał duże trudności z oddychaniem. Powód? Bardzo wysokie temperatury w jego Aprilii, ciepło bijące z motocykla, które skomplikowało życie 34-latkowi z Granollers. A mówimy o kategorii świetnie wytrenowanych sportowców… „W ciągu ostatnich pięciu okrążeń wpadłem w panikę, próbowałem napełnić płuca, ale nie mogłem, dusiłem się” w rzeczywistości Espargaro przyznał po wyścigu.
Fernandez: „To nie pierwszy raz z Aprilią”
Odosobniony przypadek? Absolutnie nie: Raul Fernandez, drugi zawodnik Aprilii na mecie, miał dokładnie takie same trudności. „Czułem się dobrze na KTM, tak naprawdę fizycznie czuję się lepiej w wysokich temperaturach”. Zupełnie inna sprawa z RS-GP. „To nie pierwszy raz, w Indiach też się to zdarzyło, ale tym razem było to niemożliwe” przyznał chorążego RNF. „Po 12 okrążeniach zrobiło mi się niedobrze: nie mogłem zaczerpnąć powietrza, widziałem podwójnie i oblałem się zimnym potem. To było jak bieganie z 50° wewnątrz kasku.” Czy Aprilia próbowała temu zaradzić? „Zrobili wąż do sprężonego powietrza, ale nie działa i straciliśmy prędkość”.
Vinales zdecydował się przejść na emeryturę
Podczas gdy Espargaro i Fernandez podejmowali duże ryzyko, aby ukończyć wyścig, Maverick Vinales zrozumiał, że sytuacji nie da się opanować i zdecydował się zatrzymać na długo przed końcem. Zawsze to samo: ciepło wydobywające się z Aprilii i wynikające z tego problemy fizyczne. „Było niesamowicie gorąco” – brzmiała jego historia pod koniec podróży do Buriram. „Po 2-3 okrążeniach można powiedzieć, że nie mogłem oddychać, więc zdecydowałem się zatrzymać, bo nie było sensu kontynuować.” Niestety, w Aprilii nie jest to żadna nowość, co potwierdza również Vinales, który nawet jak na Malezję nie ma zbyt wielu problemów. „Jeśli to się nie zmieni, tam też nie ukończę wyścigu” rządził.
Zdjęcie: Aprilia Racing