Odejście Marca Marqueza z Hondy jest powszechnie postrzegane jako coś pozytywnego dla ośmiokrotnego mistrza świata. Wszyscy myślą, że w 2024 roku będzie miał konkurencyjny motocykl, na którym będzie mógł walczyć o tytuł. Ale w jakiej sytuacji znajdą się zawodnik Cervery i Honda? Personel techniczny zespołu nr 93 nie będzie mile widziany w garażu Gresini Racing… Kto zajmie wolne miejsce pozostawione przez Marca?
Jakie zmiany dla Hondy
Pytań jest wiele i prawie wszystkie mają odpowiedź, nawet jeśli na oficjalną zapowiedź będziemy musieli poczekać jeszcze kilka dni lub tygodni. Przede wszystkim trzeba sobie jasno powiedzieć, że HRC nie odejdzie, jak ktoś szepnął na padoku. Ma podpisany kontrakt z Dorną do końca 2026 roku, a nowy prezydent Koji Watanabe dał jasno do zrozumienia: „Nigdy nie opuścimy MotoGP„. Honda bierze udział w różnych konkursach, takich jak Asia Talent Cup, ma własny zespół w Moto3 i Moto2. Buduje prototyp klasy kadetów, który ma pojawić się w 2024 roku.
Utrata kierowcy odnoszącego największe sukcesy i jednego z najlepszych w historii to cios w brzuch. Tak byłoby w każdych okolicznościach, a zwłaszcza w obliczu obecnego kryzysu. Czas na wznowienie projektu z cierpliwością i zmianami. Jedyną „pozytywną” rzeczą jest to, że nie będą już musieli wydawać milionów na jego pensję, a liczby te można skierować na aspekty techniczne, ewolucję RC213V i pojawienie się nowych danych inżynieryjnych. Rewolucja techniczna wymaga czasu i pieniędzy. „Honda potrzebowałaby dwóch lat, aby dogonić Ducati… jeśli ustępstwa MotoGP pójdą dobrze„powiedział Marc Marquez.
Następne ruchy w dołach
Zastąpili już Shinishiego Kokubu innym Japończykiem Shin Sato, w roli generalnego dyrektora technicznego. Mistrz z Cervery poprosił o sprowadzenie europejskich inżynierów, a Alberto Puig usłyszał od kilku, ale oni nie przybyli, w tym Gigi Dall’Igna, który na razie odrzucił ofertę. Nawet Davide Brivio nie wydaje się obecnie zainteresowany tą ofertą. Dużym wyzwaniem jest rozwiązanie problemu słabej przyczepności tylnej. Najpierw musimy nakreślić skład zespołu fabrycznego Hondy: Joan Mir pozostaje: „Chcę tutaj wygrać, to jest moje marzenie„, powtórzył mistrz 2020. Wie jednak, że odrodzenie jest złożone. W Indiach w swoim najlepszym wyścigu zajął piąte miejsce, ale jego sezon był przygnębiający, pełen wypadków i kontuzji.
Obok niego najprawdopodobniej stanie Johann Zarco, początkowo kontraktowany przez LCR, ale opłacany przez HRC. Francuz mógłby stać się centralnym filarem projektu Hondy w MotoGP, dla weterana byłaby to ostatnia wielka szansa w jego karierze na odniesienie pierwszego zwycięstwa w najwyższej klasie i być może walkę o mistrzostwo świata. Lucio Cecchinello mógłby zwrócić się do Ikera Lecuony, aby został partnerem Takaaki Nakagami. Fabio Di Giannantonio, baranek ofiarny przybycia Marca Marqueza do Ducati Gresini, nie jest przekonujący. Rzymski jeździec testuje wody w Superbike.
Marquez bez sztabu
Jakie zmiany czekają sześciokrotnego mistrza klasy Premier? Według pierwszych plotek do dekodera satelitarnego uda się sam, bez kluczowych członków swojego bliskiego kręgu współpracowników. Począwszy od historycznego szefa załogi Santiego Hernandeza. Producent Borgo Panigale nie ma zamiaru zostawiać wrażliwych danych inżynierom, którzy po roku będą mogli swobodnie udać się gdzie indziej i mogliby przekazać część tajemnic konkurencyjnym markom. Gresini najprawdopodobniej dołączy do niego z Frankiem Carchedim, obecnym szefem załogi Fabio di Giannantonio i szefem załogi Joan Mir, gdy zdobędzie tytuł w 2020. Marc Marquez będzie musiał przystosować się nie tylko do nowego motocykla, ale przede wszystkim do nowego środowiska. Nie jest to łatwe zadanie, biorąc pod uwagę ograniczoną liczbę testów zimowych. A może uwaga mistrza Katalonii jest już skupiona na roku 2025…
Wspaniała biografia Jonathana Rei: „In Testa” dostępna na Amazon