Pomimo ogłuszającej ciszy i pozornego spokoju, w Hondzie panuje wielkie podekscytowanie. Siódme miejsce Marca Marqueza w sprincie MotoGP na torze Motegi z pewnością nie jest wynikiem zadowalającym, ale potrzeba czasu, aby powrócić do dawnej świetności. Od czasu Misano w garażu pojawiły się nowe twarze, wśród inżynierów, w tym byłych inżynierów F.1, zmarł dyrektor techniczny Shinichi Kokubu, który przejął obowiązki od Takeo Yokohamy dopiero na początku sezonu. Tymczasem ośmiokrotny mistrz świata pozostawia fanów i media w niepewności co do swojej przyszłości.
Marquez oscyluje pomiędzy Hondą a Gresinim
Od tygodni Marc Marquez rozpoczął długą podróż tam i z powrotem. Kiedy wydaje się, że przeprowadzka do Gresini Racing została podjęta, rzuca kilka słów, które wydają się obiecywać lojalność wobec Hondy. Doświadczamy fazy impasu, która trzyma wielu w niepewności. Począwszy od Fabio Di Giannantonio, który nadal nie wie, czy będzie nadal ścigał się w MotoGP w 2024 r., aż po zespół LCR Lucio Cecchinello, który ryzykuje, że nowy nabytek Johann Zarco przeniesie się do zespołu fabrycznego, jeśli Marquez odejdzie.
W Gresini są gotowi powitać fenomen Cervery, ale ostateczne zerwanie z HRC jeszcze nie nastąpiło. Od lipca 2020 r. do dziś przeżył prawdziwą ciężką próbę, w tym kilka kontuzji i problemów technicznych, które nigdy nie zostały rozwiązane. Celem jest wyrównanie dziewięciu tytułów Valentino Rossiego, a po upływie 30 lat czas ucieka. Nie ma już miejsca na czekanie. W 2025 roku jego przyszłość prawie na pewno będzie związana z KTM, pozostaje wątpliwość, co stanie się w przyszłym roku. Ducati Desmosedici jest motocyklem chwili, o czym świadczą występy jego brata Alexa z zespołem Gresini i Marco Bezzecchiego na VR46. Marc Marquez, jeżdżący na GP23, może powrócić do roli głównego bohatera Mistrzostw Świata, ale Honda robi wszystko, aby zapewnić mu bezpieczeństwo do końca kontraktu.
Obawy Ducati
Chociaż mistrz jego kalibru jest wygodny dla każdego, w Ducati nie brakuje tych, którzy postrzegają Marca jako czynnik braku równowagi. Jego niewygodna obecność może wywołać dysharmonię na orbicie Borgo Panigale. Numer 93 nigdy nie ukrywał, że myśli tylko o sobie, nie ma żadnych powiązań z zawodnikami VR46 ani z żadnymi innymi potencjalnymi kolegami z marki, więc raczej nie byłby przydatny dla sprawy. Co więcej, mógł przyswoić sobie ważne informacje na temat Desmosedici w 2024 r., które nieuchronnie zabierze ze sobą na KTM w 2025 r. A zatem… bardzo delikatna sytuacja i wcale niełatwa do rozwikłania.
HRC patrzy w przyszłość
Przejście Marca Marqueza do Ducati Gresini, a następnie do KTM wiązałoby się z poważnymi konsekwencjami. Bo w tym momencie Honda musiałaby znaleźć sensownego następcę na sezon MotoGP 2025 (w 2024 zastąpi go Zarco). Według niektórych plotek krążących na padoku, HRC ma na celu Mavericka Vinalesa i Massimo Rivolę, ale na razie nie jest to oficjalne. Przynajmniej do czasu, aż mistrz Cervery pożegna się z urzędnikiem Izby Złotego Skrzydła. Dopiero wtedy rozpocznie się efekt domina z siłą tsunami.
Marquez 7. w sprincie Motegi
Tymczasem mistrzostwa roku 2023 trwają i zmierzają ku ostatecznemu epilogowi. W Motegi Marc Marquez zajął siódme miejsce, a problemy RC213V potwierdziły się także na jego domowym torze. „To była solidna sobota. Udało nam się przedostać do Q2 i zająć trzecie miejsce, co było naszym celem. Zacząłem z entuzjazmem, ale jak to bywa w sprintach, od czwartego okrążenia opona zaczęła odpadać, a pozostali stawiali większy opór„.
58 Ilustrowana historia inspirowana twórczością Marco Simoncellego – Na Amazonie