W sezonie MotoGP 2023 wprowadzono jednolity system pomiaru ciśnienia w oponach. Już podczas testów zimowych zespoły pracowały nad ustawieniem motocykli tak, aby opony mieściły się w okienku wskazanym przez Michelin. Rozporządzenie mówi o minimalnym limicie 1,9 bara dla przednich slicków i 1,7 bara dla tylnych.
Nowa zasada dotycząca ciśnienia w oponach
W zeszłym roku wielu kolarzy zarejestrowało ciśnienie poniżej limitu 1,9 bara, ale nie było kar, ponieważ istniały różne systemy czujników. W tym roku wprowadzono jednolity system pomiaru i monitorowania ciśnienia w oponach, dzięki czemu kierownictwo wyścigu może monitorować pomiary wszystkich kolarzy w czasie rzeczywistym. Jeśli ktoś nie mieści się w zakresie ciśnienia określonym przez Michelin, mogą zostać nałożone kary, w tym dyskwalifikacja.
Zasada ta została zawieszona na pierwsze cztery weekendy wyścigowe w celu przetestowania nowego systemu. Faza testów będzie kontynuowana również w Le Mans i możliwe, że ta zasada zacznie obowiązywać począwszy od GP Włoch. “Trochę się to opóźniło, bo były problemy techniczne“, Piero Taramasso powiedział Canal+. “Musieliśmy zaprogramować oprogramowanie i algorytm, ponieważ teraz wszystkie dane są dostępne w czasie rzeczywistym. To trochę skomplikowane. Ale system jest w stu procentach sprawny. Pamiętam, że sposób naszej pracy się nie zmienia, ale teraz są prawdziwe kontrole, które również mogą prowadzić do sankcji„.
Tam iz powrotem między zawodnikami MotoGP i Michelin
Zawodnicy MotoGP nie wydają się jednak do końca zgodni i nie chcą wprowadzenia sankcji, ponieważ ciśnienie w przedniej oponie jest trudne do opanowania. Jeśli jedziesz ze zbyt dużą presją, może dojść do wielu wypadków, ale także mniej manewrów wyprzedzania. Szczególnie podczas jazdy za rywalem ciśnienie w oponach może wzrosnąć o 0,5 bara, znacznie zwiększając ryzyko ukarania. Maverick Vinales praktycznie wyjaśnia: „W Austin w pierwszym wyścigu osiągnąłem bardzo wysokie ciśnienie w oponach. W drugim była to zupełnie inna wartość, mimo że ciśnienie startowe było takie samo. Myślę, że ta zasada byłaby bardzo skomplikowana„.
Prawie wszyscy kolarze przyłączyli się do chóru kolarzy Aprilii, ale dostawca opon, Michelin, nie przyjmuje krytyki. “Minimalne ciśnienie jest uregulowane, dobrze o tym wiesz. Trzeba to uszanować, bo to kwestia bezpieczeństwa. To minimalne ciśnienie gwarantuje trwałość i zachowanie opony na całym dystansie“, podkreślił Piero Taramasso. “Prosimy o respektowanie go przez połowę wyścigu, nie jest to niemożliwe. „Jak powiedziałem, pracujemy w ten sposób od pięciu, sześciu lub siedmiu lat„. Jedyna różnica polega na tym, że dzięki zunifikowanym czujnikom nikt nie może znaleźć alibi.
Zdjęcie: Michelin Motorsport
