Debiut Luca Mariniego na Hondzie kończy się dziesiątym najszybszym czasem podczas dnia testowego MotoGP w Walencji. Były zawodnik zespołu Mooney VR46 w ostatnim dniu sezonu został najlepszym zawodnikiem HRC i uśmiechał się po przejściu do oficjalnego zespołu Repsol Honda. Menedżer zespołu Alberto Puig ujawnia pewne informacje na temat przeprowadzki brata Valentino Rossiego do RC-V.
Nowa era Hondy
Po długiej jedenastoletniej współpracy Marca Marqueza z Hondą, japońska firma szuka właściwej ścieżki i powierzyła się młodemu kierowcy, takiemu jak Luca Marini. Do LCR przybył także ekspert Johann Zarco, obaj z Ducati, którzy będą w stanie dostarczyć przydatnych szczegółów na temat ewolucji RC213V. W ostatnim teście MotoGP w 2023 roku to Joan Mir wzięła na siebie cały ciężar rozwoju prototypu HRC, mogąc również liczyć na nowe koncesje ze strony Dorny (rozmrażanie silnika, prywatne testy z oficjalnymi zawodnikami, dwie aktualizacje aerodynamiczne.. .).
Alberto Puig w bezpośredniej rozmowie z oficjalnym serwisem Motogp.com wyjaśnił, że priorytetem jego marki w tej chwili jest „przeprowadzić prawidłowy rozwój motocykla„, doskonale zdając sobie sprawę, że „jesteśmy daleko od miejsca, w którym powinniśmy być… To jest nasz priorytet, zrobić wyraźny krok naprzód w rozwoju roweru na przyszły sezon i kolejne lata„. Menedżer katalońskiego zespołu podkreślił liczne zmiany organizacyjne, które zaszły w HRC, aby nadać nowe podejście do rozwoju RC213V, motocykla, który w wersji na 2024 rok powstanie w umyśle „nowy zespół, nowa struktura, nowa organizacja, która sprawi, że ten postęp będzie szybszy i pójdzie we właściwym kierunku„.
Debiut Luca Mariniego w RC-V
W teście w Walencji nowy RC213V wykazał wyraźny postęp pod względem przyczepności, rower jest lżejszy, co pomaga zarówno podczas hamowania, jak i pokonywania zakrętów. Luca Marini ma za zadanie zapewnić wkład kolarzowi pochodzącemu z Ducati, aby spróbować zbliżyć się do wyników mistrza świata Desmosedici GP. Jeśli chodzi o przybycie kierowcy VR46, Alberto Puig wyjaśnia, w jaki sposób doszło do tego, że miał zastąpić Marca Marqueza. „On i jego ludzie jako pierwsi zwrócili się do nas, gdy wyszła wiadomość o Marcu. Szczerze mówiąc, nie było zbyt wielu innych opcji, ponieważ prawie wszyscy kierowcy mają długoterminowe kontrakty, a on miał opcję przyjścia. Myśleliśmy o tym, jego postępy w ostatnich latach były dobre, badaliśmy jego postępy. A potem pomyśleliśmy, że sprowadzenie Lucy do zespołu będzie dobrym rozwiązaniem, biorąc pod uwagę nasze okoliczności„.
Żadnych techników VR46
Zapytany, czy Honda rozważała pomysł sprowadzenia technika z Team Mooney VR46, aby towarzyszył Mariniemu w jego nowej przygodzie w Hondzie, Puig stwierdził, że „nie będziemy sprowadzać ludzi z innych zespołów dla Luca„. Brat Doktora będzie pracował ramię w ramię ze swoim nowym szefem załogi, Giacomo Guidotti, który do tej pory technicznie kierował warsztatem Joan Mir. Majorka natomiast przejdzie pod egidą Santi Hernandeza. „Luca przekazał już kilka dobrych informacji i jest bardzo precyzyjny w swoich komentarzach. Jesteśmy zadowoleni z tego, jak poradził sobie z tym dniem„, dodał Alberto Puig.
Marquez na Ducati
Nic dziwnego, że na czele Ducati znajduje się były Marc Marquez. Ośmiokrotny mistrz świata ukończył testy MotoGP w Walencji z czwartym najszybszym czasem, niecałe dwie dziesiąte sekundy od najlepszego okrążenia Mavericka Vinalesa. „Wcale się nie dziwię. Czego ludzie oczekiwali? Dla nas to całkiem oczywiste… Znamy rowerzystę i widzimy potencjał innych motocykli [la Ducati] – podsumował menadżer zespołu. Bez niespodzianki„.
Zdjęcie: Instagram @lucamarini10