W Hondzie przerwa zimowa z pewnością nie wystarczy, aby zniwelować dystans do czołowych producentów. Test Sepang MotoGP pozwala inżynierom HRC poczynić postępy, zarówno pod względem prędkości maksymalnej, jak i aerodynamiki, ale czasy okrążeń nadal pozostają wysokie. Joan Mir zakończył drugi dzień na 10. pozycji ze stratą 0,7 cala do Enei Bastianini, a Luca Marini na 17. miejscu ze stratą 1,2 cala do najlepszego okrążenia. Obaj mają świadomość, że podróż Hondą będzie długa i męcząca.
Honda i problem z oponami
Brat Valentino Rossiego z pewnością nie szukał ataku czasowego, woląc skupić się na rozwoju i konfiguracji RC213V 2024. Koncentruje się na długich przejazdach i zrozumieniu zużycia tylnej opony, aby zrozumieć potencjał problemy, jakie Honda może napotkać w wyścigu. Dodaj do tego fakt, że Luca Marini nie przyzwyczaił się jeszcze do stylu jazdy na tym rowerze, będzie musiał jeszcze wiele okrążeń, zanim stanie się w tym mistrzem. „Myślałem, że w symulacji wyścigu będę mniej cierpiał, zacząłem od dobrego tempa, ale kiedy opona zaczęła się zużywać, ciężko było cisnąć, bo zmusiło mnie to do przyjęcia innego stylu„.
Trzeciego dnia kierowca z Tavullii wraz z personelem technicznym spróbują zrozumieć, jak mniej zużywać tylną oponę. Tymczasem jego dawne Ducati, główny kandydat do tytułu MotoGP, już pędzi w rankingach czasowych… „SZdajemy sobie sprawę, że pracy jest dużo i potrzeba czasu. Fakt jest taki, że prowadzi to do większego ryzyka i kończy się stratą pół sekundy do najszybszego… Myślę, że zużycie opon to punkt, nad którym musimy najbardziej popracować… Największa różnica (z Ducati) dzieje się tak w sposób, w jaki działają plecy, ponieważ są one całkowicie odwrotne. Ducati idzie w jedną stronę, a Honda w drugą. Jest duża różnica„.
Porównanie z Ducati
Zadowolony ze swojego wyboru Luca Marini nie żałuje Desmosedici i komentuje pierwsze okrążenia Marca Marqueza w zespole Borgo Panigale. „Widziałem, że Marc miał problemy z elektroniką roweru. Ducati ma wiele rzeczy, być może zbyt wiele, i musisz wszystkim zarządzać. Natomiast w Hondzie zaraz po włączeniu wszystko jest idealnie, zarówno silnik jak i elektronika pracują dobrze, nie trzeba się martwić o włączenie alarmu czy zapalenie się kontrolki„. W każdym razie w przypadku Hondy minie trochę czasu, zanim będziemy dążyć do wygrania wyścigu MotoGP. „Chciałbym to zrobić za rok. Nie będzie to łatwe, bo innym producentom zwycięstwo zajęło lata… Udoskonalenie tego roweru zajmie trochę czasu„.
Zdjęcie: Hrc_MotoGP