Jeśli weekend w Indiach ukrył problemy Hondy, to w Japonii powróciły. Marc Marquez wciąż udaje się utrzymać w pierwszej dziesiątce, ale pozostali mają problemy. W sprincie MotoGP w Motegi ośmiokrotny mistrz świata zajął siódme miejsce, a drugim najlepszym zawodnikiem HRC był trzynasty Joan Mir.
MotoGP Japonia, Joan Mir rozczarowana
Ostatecznie Mir wcale nie jest zadowolony z przebiegu sprintu: „Ogólnie rzecz biorąc, myślę, że zrobiliśmy krok naprzód w porównaniu z Indiami – powiedział Motosan.es – ale jestem bardzo zły z powodu tego wyścigu, ponieważ w kwalifikacjach czułem się bardzo dobrze. Jadąc sam, dostałbym się do Q2, ale potem nadchodzi wyścig i widzisz, że jesteś daleko. Rower się nie zatrzymuje i denerwuje mnie to, bo staram się robić wszystko tak samo, ale czasy nie przychodzą i nie mogę utrzymać roweru na torze. Walczyłem o stanowiska, które do mnie nie należały„.
Dwukrotny mistrz świata zdecydował się także na powrót do wersji RC213V 2023, tej samej, z której korzystał także Marquez, odkładając na bok ewolucje, które wprowadzono do Misano. Razem z zespołem Repsol Honda będzie próbował znaleźć rozwiązanie, aby być bardziej konkurencyjnym w wyścigu. Pozostała Ci jeszcze rozgrzewka, którą możesz wykorzystać, aby poczynić pewne postępy.
Honda próbuje się zmienić
Zmiany zachodzą także na szczeblu kierowniczym Hondy. Najnowsze wieści dotyczą Shinichi Kokubu, który nie jest już dyrektorem generalnym obszaru technicznego. Jego miejsce powinien zająć Shin Sato. Mira zapytano także na ten temat: „Na chwilę obecną nie zauważyłem żadnych zmian w związku z odejściem Kokubu. Wiadomości i nie tylko, tak, zauważam ruchy na górze. Nie często to widać, ale wprowadzają zmiany. Ale rzeczywistość jest taka, że rower nie działa, chociaż teraz jestem większym optymistą, ponieważ lepiej go rozumiem„.
W HRC nie jest jeszcze jasne, czy Marquez będzie tam w 2024 roku. Joan nie posunęła się za daleko w tym temacie i ograniczyła się do żartu: „Nie wiem, czy jego odejście będzie dla mnie korzystne, czy nie. Właściwie to wiem, ale nie powiem…”.
Zdjęcie: Wyścigi Hondy