MotoGP, Franco Morbidelli z wątpliwościami: „Nie wiem, kiedy wrócę do najlepszej formy”

Ciężka sytuacja Franco Morbidelliego trwa nadal, nawet po przejściu z Yamahy na Ducati zespołu Pramac. Operacja kolana latem 2021 r. stanowiła przełom w karierze wicemistrza świata MotoGP 2020. Skok do fabryki Yamahy nie przyniósł zachęcających rezultatów, do tego stopnia, że ​​zdecydował się na zmianę producenta i trafił na oficjalne Desmosedici . Pięć tygodni temu kolejna kontuzja na treningu skomplikowała i tak już delikatną sytuację.

Gorzki start Morbidelliego

Gwałtowny upadek z seryjnym superbike’iem w Portimao, po którym natychmiast został uratowany przez Marca Marqueza, zmusił go do opuszczenia zimowych testów w Malezji i Katarze. Niemały wyczyn dla Franco Morbidelliego, który po pięciu długich sezonach na YZR-M1 musi jeszcze zapoznać się z Ducati GP24. Oprócz aspektu technicznego, aspekt fizyczny i psychiczny staje się fundamentalny w sporcie wyczynowym, takim jak MotoGP. Pierwszy dzień testów w Losail potwierdził, że jego „status” nie jest jeszcze optymalny, mimo że miał zgodę lekarzy na udział w pierwszym Grand Prix w 2024 roku.

Ostatni w pierwszym treningu, 17. w sesji popołudniowej na mokrej nawierzchni. Obszar szczytu pozostaje bardzo oddalony od zabytków włosko-brazylijskiego kierowcy. „Po miesiącu bez treningów nie wiedziałem czego się spodziewać. Mieszane uczucia były jednak pozytywne. Oczywiście pozostali kierowcy mają więcej doświadczenia i więcej jeżdżą, ale to wszystko jest częścią procesu uczenia się w Ducati„, wyjaśnia Morbidelli pod koniec piątku w Katarze. Podczas testu na oponach deszczowych starał się przejechać więcej kilometrów niż to konieczne, w wolnym tempie, aby zrozumieć charakter Ducati GP24. „W tej chwili muszę po prostu przejechać kilka okrążeń, aby się zaadaptować„.

Wątpliwości co do najbliższej przyszłości

W rozpoczynającej się właśnie pierwszej rundzie mistrzostw MotoGP nie można spodziewać się niczego ważnego. Potrzebujemy czasu, aby odzyskać najlepszą formę fizyczną, w tej chwili nie można zrozumieć, jak bardzo wypadek w Portimao może wpłynąć na rok 2024.Myślę, że po weekendzie będziemy mieli ogólny obraz sytuacji. Później, gdy wróci do domu, ocenimy, jak zwiększyć tempo, aby spróbować odzyskać formę. Jednak w tej chwili nie wiem, kiedy będę w stanie być w doskonałej formie fizycznej na rowerze. Nie miałem żadnych problemów z głową, wszystko jest w porządku. Z fizycznego punktu widzenia te Mistrzostwa Świata MotoGP są wymagające – podsumowuje Franco Morbidelli –, ale cieszę się, że wróciłem„.

Bestseller: „Jak zaplanowałem swój sen”, biografia Adriana Neweya NOWE WYDANIE

Foto: Instagram @frankymorbido