MotoGP, Ducati przeciwko wszystkim. Gigi Dall’Igna: „To są ciężkie straty”

Za kilka dni MotoGP ponownie uruchomi silniki przed sesją testową na torze Sepang. Shakedown odbędzie się w dniach 1–3 lutego, a Michele Pirro będzie mógł wyjechać na tor dla Ducati. Będą to trzy kluczowe dni dla ewolucji Desmosedici GP, ponieważ nowy system koncesji nakłada ograniczenia na producenta Borgo Panigale na rok 2024. Gigi Dall’Igna również będzie w Malezji, aby monitorować pracę swoich ludzi, w celu zdobycia tytułu kierowcy po raz trzeci z rzędu.

Podczas prezentacji oficjalnego zespołu Ducati dyrektor generalny Dall’Igna zapowiedział niemal rewolucyjny Desmosedici GP24. Zdecydowanie mocniejszy silnik w porównaniu do zeszłorocznej edycji i nowa aerodynamika, której oczywiście nie zaproponowano podczas ostatniego wypadu w Walencji, aby zapobiec kopiowaniu rywali. Dla dobra pokazu i zawodów Dorna przestudiowała nowe ustępstwa dla innych producentów, zmuszonych do gonienia po dwóch latach, w których kolor czerwony dominował w mistrzostwach MotoGP.

Punkty porządku obrad w Ducati

Zainteresowanie kolejnym testem w Sepang jest ogromne, gdzie Ducati zwykle prezentuje swoje najnowsze badania aerodynamiczne, które są szybko naśladowane lub „cenzurowane” przez konkurencję. Czego powinniśmy się spodziewać w tym roku? „Nie chcę stwarzać zbyt wielkich oczekiwań. To wciąż owiewka, ale z liczbowego punktu widzenia poczyniliśmy postępy, których zwykle się nie robi„, wyjaśnia Gigi Dall’Igna „La Gazzetta dello Sport”.

Ale konkurencja będzie postępowała nie tylko dzięki ustępstwom. Yamaha zachwyciła Borgo Panigale dwóch inżynierów: Maxa Bartoliniego i Marco Nicotrę. To tylko najnowsze „ucieczki” po tych z poprzednich lat w kierunku KTM…”Są to poważne straty, ponieważ wnoszą ważne know-how do innego producenta… Zastąpienie Maxa nie będzie łatwe. Myślę, że daliśmy sobie radę, ale będziemy musieli popracować„. W międzyczasie trwają także prace na stole prawnym, a kontrakt Pecco Bagnaii ma zostać jak najszybciej przedłużony. Podpis może zostać złożony przed Grand Prix w Katarze, trzeba będzie dograć ostatnie, ale podstawowe szczegóły, w tym wynagrodzenie. „Pracujemy nad tym. Kontrakt dwukrotnego mistrza świata zawsze jest skomplikowany„.