Marco Bezzecchi, trzeci w Mistrzostwach Świata MotoGP 2023, teraz dobrze wie, że musi ponownie podnieść poprzeczkę. Zawodnik z Romagny może po raz kolejny liczyć na zespół VR46, który oficjalnie zaprezentował się dzisiaj w Palariccione, ale będzie miał Ducati GP23, czyli ten z drugich mistrzostw świata w Bagnaia. Rower, który Bezzecchi musi jeszcze lepiej poznać, aby zostać bohaterem tak, jak chce, ale jest jeszcze czas na dopracowanie każdego szczegółu. Niewiele pozostało do pierwszych testów nowego sezonu MotoGP, numer 72 VR46 myśli tylko o jednym kroku na raz, aby być gotowym na pierwsze GP.

“Cele? Najpierw testy MotoGP”
Jego drugą połowę sezonu MotoGP 2023 naznaczyła kontuzja. Jak się ma teraz? „Z barkiem wszystko w porządku, mam jeszcze płytkę i szpilki, które będę musiał nosić przez cały rok” przyznał Marco Bezzecchi. „Trzeba go trzymać około 6 miesięcy, a 6 miesięcy po operacji przypada dokładnie w momencie rozpoczęcia mistrzostw… Będę musiał biegać z talerzem. Poza tym jednak bark sprawuje się dobrze, próbowałem go na Ranczu, w motocrossie. Trenuję, aby być gotowym na nowy sezon.” Jakie są cele na Mistrzostwa Świata MotoGP 2024? „Jest za wcześnie, aby powiedzieć. Ubiegły rok był fantastyczny, ale każdy rok jest inny.” jest odpowiedzią. „Nie przeprowadziliśmy nawet pierwszego testu, więc chcę poczekać z ustaleniem celu. Oczywiście po zeszłym roku chcę wypaść dobrze, a nawet lepiej, ale czas zachować spokój, pomyśleć o testach i lepiej poznać motocykl. Po Malezji możemy o tym pomyśleć.”
Bezzecchi: „Rower jest trochę inny”
Komentarz dotyczy także drażliwej kwestii koncesji wprowadzonych w MotoGP, których Ducati nie będzie miało. „Honda i Yamaha będą mogły więcej testować motocykl, przeprowadzić więcej testów i z pewnością będzie to zaletą” przyznał Bezzecchi, który jednak twierdzi, że jest bardzo spokojny. „Myślę tylko o sobie i moim zespole: Ducati pracuje bardzo dobrze i nie martwię się”. Jak wyglądał Twój pierwszy kontakt z GP23? „Motor jest trochę inny: nie ma w nim nic szalonego w porównaniu z moim poprzednim motocyklem, ale kiedy przyzwyczaisz się do określonego stylu, trochę trudno jest go zmienić, nawet jeśli zmiany są bardzo małe. W Walencji dostrzegłem pozytywne punkty, ale także aspekty, w których muszę się poprawić, szczególnie jeśli chodzi o mój styl jazdy.

Czy jest różnica pomiędzy GP22 i GP23? „To nieco większa różnica niż przy zmianie GP21 na GP22” – powiedział Bezzecchi. „Nadal muszę zrozumieć, jak mogę dobrze sobie radzić, a raczej wiem, co muszę zrobić, ale czegoś mi brakowało w Walencji”. Czy martwisz się, że GP24 będzie potencjalnie daleko przed jego Ducati? „Musisz zapytać Bagnaię lub innych urzędników. Dam z siebie wszystko, aby zawsze tam być” jest odpowiedzią. Koncentrujemy się już na kolejnych testach w Malezji. „Nie mogę się doczekać: [Sepang] inny utwór i taki, który naprawdę mi się podoba, zwykle dobrze się bawię. Chcę zobaczyć, jak będę się czuł na nowym motocyklu.