Nowicjuszy na najbliższy sezon Moto2 nie brakuje. Tylko Senna Agius nie pochodzi z Moto3, jak to się dzieje ze wszystkimi innymi. Kontynuujemy przegląd, przyglądając się Denizowi Oncu, który awansuje w kategorii z tym samym zespołem, z którym ścigał się w niższej klasie w ostatnim sezonie światowym, ale nie tylko. Nawet w CEV młody turecki zawodnik ścigał się w barwach KTM (z którymi zawsze ścigał się w Mistrzostwach Świata, chociaż przez poprzednie trzy lata w Tech3) i Aki Ajo. Mam jednak wrażenie, że Oncu zawsze brakowało czegoś, co naprawdę by się wyróżniało. Czy uda mu się go znaleźć w Moto2?
Szybki i zawzięty, ale…
Nie można powiedzieć, że Deniz Oncu do tej pory należał do najbiedniejszych w Moto3. Jego styl jazdy może czasami budzić wątpliwości, ale talent jest niezaprzeczalny. Trzeba jednak powiedzieć, że w zdobyciu tytułów zawodowych zatrzymał się na zdobytym w 2017 roku Asia Talent Cup. Na pewno jest młody, w lipcu skończył 20 lat, ale ma poczucie, że mógł zrobić znacznie więcej. Przeanalizujmy jego wyniki: od 2020 roku, czyli roku jego debiutu na pełen etat, po pięciu zmianach w 2019 roku widać progres, temu nie można zaprzeczyć. Brakowało mu jednak tej dodatkowej konsekwencji, która z pewnością pozwoliłaby mu sięgnąć wyżej. Oprócz „kompleksu zwycięstwa”, który udało mu się usunąć dopiero w 2023 roku, w którym odniósł pierwsze trzy upragnione sukcesy.
Oncu na teście Moto2
Prawdą jest również, że na przestrzeni lat młody turecki kierowca, który od najmłodszych lat był na światowej scenie, bardzo się poprawił. Zatem Oncu było już dość ciasno w Moto3, nadszedł czas na zmianę kategorii. Uczynił to zajmując 4. miejsce w mistrzostwach świata, co jest najlepszym wynikiem w jego karierze w klasie juniorów młodszych, choć nie można zaprzeczyć, że od młodego obiecującego zawodnika z Alanyi oczekiwano już więcej. Z pewnością bardziej odpowiedni do jego budowy będzie KALEX Triumph, ten, który wykorzystuje większość siatki Moto2 (z wyłączeniem czterech Boscoscuro i dwóch Forward). Czy będzie to dla Deniz Oncu odpowiednia okazja, aby naprawdę „rozkwitnąć”? Z pewnością rok 2024 będzie rokiem dostosowań, ale można spodziewać się pewnych oznak.
Zdjęcie: Red Bull KTM Ajo