Honda na elektrycznym wyzwaniu, wspaniały debiut w Motocrossie w Japonii

Podczas weekendu MotoGP i SBK, o którym po raz kolejny trzeba zapomnieć, Honda pocieszała się polem elektrycznym. Tak naprawdę w ostatnich dniach zaliczył swoje pierwsze w historii zawody, wyzwanie terenowe. W Saitamie, z okazji ósmej rundy Ogólnojapońskich Mistrzostw Motocrossowych, kategoria IA1, zupełnie nowy CR Electric Proto, na którym jeździ Trey Canard, zdecydowanie spisał się dobrze. Niedziela była dwustronna, ale ogólny bilans jest więcej niż zadowalający dla Golden Winga, o czym wspomniano przy jego absolutnym debiucie w zawodach z modelem całkowicie elektrycznym.

Honda „elektryzuje”

Canard świetnie wystartował na pokładzie CR Electric Proto. Pierwszego dnia w wolnych treningach zajął 2. miejsce, ustępując jedynie wielokrotnemu mistrzowi Jayowi Wilsonowi, a następnie na koniec eliminacji zajął wspaniałe 5. miejsce. Już sukces, teraz kolej na wyścigi zaplanowane na niedzielę. To super Wyścig 1, w którym Canard i jego elektryczna Honda przekraczają linię mety na drugim miejscu, uzyskując czas zaledwie 7 dziesiątych wolniejszy od najlepszego czasu wyścigu. Drugi wyścig był jednak bardziej pechowy: wypadek z Wilsonem na wczesnych etapach wyścigu przedwcześnie wykluczył go z rywalizacji. W trzecim wyścigu CR Electric Proto numer 41 pokazywał świetne tempo i wydawało się, że jest w stanie odnieść nawet pierwszy sukces! Jednak niespodziewanie Canard doznał niefortunnego upadku, który rozwiał jego wielkie nadzieje.

Co za debiut!

Jest nuta goryczy, ale ogólny bilans Hondy jest wyraźnie pozytywny. „To było dobre wyzwanie, ale także pożyteczne wydarzenie dla rozwoju” – zauważył Trey Canard. „Za każdym razem, gdy wychodziłem na tor, udawało mi się poprawiać, podobnie jak zespół, który bardzo dobrze się zaadaptował”. Jeśli chodzi o wyścigi, „Oddaliśmy dwa z trzech dołków. Niektóre odcinki toru robiły wrażenie, ale żałuję, że nie udało mi się ukończyć wszystkich serii. Jestem jednak przekonany, że już w tych pierwszych zawodach pokazaliśmy ogromny potencjał motocykla. Zadowolenie także ze strony najwyższego kierownictwa HRC, co podkreślił menadżer zespołu Taichi Honda. „CR Electric Proto był gotowy do wyścigu w mgnieniu oka. Dziękuję zespołowi, ale także Treyowi Canardowi za jego pracę. Zebraliśmy wiele informacji, teraz możemy przystąpić do rozwoju projektu.”