F1, Alpine: koszmarny początek pochłania pierwsze ofiary

Początek sezonu Formuły 1 Alpine 2024 był koszmarem. Źle w testach, bardzo źle w testach, ta sama historia podczas GP Bahrajnu. Gorszego początku nie mógł napisać nawet największy scenarzysta horroru. Francuska drużyna ma jednak mnóstwo czasu na regenerację. Przyjęła do wiadomości rezygnację dwóch najwyższej klasy techników i twierdzi, że jest gotowa na dalsze zmiany w strukturze w najbliższej przyszłości. Wszystko to w czasie, gdy Esteban Ocon i Pierre Gasly zmagają się z samochodem, który wydaje się źle urodzony.

Dział techniczny Alpine jest gotowy do ponownego uruchomienia

Rezygnacje Matta Harmana, dyrektora technicznego i Dirka de Beera odpowiedzialnego za aerodynamikę, zostały ratyfikowane już przed pierwszym weekendem w Bahrajnie. W rzeczywistości obaj opuścili Alpine po testach, ale ogłoszenie nadeszło dopiero po wyścigu w Sakhir. Samochód A524 narodził się z zupełnie innymi oczekiwaniami, miał być samochodem odrodzenia. Teraz, gdy pierwszy weekend Pucharu Świata dobiegł końca, musimy wrócić i ocenić całkowicie niewłaściwą pracę w fabryce. Projekt okazał się porażką, dlatego logiczne było, że firma transalpejska natychmiast podjęła drakońskie posunięcia.

Firma Alpine znalazła już zamienniki, które ujawniła wczoraj. Zarządzanie trzema działami technicznymi powierzono: Joe Burnellowi za inżynierię, Davidowi Wheaterowi za aerodynamikę, a Ciaron Pilbeam zajmie się działem wydajności. Trzy nowe nazwy, w prawdziwej maszynce do mięsa jest to dokładnie nazwa francuskiego zespołu. Zmiany tak naprawdę nie rozpoczęły się teraz, ale rozpoczęły się od GP Belgii w zeszłym sezonie, gdzie inne postacie odjechały, aby zrobić miejsce innym. Zespół wydaje się nie kierować się logiką lub raczej jest ofiarą jego niegodziwych wyborów. Sytuacja, którą należy jak najszybciej rozwiązać, ponieważ ryzyko utraty pilotów i być może nie tylko ich jest duże.

Obaj piloci spodziewają się dużej aktualizacji

Obaj mistrzowie Alp mają nadzieję na natychmiastową zmianę tempa, może nie z Arabii Saudyjskiej, ale z Australii, tak. Bliski Wschód będzie trudny dla Ocona i Gasly’ego, ale być może już od strony oceanu mogłyby pojawić się nowe rozwiązania na A524. Samochód w Bahrajnie nigdy nie pozwolił dwóm francuskim kierowcom aspirować do niczego dobrego, nawet kończąc kwalifikacje na dwóch ostatnich pozycjach w stawce. Wszystko to jest złe dla obu chłopców, którzy nieuchronnie mogą cierpieć psychicznie z powodu kontekstu, w jakim się znaleźli.

Ocon i Gasly wybrali Alpine, ponieważ wierzyli, że projekt okaże się zwycięski. Projekt, który jednak po ważnym początku stopniowo się pogarszał, pozostawiając wszystkich z niedowierzaniem. Lata spędzone z Fernando Alonso są wspomnieniem. Kiedy Hiszpan decydował się na wyjazd do Astona Martina wydawało się, że dokonał złego wyboru, teraz wszyscy zdają sobie sprawę, że był to najlepszy wybór.

Alpine nie może się doczekać 2026 roku

Teraz zejdź na dół i pedałuj. To właśnie będą musieli zrobić w Alpine. Trzeba uratować sezon i znaleźć rozwiązanie, dzięki któremu rok 2024 będzie mniej straszny, niż się spodziewano. Mecz Australii zaplanowany na weekend 22-24 marca z pewnością będzie meczem decydującym. Arabia Saudyjska najprawdopodobniej zastosuje scenariusz bahrajński, ku desperacji dwóch pilotów i całego personelu. Francuska drużyna nie może czekać do 2026 roku, celem było stać się drużyną z ambicjami tytułowymi. Dlatego nie można czekać kolejnych 2 lat, konieczna jest natychmiastowa zmiana.

FOTO: Zespół BWT Alpine F1

Dziękujemy, że przeczytałeś cały artykuł. Jak go oceniasz?

F1, Alpine: koszmarny początek pochłania pierwsze ofiary

Początek sezonu Formuły 1 Alpine 2024 był koszmarem. Źle w testach, bardzo źle w testach, ta sama historia podczas GP Bahrajnu. Gorszego początku nie mógł napisać nawet największy scenarzysta horroru. Francuska drużyna ma jednak mnóstwo czasu na regenerację. Przyjęła do wiadomości rezygnację dwóch najwyższej klasy techników i twierdzi, że jest gotowa na dalsze zmiany w strukturze w najbliższej przyszłości. Wszystko to w czasie, gdy Esteban Ocon i Pierre Gasly zmagają się z samochodem, który wydaje się źle urodzony.

Dział techniczny Alpine jest gotowy do ponownego uruchomienia

Rezygnacje Matta Harmana, dyrektora technicznego i Dirka de Beera odpowiedzialnego za aerodynamikę, zostały ratyfikowane już przed pierwszym weekendem w Bahrajnie. W rzeczywistości obaj opuścili Alpine po testach, ale ogłoszenie nadeszło dopiero po wyścigu w Sakhir. Samochód A524 narodził się z zupełnie innymi oczekiwaniami, miał być samochodem odrodzenia. Teraz, gdy pierwszy weekend Pucharu Świata dobiegł końca, musimy wrócić i ocenić całkowicie niewłaściwą pracę w fabryce. Projekt okazał się porażką, dlatego logiczne było, że firma transalpejska natychmiast podjęła drakońskie posunięcia.

Firma Alpine znalazła już zamienniki, które ujawniła wczoraj. Zarządzanie trzema działami technicznymi powierzono: Joe Burnellowi za inżynierię, Davidowi Wheaterowi za aerodynamikę, a Ciaron Pilbeam zajmie się działem wydajności. Trzy nowe nazwy, w prawdziwej maszynce do mięsa jest to dokładnie nazwa francuskiego zespołu. Zmiany tak naprawdę nie rozpoczęły się teraz, ale rozpoczęły się od GP Belgii w zeszłym sezonie, gdzie inne postacie odjechały, aby zrobić miejsce innym. Zespół wydaje się nie kierować się logiką lub raczej jest ofiarą jego niegodziwych wyborów. Sytuacja, którą należy jak najszybciej rozwiązać, ponieważ ryzyko utraty pilotów i być może nie tylko ich jest duże.

Obaj piloci spodziewają się dużej aktualizacji

Obaj mistrzowie Alp mają nadzieję na natychmiastową zmianę tempa, może nie z Arabii Saudyjskiej, ale z Australii, tak. Bliski Wschód będzie trudny dla Ocona i Gasly’ego, ale być może już od strony oceanu mogłyby pojawić się nowe rozwiązania na A524. Samochód w Bahrajnie nigdy nie pozwolił dwóm francuskim kierowcom aspirować do niczego dobrego, nawet kończąc kwalifikacje na dwóch ostatnich pozycjach w stawce. Wszystko to jest złe dla obu chłopców, którzy nieuchronnie mogą cierpieć psychicznie z powodu kontekstu, w jakim się znaleźli.

Ocon i Gasly wybrali Alpine, ponieważ wierzyli, że projekt okaże się zwycięski. Projekt, który jednak po ważnym początku stopniowo się pogarszał, pozostawiając wszystkich z niedowierzaniem. Lata spędzone z Fernando Alonso są wspomnieniem. Kiedy Hiszpan decydował się na wyjazd do Astona Martina wydawało się, że dokonał złego wyboru, teraz wszyscy zdają sobie sprawę, że był to najlepszy wybór.

Alpine nie może się doczekać 2026 roku

Teraz zejdź na dół i pedałuj. To właśnie będą musieli zrobić w Alpine. Trzeba uratować sezon i znaleźć rozwiązanie, dzięki któremu rok 2024 będzie mniej straszny, niż się spodziewano. Mecz Australii zaplanowany na weekend 22-24 marca z pewnością będzie meczem decydującym. Arabia Saudyjska najprawdopodobniej zastosuje scenariusz bahrajński, ku desperacji dwóch pilotów i całego personelu. Francuska drużyna nie może czekać do 2026 roku, celem było stać się drużyną z ambicjami tytułowymi. Dlatego nie można czekać kolejnych 2 lat, konieczna jest natychmiastowa zmiana.

FOTO: Zespół BWT Alpine F1

Dziękujemy, że przeczytałeś cały artykuł. Jak go oceniasz?

F1, Alpine: koszmarny początek pochłania pierwsze ofiary

Początek sezonu Formuły 1 Alpine 2024 był koszmarem. Źle w testach, bardzo źle w testach, ta sama historia podczas GP Bahrajnu. Gorszego początku nie mógł napisać nawet największy scenarzysta horroru. Francuska drużyna ma jednak mnóstwo czasu na regenerację. Przyjęła do wiadomości rezygnację dwóch najwyższej klasy techników i twierdzi, że jest gotowa na dalsze zmiany w strukturze w najbliższej przyszłości. Wszystko to w czasie, gdy Esteban Ocon i Pierre Gasly zmagają się z samochodem, który wydaje się źle urodzony.

Dział techniczny Alpine jest gotowy do ponownego uruchomienia

Rezygnacje Matta Harmana, dyrektora technicznego i Dirka de Beera odpowiedzialnego za aerodynamikę, zostały ratyfikowane już przed pierwszym weekendem w Bahrajnie. W rzeczywistości obaj opuścili Alpine po testach, ale ogłoszenie nadeszło dopiero po wyścigu w Sakhir. Samochód A524 narodził się z zupełnie innymi oczekiwaniami, miał być samochodem odrodzenia. Teraz, gdy pierwszy weekend Pucharu Świata dobiegł końca, musimy wrócić i ocenić całkowicie niewłaściwą pracę w fabryce. Projekt okazał się porażką, dlatego logiczne było, że firma transalpejska natychmiast podjęła drakońskie posunięcia.

Firma Alpine znalazła już zamienniki, które ujawniła wczoraj. Zarządzanie trzema działami technicznymi powierzono: Joe Burnellowi za inżynierię, Davidowi Wheaterowi za aerodynamikę, a Ciaron Pilbeam zajmie się działem wydajności. Trzy nowe nazwy, w prawdziwej maszynce do mięsa jest to dokładnie nazwa francuskiego zespołu. Zmiany tak naprawdę nie rozpoczęły się teraz, ale rozpoczęły się od GP Belgii w zeszłym sezonie, gdzie inne postacie odjechały, aby zrobić miejsce innym. Zespół wydaje się nie kierować się logiką lub raczej jest ofiarą jego niegodziwych wyborów. Sytuacja, którą należy jak najszybciej rozwiązać, ponieważ ryzyko utraty pilotów i być może nie tylko ich jest duże.

Obaj piloci spodziewają się dużej aktualizacji

Obaj mistrzowie Alp mają nadzieję na natychmiastową zmianę tempa, może nie z Arabii Saudyjskiej, ale z Australii, tak. Bliski Wschód będzie trudny dla Ocona i Gasly’ego, ale być może już od strony oceanu mogłyby pojawić się nowe rozwiązania na A524. Samochód w Bahrajnie nigdy nie pozwolił dwóm francuskim kierowcom aspirować do niczego dobrego, nawet kończąc kwalifikacje na dwóch ostatnich pozycjach w stawce. Wszystko to jest złe dla obu chłopców, którzy nieuchronnie mogą cierpieć psychicznie z powodu kontekstu, w jakim się znaleźli.

Ocon i Gasly wybrali Alpine, ponieważ wierzyli, że projekt okaże się zwycięski. Projekt, który jednak po ważnym początku stopniowo się pogarszał, pozostawiając wszystkich z niedowierzaniem. Lata spędzone z Fernando Alonso są wspomnieniem. Kiedy Hiszpan decydował się na wyjazd do Astona Martina wydawało się, że dokonał złego wyboru, teraz wszyscy zdają sobie sprawę, że był to najlepszy wybór.

Alpine nie może się doczekać 2026 roku

Teraz zejdź na dół i pedałuj. To właśnie będą musieli zrobić w Alpine. Trzeba uratować sezon i znaleźć rozwiązanie, dzięki któremu rok 2024 będzie mniej straszny, niż się spodziewano. Mecz Australii zaplanowany na weekend 22-24 marca z pewnością będzie meczem decydującym. Arabia Saudyjska najprawdopodobniej zastosuje scenariusz bahrajński, ku desperacji dwóch pilotów i całego personelu. Francuska drużyna nie może czekać do 2026 roku, celem było stać się drużyną z ambicjami tytułowymi. Dlatego nie można czekać kolejnych 2 lat, konieczna jest natychmiastowa zmiana.

FOTO: Zespół BWT Alpine F1

Dziękujemy, że przeczytałeś cały artykuł. Jak go oceniasz?

F1, Alpine: koszmarny początek pochłania pierwsze ofiary

Początek sezonu Formuły 1 Alpine 2024 był koszmarem. Źle w testach, bardzo źle w testach, ta sama historia podczas GP Bahrajnu. Gorszego początku nie mógł napisać nawet największy scenarzysta horroru. Francuska drużyna ma jednak mnóstwo czasu na regenerację. Przyjęła do wiadomości rezygnację dwóch najwyższej klasy techników i twierdzi, że jest gotowa na dalsze zmiany w strukturze w najbliższej przyszłości. Wszystko to w czasie, gdy Esteban Ocon i Pierre Gasly zmagają się z samochodem, który wydaje się źle urodzony.

Dział techniczny Alpine jest gotowy do ponownego uruchomienia

Rezygnacje Matta Harmana, dyrektora technicznego i Dirka de Beera odpowiedzialnego za aerodynamikę, zostały ratyfikowane już przed pierwszym weekendem w Bahrajnie. W rzeczywistości obaj opuścili Alpine po testach, ale ogłoszenie nadeszło dopiero po wyścigu w Sakhir. Samochód A524 narodził się z zupełnie innymi oczekiwaniami, miał być samochodem odrodzenia. Teraz, gdy pierwszy weekend Pucharu Świata dobiegł końca, musimy wrócić i ocenić całkowicie niewłaściwą pracę w fabryce. Projekt okazał się porażką, dlatego logiczne było, że firma transalpejska natychmiast podjęła drakońskie posunięcia.

Firma Alpine znalazła już zamienniki, które ujawniła wczoraj. Zarządzanie trzema działami technicznymi powierzono: Joe Burnellowi za inżynierię, Davidowi Wheaterowi za aerodynamikę, a Ciaron Pilbeam zajmie się działem wydajności. Trzy nowe nazwy, w prawdziwej maszynce do mięsa jest to dokładnie nazwa francuskiego zespołu. Zmiany tak naprawdę nie rozpoczęły się teraz, ale rozpoczęły się od GP Belgii w zeszłym sezonie, gdzie inne postacie odjechały, aby zrobić miejsce innym. Zespół wydaje się nie kierować się logiką lub raczej jest ofiarą jego niegodziwych wyborów. Sytuacja, którą należy jak najszybciej rozwiązać, ponieważ ryzyko utraty pilotów i być może nie tylko ich jest duże.

Obaj piloci spodziewają się dużej aktualizacji

Obaj mistrzowie Alp mają nadzieję na natychmiastową zmianę tempa, może nie z Arabii Saudyjskiej, ale z Australii, tak. Bliski Wschód będzie trudny dla Ocona i Gasly’ego, ale być może już od strony oceanu mogłyby pojawić się nowe rozwiązania na A524. Samochód w Bahrajnie nigdy nie pozwolił dwóm francuskim kierowcom aspirować do niczego dobrego, nawet kończąc kwalifikacje na dwóch ostatnich pozycjach w stawce. Wszystko to jest złe dla obu chłopców, którzy nieuchronnie mogą cierpieć psychicznie z powodu kontekstu, w jakim się znaleźli.

Ocon i Gasly wybrali Alpine, ponieważ wierzyli, że projekt okaże się zwycięski. Projekt, który jednak po ważnym początku stopniowo się pogarszał, pozostawiając wszystkich z niedowierzaniem. Lata spędzone z Fernando Alonso są wspomnieniem. Kiedy Hiszpan decydował się na wyjazd do Astona Martina wydawało się, że dokonał złego wyboru, teraz wszyscy zdają sobie sprawę, że był to najlepszy wybór.

Alpine nie może się doczekać 2026 roku

Teraz zejdź na dół i pedałuj. To właśnie będą musieli zrobić w Alpine. Trzeba uratować sezon i znaleźć rozwiązanie, dzięki któremu rok 2024 będzie mniej straszny, niż się spodziewano. Mecz Australii zaplanowany na weekend 22-24 marca z pewnością będzie meczem decydującym. Arabia Saudyjska najprawdopodobniej zastosuje scenariusz bahrajński, ku desperacji dwóch pilotów i całego personelu. Francuska drużyna nie może czekać do 2026 roku, celem było stać się drużyną z ambicjami tytułowymi. Dlatego nie można czekać kolejnych 2 lat, konieczna jest natychmiastowa zmiana.

FOTO: Zespół BWT Alpine F1

Dziękujemy, że przeczytałeś cały artykuł. Jak go oceniasz?

F1, Alpine: koszmarny początek pochłania pierwsze ofiary

Początek sezonu Formuły 1 Alpine 2024 był koszmarem. Źle w testach, bardzo źle w testach, ta sama historia podczas GP Bahrajnu. Gorszego początku nie mógł napisać nawet największy scenarzysta horroru. Francuska drużyna ma jednak mnóstwo czasu na regenerację. Przyjęła do wiadomości rezygnację dwóch najwyższej klasy techników i twierdzi, że jest gotowa na dalsze zmiany w strukturze w najbliższej przyszłości. Wszystko to w czasie, gdy Esteban Ocon i Pierre Gasly zmagają się z samochodem, który wydaje się źle urodzony.

Dział techniczny Alpine jest gotowy do ponownego uruchomienia

Rezygnacje Matta Harmana, dyrektora technicznego i Dirka de Beera odpowiedzialnego za aerodynamikę, zostały ratyfikowane już przed pierwszym weekendem w Bahrajnie. W rzeczywistości obaj opuścili Alpine po testach, ale ogłoszenie nadeszło dopiero po wyścigu w Sakhir. Samochód A524 narodził się z zupełnie innymi oczekiwaniami, miał być samochodem odrodzenia. Teraz, gdy pierwszy weekend Pucharu Świata dobiegł końca, musimy wrócić i ocenić całkowicie niewłaściwą pracę w fabryce. Projekt okazał się porażką, dlatego logiczne było, że firma transalpejska natychmiast podjęła drakońskie posunięcia.

Firma Alpine znalazła już zamienniki, które ujawniła wczoraj. Zarządzanie trzema działami technicznymi powierzono: Joe Burnellowi za inżynierię, Davidowi Wheaterowi za aerodynamikę, a Ciaron Pilbeam zajmie się działem wydajności. Trzy nowe nazwy, w prawdziwej maszynce do mięsa jest to dokładnie nazwa francuskiego zespołu. Zmiany tak naprawdę nie rozpoczęły się teraz, ale rozpoczęły się od GP Belgii w zeszłym sezonie, gdzie inne postacie odjechały, aby zrobić miejsce innym. Zespół wydaje się nie kierować się logiką lub raczej jest ofiarą jego niegodziwych wyborów. Sytuacja, którą należy jak najszybciej rozwiązać, ponieważ ryzyko utraty pilotów i być może nie tylko ich jest duże.

Obaj piloci spodziewają się dużej aktualizacji

Obaj mistrzowie Alp mają nadzieję na natychmiastową zmianę tempa, może nie z Arabii Saudyjskiej, ale z Australii, tak. Bliski Wschód będzie trudny dla Ocona i Gasly’ego, ale być może już od strony oceanu mogłyby pojawić się nowe rozwiązania na A524. Samochód w Bahrajnie nigdy nie pozwolił dwóm francuskim kierowcom aspirować do niczego dobrego, nawet kończąc kwalifikacje na dwóch ostatnich pozycjach w stawce. Wszystko to jest złe dla obu chłopców, którzy nieuchronnie mogą cierpieć psychicznie z powodu kontekstu, w jakim się znaleźli.

Ocon i Gasly wybrali Alpine, ponieważ wierzyli, że projekt okaże się zwycięski. Projekt, który jednak po ważnym początku stopniowo się pogarszał, pozostawiając wszystkich z niedowierzaniem. Lata spędzone z Fernando Alonso są wspomnieniem. Kiedy Hiszpan decydował się na wyjazd do Astona Martina wydawało się, że dokonał złego wyboru, teraz wszyscy zdają sobie sprawę, że był to najlepszy wybór.

Alpine nie może się doczekać 2026 roku

Teraz zejdź na dół i pedałuj. To właśnie będą musieli zrobić w Alpine. Trzeba uratować sezon i znaleźć rozwiązanie, dzięki któremu rok 2024 będzie mniej straszny, niż się spodziewano. Mecz Australii zaplanowany na weekend 22-24 marca z pewnością będzie meczem decydującym. Arabia Saudyjska najprawdopodobniej zastosuje scenariusz bahrajński, ku desperacji dwóch pilotów i całego personelu. Francuska drużyna nie może czekać do 2026 roku, celem było stać się drużyną z ambicjami tytułowymi. Dlatego nie można czekać kolejnych 2 lat, konieczna jest natychmiastowa zmiana.

FOTO: Zespół BWT Alpine F1

Dziękujemy, że przeczytałeś cały artykuł. Jak go oceniasz?

F1, Alpine: koszmarny początek pochłania pierwsze ofiary

Początek sezonu Formuły 1 Alpine 2024 był koszmarem. Źle w testach, bardzo źle w testach, ta sama historia podczas GP Bahrajnu. Gorszego początku nie mógł napisać nawet największy scenarzysta horroru. Francuska drużyna ma jednak mnóstwo czasu na regenerację. Przyjęła do wiadomości rezygnację dwóch najwyższej klasy techników i twierdzi, że jest gotowa na dalsze zmiany w strukturze w najbliższej przyszłości. Wszystko to w czasie, gdy Esteban Ocon i Pierre Gasly zmagają się z samochodem, który wydaje się źle urodzony.

Dział techniczny Alpine jest gotowy do ponownego uruchomienia

Rezygnacje Matta Harmana, dyrektora technicznego i Dirka de Beera odpowiedzialnego za aerodynamikę, zostały ratyfikowane już przed pierwszym weekendem w Bahrajnie. W rzeczywistości obaj opuścili Alpine po testach, ale ogłoszenie nadeszło dopiero po wyścigu w Sakhir. Samochód A524 narodził się z zupełnie innymi oczekiwaniami, miał być samochodem odrodzenia. Teraz, gdy pierwszy weekend Pucharu Świata dobiegł końca, musimy wrócić i ocenić całkowicie niewłaściwą pracę w fabryce. Projekt okazał się porażką, dlatego logiczne było, że firma transalpejska natychmiast podjęła drakońskie posunięcia.

Firma Alpine znalazła już zamienniki, które ujawniła wczoraj. Zarządzanie trzema działami technicznymi powierzono: Joe Burnellowi za inżynierię, Davidowi Wheaterowi za aerodynamikę, a Ciaron Pilbeam zajmie się działem wydajności. Trzy nowe nazwy, w prawdziwej maszynce do mięsa jest to dokładnie nazwa francuskiego zespołu. Zmiany tak naprawdę nie rozpoczęły się teraz, ale rozpoczęły się od GP Belgii w zeszłym sezonie, gdzie inne postacie odjechały, aby zrobić miejsce innym. Zespół wydaje się nie kierować się logiką lub raczej jest ofiarą jego niegodziwych wyborów. Sytuacja, którą należy jak najszybciej rozwiązać, ponieważ ryzyko utraty pilotów i być może nie tylko ich jest duże.

Obaj piloci spodziewają się dużej aktualizacji

Obaj mistrzowie Alp mają nadzieję na natychmiastową zmianę tempa, może nie z Arabii Saudyjskiej, ale z Australii, tak. Bliski Wschód będzie trudny dla Ocona i Gasly’ego, ale być może już od strony oceanu mogłyby pojawić się nowe rozwiązania na A524. Samochód w Bahrajnie nigdy nie pozwolił dwóm francuskim kierowcom aspirować do niczego dobrego, nawet kończąc kwalifikacje na dwóch ostatnich pozycjach w stawce. Wszystko to jest złe dla obu chłopców, którzy nieuchronnie mogą cierpieć psychicznie z powodu kontekstu, w jakim się znaleźli.

Ocon i Gasly wybrali Alpine, ponieważ wierzyli, że projekt okaże się zwycięski. Projekt, który jednak po ważnym początku stopniowo się pogarszał, pozostawiając wszystkich z niedowierzaniem. Lata spędzone z Fernando Alonso są wspomnieniem. Kiedy Hiszpan decydował się na wyjazd do Astona Martina wydawało się, że dokonał złego wyboru, teraz wszyscy zdają sobie sprawę, że był to najlepszy wybór.

Alpine nie może się doczekać 2026 roku

Teraz zejdź na dół i pedałuj. To właśnie będą musieli zrobić w Alpine. Trzeba uratować sezon i znaleźć rozwiązanie, dzięki któremu rok 2024 będzie mniej straszny, niż się spodziewano. Mecz Australii zaplanowany na weekend 22-24 marca z pewnością będzie meczem decydującym. Arabia Saudyjska najprawdopodobniej zastosuje scenariusz bahrajński, ku desperacji dwóch pilotów i całego personelu. Francuska drużyna nie może czekać do 2026 roku, celem było stać się drużyną z ambicjami tytułowymi. Dlatego nie można czekać kolejnych 2 lat, konieczna jest natychmiastowa zmiana.

FOTO: Zespół BWT Alpine F1

Dziękujemy, że przeczytałeś cały artykuł. Jak go oceniasz?

F1, Alpine: koszmarny początek pochłania pierwsze ofiary

Początek sezonu Formuły 1 Alpine 2024 był koszmarem. Źle w testach, bardzo źle w testach, ta sama historia podczas GP Bahrajnu. Gorszego początku nie mógł napisać nawet największy scenarzysta horroru. Francuska drużyna ma jednak mnóstwo czasu na regenerację. Przyjęła do wiadomości rezygnację dwóch najwyższej klasy techników i twierdzi, że jest gotowa na dalsze zmiany w strukturze w najbliższej przyszłości. Wszystko to w czasie, gdy Esteban Ocon i Pierre Gasly zmagają się z samochodem, który wydaje się źle urodzony.

Dział techniczny Alpine jest gotowy do ponownego uruchomienia

Rezygnacje Matta Harmana, dyrektora technicznego i Dirka de Beera odpowiedzialnego za aerodynamikę, zostały ratyfikowane już przed pierwszym weekendem w Bahrajnie. W rzeczywistości obaj opuścili Alpine po testach, ale ogłoszenie nadeszło dopiero po wyścigu w Sakhir. Samochód A524 narodził się z zupełnie innymi oczekiwaniami, miał być samochodem odrodzenia. Teraz, gdy pierwszy weekend Pucharu Świata dobiegł końca, musimy wrócić i ocenić całkowicie niewłaściwą pracę w fabryce. Projekt okazał się porażką, dlatego logiczne było, że firma transalpejska natychmiast podjęła drakońskie posunięcia.

Firma Alpine znalazła już zamienniki, które ujawniła wczoraj. Zarządzanie trzema działami technicznymi powierzono: Joe Burnellowi za inżynierię, Davidowi Wheaterowi za aerodynamikę, a Ciaron Pilbeam zajmie się działem wydajności. Trzy nowe nazwy, w prawdziwej maszynce do mięsa jest to dokładnie nazwa francuskiego zespołu. Zmiany tak naprawdę nie rozpoczęły się teraz, ale rozpoczęły się od GP Belgii w zeszłym sezonie, gdzie inne postacie odjechały, aby zrobić miejsce innym. Zespół wydaje się nie kierować się logiką lub raczej jest ofiarą jego niegodziwych wyborów. Sytuacja, którą należy jak najszybciej rozwiązać, ponieważ ryzyko utraty pilotów i być może nie tylko ich jest duże.

Obaj piloci spodziewają się dużej aktualizacji

Obaj mistrzowie Alp mają nadzieję na natychmiastową zmianę tempa, może nie z Arabii Saudyjskiej, ale z Australii, tak. Bliski Wschód będzie trudny dla Ocona i Gasly’ego, ale być może już od strony oceanu mogłyby pojawić się nowe rozwiązania na A524. Samochód w Bahrajnie nigdy nie pozwolił dwóm francuskim kierowcom aspirować do niczego dobrego, nawet kończąc kwalifikacje na dwóch ostatnich pozycjach w stawce. Wszystko to jest złe dla obu chłopców, którzy nieuchronnie mogą cierpieć psychicznie z powodu kontekstu, w jakim się znaleźli.

Ocon i Gasly wybrali Alpine, ponieważ wierzyli, że projekt okaże się zwycięski. Projekt, który jednak po ważnym początku stopniowo się pogarszał, pozostawiając wszystkich z niedowierzaniem. Lata spędzone z Fernando Alonso są wspomnieniem. Kiedy Hiszpan decydował się na wyjazd do Astona Martina wydawało się, że dokonał złego wyboru, teraz wszyscy zdają sobie sprawę, że był to najlepszy wybór.

Alpine nie może się doczekać 2026 roku

Teraz zejdź na dół i pedałuj. To właśnie będą musieli zrobić w Alpine. Trzeba uratować sezon i znaleźć rozwiązanie, dzięki któremu rok 2024 będzie mniej straszny, niż się spodziewano. Mecz Australii zaplanowany na weekend 22-24 marca z pewnością będzie meczem decydującym. Arabia Saudyjska najprawdopodobniej zastosuje scenariusz bahrajński, ku desperacji dwóch pilotów i całego personelu. Francuska drużyna nie może czekać do 2026 roku, celem było stać się drużyną z ambicjami tytułowymi. Dlatego nie można czekać kolejnych 2 lat, konieczna jest natychmiastowa zmiana.

FOTO: Zespół BWT Alpine F1

Dziękujemy, że przeczytałeś cały artykuł. Jak go oceniasz?

F1, Alpine: koszmarny początek pochłania pierwsze ofiary

Początek sezonu Formuły 1 Alpine 2024 był koszmarem. Źle w testach, bardzo źle w testach, ta sama historia podczas GP Bahrajnu. Gorszego początku nie mógł napisać nawet największy scenarzysta horroru. Francuska drużyna ma jednak mnóstwo czasu na regenerację. Przyjęła do wiadomości rezygnację dwóch najwyższej klasy techników i twierdzi, że jest gotowa na dalsze zmiany w strukturze w najbliższej przyszłości. Wszystko to w czasie, gdy Esteban Ocon i Pierre Gasly zmagają się z samochodem, który wydaje się źle urodzony.

Dział techniczny Alpine jest gotowy do ponownego uruchomienia

Rezygnacje Matta Harmana, dyrektora technicznego i Dirka de Beera odpowiedzialnego za aerodynamikę, zostały ratyfikowane już przed pierwszym weekendem w Bahrajnie. W rzeczywistości obaj opuścili Alpine po testach, ale ogłoszenie nadeszło dopiero po wyścigu w Sakhir. Samochód A524 narodził się z zupełnie innymi oczekiwaniami, miał być samochodem odrodzenia. Teraz, gdy pierwszy weekend Pucharu Świata dobiegł końca, musimy wrócić i ocenić całkowicie niewłaściwą pracę w fabryce. Projekt okazał się porażką, dlatego logiczne było, że firma transalpejska natychmiast podjęła drakońskie posunięcia.

Firma Alpine znalazła już zamienniki, które ujawniła wczoraj. Zarządzanie trzema działami technicznymi powierzono: Joe Burnellowi za inżynierię, Davidowi Wheaterowi za aerodynamikę, a Ciaron Pilbeam zajmie się działem wydajności. Trzy nowe nazwy, w prawdziwej maszynce do mięsa jest to dokładnie nazwa francuskiego zespołu. Zmiany tak naprawdę nie rozpoczęły się teraz, ale rozpoczęły się od GP Belgii w zeszłym sezonie, gdzie inne postacie odjechały, aby zrobić miejsce innym. Zespół wydaje się nie kierować się logiką lub raczej jest ofiarą jego niegodziwych wyborów. Sytuacja, którą należy jak najszybciej rozwiązać, ponieważ ryzyko utraty pilotów i być może nie tylko ich jest duże.

Obaj piloci spodziewają się dużej aktualizacji

Obaj mistrzowie Alp mają nadzieję na natychmiastową zmianę tempa, może nie z Arabii Saudyjskiej, ale z Australii, tak. Bliski Wschód będzie trudny dla Ocona i Gasly’ego, ale być może już od strony oceanu mogłyby pojawić się nowe rozwiązania na A524. Samochód w Bahrajnie nigdy nie pozwolił dwóm francuskim kierowcom aspirować do niczego dobrego, nawet kończąc kwalifikacje na dwóch ostatnich pozycjach w stawce. Wszystko to jest złe dla obu chłopców, którzy nieuchronnie mogą cierpieć psychicznie z powodu kontekstu, w jakim się znaleźli.

Ocon i Gasly wybrali Alpine, ponieważ wierzyli, że projekt okaże się zwycięski. Projekt, który jednak po ważnym początku stopniowo się pogarszał, pozostawiając wszystkich z niedowierzaniem. Lata spędzone z Fernando Alonso są wspomnieniem. Kiedy Hiszpan decydował się na wyjazd do Astona Martina wydawało się, że dokonał złego wyboru, teraz wszyscy zdają sobie sprawę, że był to najlepszy wybór.

Alpine nie może się doczekać 2026 roku

Teraz zejdź na dół i pedałuj. To właśnie będą musieli zrobić w Alpine. Trzeba uratować sezon i znaleźć rozwiązanie, dzięki któremu rok 2024 będzie mniej straszny, niż się spodziewano. Mecz Australii zaplanowany na weekend 22-24 marca z pewnością będzie meczem decydującym. Arabia Saudyjska najprawdopodobniej zastosuje scenariusz bahrajński, ku desperacji dwóch pilotów i całego personelu. Francuska drużyna nie może czekać do 2026 roku, celem było stać się drużyną z ambicjami tytułowymi. Dlatego nie można czekać kolejnych 2 lat, konieczna jest natychmiastowa zmiana.

FOTO: Zespół BWT Alpine F1

Dziękujemy, że przeczytałeś cały artykuł. Jak go oceniasz?

F1, Alpine: koszmarny początek pochłania pierwsze ofiary

Początek sezonu Formuły 1 Alpine 2024 był koszmarem. Źle w testach, bardzo źle w testach, ta sama historia podczas GP Bahrajnu. Gorszego początku nie mógł napisać nawet największy scenarzysta horroru. Francuska drużyna ma jednak mnóstwo czasu na regenerację. Przyjęła do wiadomości rezygnację dwóch najwyższej klasy techników i twierdzi, że jest gotowa na dalsze zmiany w strukturze w najbliższej przyszłości. Wszystko to w czasie, gdy Esteban Ocon i Pierre Gasly zmagają się z samochodem, który wydaje się źle urodzony.

Dział techniczny Alpine jest gotowy do ponownego uruchomienia

Rezygnacje Matta Harmana, dyrektora technicznego i Dirka de Beera odpowiedzialnego za aerodynamikę, zostały ratyfikowane już przed pierwszym weekendem w Bahrajnie. W rzeczywistości obaj opuścili Alpine po testach, ale ogłoszenie nadeszło dopiero po wyścigu w Sakhir. Samochód A524 narodził się z zupełnie innymi oczekiwaniami, miał być samochodem odrodzenia. Teraz, gdy pierwszy weekend Pucharu Świata dobiegł końca, musimy wrócić i ocenić całkowicie niewłaściwą pracę w fabryce. Projekt okazał się porażką, dlatego logiczne było, że firma transalpejska natychmiast podjęła drakońskie posunięcia.

Firma Alpine znalazła już zamienniki, które ujawniła wczoraj. Zarządzanie trzema działami technicznymi powierzono: Joe Burnellowi za inżynierię, Davidowi Wheaterowi za aerodynamikę, a Ciaron Pilbeam zajmie się działem wydajności. Trzy nowe nazwy, w prawdziwej maszynce do mięsa jest to dokładnie nazwa francuskiego zespołu. Zmiany tak naprawdę nie rozpoczęły się teraz, ale rozpoczęły się od GP Belgii w zeszłym sezonie, gdzie inne postacie odjechały, aby zrobić miejsce innym. Zespół wydaje się nie kierować się logiką lub raczej jest ofiarą jego niegodziwych wyborów. Sytuacja, którą należy jak najszybciej rozwiązać, ponieważ ryzyko utraty pilotów i być może nie tylko ich jest duże.

Obaj piloci spodziewają się dużej aktualizacji

Obaj mistrzowie Alp mają nadzieję na natychmiastową zmianę tempa, może nie z Arabii Saudyjskiej, ale z Australii, tak. Bliski Wschód będzie trudny dla Ocona i Gasly’ego, ale być może już od strony oceanu mogłyby pojawić się nowe rozwiązania na A524. Samochód w Bahrajnie nigdy nie pozwolił dwóm francuskim kierowcom aspirować do niczego dobrego, nawet kończąc kwalifikacje na dwóch ostatnich pozycjach w stawce. Wszystko to jest złe dla obu chłopców, którzy nieuchronnie mogą cierpieć psychicznie z powodu kontekstu, w jakim się znaleźli.

Ocon i Gasly wybrali Alpine, ponieważ wierzyli, że projekt okaże się zwycięski. Projekt, który jednak po ważnym początku stopniowo się pogarszał, pozostawiając wszystkich z niedowierzaniem. Lata spędzone z Fernando Alonso są wspomnieniem. Kiedy Hiszpan decydował się na wyjazd do Astona Martina wydawało się, że dokonał złego wyboru, teraz wszyscy zdają sobie sprawę, że był to najlepszy wybór.

Alpine nie może się doczekać 2026 roku

Teraz zejdź na dół i pedałuj. To właśnie będą musieli zrobić w Alpine. Trzeba uratować sezon i znaleźć rozwiązanie, dzięki któremu rok 2024 będzie mniej straszny, niż się spodziewano. Mecz Australii zaplanowany na weekend 22-24 marca z pewnością będzie meczem decydującym. Arabia Saudyjska najprawdopodobniej zastosuje scenariusz bahrajński, ku desperacji dwóch pilotów i całego personelu. Francuska drużyna nie może czekać do 2026 roku, celem było stać się drużyną z ambicjami tytułowymi. Dlatego nie można czekać kolejnych 2 lat, konieczna jest natychmiastowa zmiana.

FOTO: Zespół BWT Alpine F1

Dziękujemy, że przeczytałeś cały artykuł. Jak go oceniasz?

F1, Alpine: koszmarny początek pochłania pierwsze ofiary

Początek sezonu Formuły 1 Alpine 2024 był koszmarem. Źle w testach, bardzo źle w testach, ta sama historia podczas GP Bahrajnu. Gorszego początku nie mógł napisać nawet największy scenarzysta horroru. Francuska drużyna ma jednak mnóstwo czasu na regenerację. Przyjęła do wiadomości rezygnację dwóch najwyższej klasy techników i twierdzi, że jest gotowa na dalsze zmiany w strukturze w najbliższej przyszłości. Wszystko to w czasie, gdy Esteban Ocon i Pierre Gasly zmagają się z samochodem, który wydaje się źle urodzony.

Dział techniczny Alpine jest gotowy do ponownego uruchomienia

Rezygnacje Matta Harmana, dyrektora technicznego i Dirka de Beera odpowiedzialnego za aerodynamikę, zostały ratyfikowane już przed pierwszym weekendem w Bahrajnie. W rzeczywistości obaj opuścili Alpine po testach, ale ogłoszenie nadeszło dopiero po wyścigu w Sakhir. Samochód A524 narodził się z zupełnie innymi oczekiwaniami, miał być samochodem odrodzenia. Teraz, gdy pierwszy weekend Pucharu Świata dobiegł końca, musimy wrócić i ocenić całkowicie niewłaściwą pracę w fabryce. Projekt okazał się porażką, dlatego logiczne było, że firma transalpejska natychmiast podjęła drakońskie posunięcia.

Firma Alpine znalazła już zamienniki, które ujawniła wczoraj. Zarządzanie trzema działami technicznymi powierzono: Joe Burnellowi za inżynierię, Davidowi Wheaterowi za aerodynamikę, a Ciaron Pilbeam zajmie się działem wydajności. Trzy nowe nazwy, w prawdziwej maszynce do mięsa jest to dokładnie nazwa francuskiego zespołu. Zmiany tak naprawdę nie rozpoczęły się teraz, ale rozpoczęły się od GP Belgii w zeszłym sezonie, gdzie inne postacie odjechały, aby zrobić miejsce innym. Zespół wydaje się nie kierować się logiką lub raczej jest ofiarą jego niegodziwych wyborów. Sytuacja, którą należy jak najszybciej rozwiązać, ponieważ ryzyko utraty pilotów i być może nie tylko ich jest duże.

Obaj piloci spodziewają się dużej aktualizacji

Obaj mistrzowie Alp mają nadzieję na natychmiastową zmianę tempa, może nie z Arabii Saudyjskiej, ale z Australii, tak. Bliski Wschód będzie trudny dla Ocona i Gasly’ego, ale być może już od strony oceanu mogłyby pojawić się nowe rozwiązania na A524. Samochód w Bahrajnie nigdy nie pozwolił dwóm francuskim kierowcom aspirować do niczego dobrego, nawet kończąc kwalifikacje na dwóch ostatnich pozycjach w stawce. Wszystko to jest złe dla obu chłopców, którzy nieuchronnie mogą cierpieć psychicznie z powodu kontekstu, w jakim się znaleźli.

Ocon i Gasly wybrali Alpine, ponieważ wierzyli, że projekt okaże się zwycięski. Projekt, który jednak po ważnym początku stopniowo się pogarszał, pozostawiając wszystkich z niedowierzaniem. Lata spędzone z Fernando Alonso są wspomnieniem. Kiedy Hiszpan decydował się na wyjazd do Astona Martina wydawało się, że dokonał złego wyboru, teraz wszyscy zdają sobie sprawę, że był to najlepszy wybór.

Alpine nie może się doczekać 2026 roku

Teraz zejdź na dół i pedałuj. To właśnie będą musieli zrobić w Alpine. Trzeba uratować sezon i znaleźć rozwiązanie, dzięki któremu rok 2024 będzie mniej straszny, niż się spodziewano. Mecz Australii zaplanowany na weekend 22-24 marca z pewnością będzie meczem decydującym. Arabia Saudyjska najprawdopodobniej zastosuje scenariusz bahrajński, ku desperacji dwóch pilotów i całego personelu. Francuska drużyna nie może czekać do 2026 roku, celem było stać się drużyną z ambicjami tytułowymi. Dlatego nie można czekać kolejnych 2 lat, konieczna jest natychmiastowa zmiana.

FOTO: Zespół BWT Alpine F1

Dziękujemy, że przeczytałeś cały artykuł. Jak go oceniasz?