Młodzi ludzie, gdy ktoś lub coś okazuje się w pewnym kontekście zbyt mocny, mówią: „OP„. Tutaj: w tym języku gier wideo możemy powiedzieć, że Alex Lowes na Phillip Island w Mistrzostwach Świata Superbike jest historycznie „OP„. Dwie litery reprezentujące akronim „Zmożony„, trochę szczerze, patrząc na postęp weekendu w Australii. Ponieważ tak, układ i specyfika wyspy Phillip Island są szczególnie zgodne z charakterystyką Kawasaki Ninja ZX-10RR, w konsekwencji ograniczając również kilka krytycznych problemów, ale Alex włożył w to własny wysiłek. Tyle jego. Zwycięska przepustka z biblioteki filmowej na Alvaro Bautista na Lukey Heights podczas ostatniego okrążenia wyścigu 2.
DZIŚ JAKO WTEDY KRÓL OF PHILLIP ISLAND SUPERBIKE
W oświadczeniach po swoim niedzielnym dublecie na australijskiej ziemi Alex Lowes przypomniał, jak trudno było mu czekać cztery długie lata, aby ponownie wykrzyknąć: „hura„. Tak naprawdę jego ostatni triumf w Mistrzostwach Świata Superbike datuje się na Phillip Island, sezon 2020, Wyścig 2. W międzyczasie wydarzyło się praktycznie wszystko, nawet w obliczu pandemii. A na lodzie KRT wypłynięcie Jonathana Rei na inne brzegi.
RÓŻNE SYTUACJE W CIĄGU TYCH CZTERECH LAT
W 2020 roku Alex Lowes opuścił Phillip Island jako lider mistrzostw świata, trochę jak w ostatnią niedzielę. Te dwie sytuacje nie są jednak nawet w najmniejszym stopniu porównywalne. Cztery lata temu wyrzucony przez Yamahę, by zrobić miejsce Toprakowi Razgatlioglu, z przytupem zadebiutował w Kawasaki. W momencie, gdy ogłoszono, że „dziedzic” autorstwa Rea, dzisiaj z „kapitan” (również tutaj, jak stwierdzono) przez KRT. Post-JR1, który, czy ci się to podoba, czy nie, pozostaje znaczącym kosztem dla mężczyzn w zieleni.
BUDOWANIE PRZYSZŁOŚCI W SUPERBIKES
W ostatnich latach Alex Lowes był nazywany kaskaderem („W„: weźmy statystyki w tym sensie i nie należy on do pierwszych pod względem liczby upadków), giermka i tyle. W Kawasaki Provec, którzy wiedzą, jak wygrywać i najwyraźniej rozumieją coś na temat wyścigów i zawodników, zawsze wyraźnie twierdzili coś przeciwnego. W tym czteroletnim okresie współistnienia z Jonathanem Reą, słowami Guima Rody na dole, z AL22 mamy „zbudował przyszłość„. Przechodzenie przez oczywiste trudności, rezultaty, które nie przyniosły, ale przygotowanie go i przygotowanie na moment, w którym znajdzie się z paskami kapitańskimi. Przedłużenie kontraktu z dużym wyprzedzeniem nie było dziełem przypadku także dlatego, że alternatyw było wiele (nie tylko w padoku Superbike).
BARDZO MOCNY ZESPOŁ
Wraz z pojawieniem się Rei w niebieskiej skrzynce Alex Lowes odziedziczył drużynę 6-krotnego mistrza świata. Obiektywnie bardzo mocny zespół. Pere Riba i jego współpracownicy z Brytyjczykiem próbowali zbudować rok 2024 pełen satysfakcji i, w miarę możliwości, zemsty przez całą zimę. W ZX-10RR niewiele się zmieniło, ale być może coś zmieniło się w Alexie. Na zawsze “OP” na Phillip Island, ale z koniecznością znalezienia gotowego potwierdzenia w niecały miesiąc w Barcelonie, macierzystym torze Provec Racing. Aby pokazać, że rzeczywiście coś się zmieniło i zaszczyty kapitana w garażu KRT są zasłużone.
Zdjęcie dzięki uprzejmości FIM Pictures/PSP