Alex Design sprawił, że tor w domu stał się „Villa Ida Racing Resort moim marzeniem”

W latach 80. i 90. kierowcą był Alessandro Mazzocchetti, który dotarł do progu Mistrzostw Świata, by później zostać „Alex Designem”, jednym z najpopularniejszych grafików wyścigowych. Od 35 lat jest stale obecny na padoku MotoGP. Życie spędzone między torami najwyraźniej mu nie wystarczało, więc stworzył tor w domu, przebudowując dużą posesję z widokiem na las Tuscia w Capranica, w rejonie Viterbo. Nazywa się Villa Ida Racing Resort, został niedawno otwarty i opowiada piękną historię.

Nie dotarłem tam jako kolarz, ale jako projektant był to coraz większy sukces”. Wyjaśnia nam to Alex Mazzocchetti. „Mieszkam na padoku od 35 lat, to praktycznie moja rodzina. Przez lata inspirowali mnie Kenny Roberts, Marc Marquez, Andrea Dovizioso i Valentino Rossi: oprócz tego, że są wielkimi mistrzami, każdy z nich ma swój własny tor. Dlaczego ja też nie mógłbym tego zrobić?”

Łatwo powiedzieć, ale co można zrobić?

Miałem to szczęście, że miałem przy sobie rodzinę, która zawsze mnie wspierała we wszystkim. Rodzina ze strony matki wyemigrowała do Brazylii, zbili fortunę i wrócili, aby założyć firmę kwiaciarską. Starzy ludzie zostawili mi gospodarstwo i wszystkie budynki gospodarcze, zmieniłem jego oblicze. W miejscu szklarni postawiłem garaże, gdzie była działka pod uprawę, stworzyłem zamknięty park. Na polu, na którym rosły jodły na Boże Narodzenie, stworzyłem tor dla pojazdu terenowego. Wujek mi pomagał, ale wszystko robiliśmy sami, buldożerem”.

Jaki to system?

„Chcieliśmy odtworzyć odrobinę amerykańskiego ducha, tor jest wkopany w ziemię. Jest paraboliczny zjazd, wiele technicznych sekcji, w czerwonej glinie. Ale nie tylko to: jest wszystko, czego potrzebujesz, aby cieszyć się wyścigami, które są jednocześnie przyjemnością. Jest tu śniadanie, restauracja, muzyka i płyty z żartami.

Do czego będzie używany?

„Idea koncepcyjna zakłada jazdę na pitbike’u i zjawisko minicrossu w celu stworzenia małego, ale kompletnego systemu. Jest to sportowa szkoła wprowadzająca przeznaczona dla dzieci, dla tych, którzy już są pilotami lub chcą nimi zostać. Ale może też spotkać się z aprobatą osób bardziej dorosłych, chętnych do spędzenia miłego dnia, w pasji i dobrej zabawie.”

Jak długo to zajęło?

„Zajęło mi to sześć lat. To nie była gra. Teraz tor zatwierdzony przez ASI, otwarty dla start-upów wyścigowych, kursów nauki jazdy, pomagamy dzieciom w minicrossie, odbędą się wyścigi na zaproszenie. Rośniemy małymi krokami. Zrezygnowałem z azjatyckich wyjazdów MotoGP, aby poświęcić się mojej wiosce wyścigowej. Jestem bardzo dumny”.

Dlaczego nazywa się „Willa Ida”?

„Ida była moją babcią, osobą w rodzinie, która kochała mnie najbardziej. W końcu ta struktura to jego zasługa.

Większość roku spędzasz u lekarzy pierwszego kontaktu. Czy ośrodek wyścigowy pozostaje otwarty?

„Oczywiście, zarządzaniem zajmują się dwie osoby. Jesteśmy otwarci w każdy weekend oraz w dni powszednie po wcześniejszej rezerwacji. Zorganizowaliśmy także kilka prywatnych wydarzeń, takich jak ostatnie, które możesz zobaczyć na filmie. Byli też piloci i znane osobistości. Wstęp za zaproszeniem, podobnie jak na Ranczo Valentino Rossiego”.

Następny, który wymyślisz, co to jest?

„W dniach 4-6 listopada zbudujemy tor latający w górnym padoku Vallelunga. Będziemy ścigać się MiniGP 110 i 90 Minimotard. Trasa przypomina konstrukcję starej Vallelungi, którą pamiętają tylko starsi. Po tym wydarzeniu wszyscy rozebraliśmy się, ale od lutego stanie się to stałą strukturą, Alex Design Rental Project, czymś w rodzaju Misanino w rzymskim stylu. Mam trzyletnią umowę z Vallelunga Autodrome na zmianę stylizacji: powierzono firmie Alex Design przeprojektowanie logo, kolorystykę krawężników i obszaru podium. Od dawna marzyłem, żeby móc coś w nim zrobić.”

58 Ilustrowana historia inspirowana twórczością Marco Simoncellego – Na Amazonie

Alex Design sprawił, że tor w domu stał się „Villa Ida Racing Resort moim marzeniem”

W latach 80. i 90. kierowcą był Alessandro Mazzocchetti, który dotarł do progu Mistrzostw Świata, by później zostać „Alex Designem”, jednym z najpopularniejszych grafików wyścigowych. Od 35 lat jest stale obecny na padoku MotoGP. Życie spędzone między torami najwyraźniej mu nie wystarczało, więc stworzył tor w domu, przebudowując dużą posesję z widokiem na las Tuscia w Capranica, w rejonie Viterbo. Nazywa się Villa Ida Racing Resort, został niedawno otwarty i opowiada piękną historię.

Nie dotarłem tam jako kolarz, ale jako projektant był to coraz większy sukces”. Wyjaśnia nam to Alex Mazzocchetti. „Mieszkam na padoku od 35 lat, to praktycznie moja rodzina. Przez lata inspirowali mnie Kenny Roberts, Marc Marquez, Andrea Dovizioso i Valentino Rossi: oprócz tego, że są wielkimi mistrzami, każdy z nich ma swój własny tor. Dlaczego ja też nie mógłbym tego zrobić?”

Łatwo powiedzieć, ale co można zrobić?

Miałem to szczęście, że miałem przy sobie rodzinę, która zawsze mnie wspierała we wszystkim. Rodzina ze strony matki wyemigrowała do Brazylii, zbili fortunę i wrócili, aby założyć firmę kwiaciarską. Starzy ludzie zostawili mi gospodarstwo i wszystkie budynki gospodarcze, zmieniłem jego oblicze. W miejscu szklarni postawiłem garaże, gdzie była działka pod uprawę, stworzyłem zamknięty park. Na polu, na którym rosły jodły na Boże Narodzenie, stworzyłem tor dla pojazdu terenowego. Wujek mi pomagał, ale wszystko robiliśmy sami, buldożerem”.

Jaki to system?

„Chcieliśmy odtworzyć odrobinę amerykańskiego ducha, tor jest wkopany w ziemię. Jest paraboliczny zjazd, wiele technicznych sekcji, w czerwonej glinie. Ale nie tylko to: jest wszystko, czego potrzebujesz, aby cieszyć się wyścigami, które są jednocześnie przyjemnością. Jest tu śniadanie, restauracja, muzyka i płyty z żartami.

Do czego będzie używany?

„Idea koncepcyjna zakłada jazdę na pitbike’u i zjawisko minicrossu w celu stworzenia małego, ale kompletnego systemu. Jest to sportowa szkoła wprowadzająca przeznaczona dla dzieci, dla tych, którzy już są pilotami lub chcą nimi zostać. Ale może też spotkać się z aprobatą osób bardziej dorosłych, chętnych do spędzenia miłego dnia, w pasji i dobrej zabawie.”

Jak długo to zajęło?

„Zajęło mi to sześć lat. To nie była gra. Teraz tor zatwierdzony przez ASI, otwarty dla start-upów wyścigowych, kursów nauki jazdy, pomagamy dzieciom w minicrossie, odbędą się wyścigi na zaproszenie. Rośniemy małymi krokami. Zrezygnowałem z azjatyckich wyjazdów MotoGP, aby poświęcić się mojej wiosce wyścigowej. Jestem bardzo dumny”.

Dlaczego nazywa się „Willa Ida”?

„Ida była moją babcią, osobą w rodzinie, która kochała mnie najbardziej. W końcu ta struktura to jego zasługa.

Większość roku spędzasz u lekarzy pierwszego kontaktu. Czy ośrodek wyścigowy pozostaje otwarty?

„Oczywiście, zarządzaniem zajmują się dwie osoby. Jesteśmy otwarci w każdy weekend oraz w dni powszednie po wcześniejszej rezerwacji. Zorganizowaliśmy także kilka prywatnych wydarzeń, takich jak ostatnie, które możesz zobaczyć na filmie. Byli też piloci i znane osobistości. Wstęp za zaproszeniem, podobnie jak na Ranczo Valentino Rossiego”.

Następny, który wymyślisz, co to jest?

„W dniach 4-6 listopada zbudujemy tor latający w górnym padoku Vallelunga. Będziemy ścigać się MiniGP 110 i 90 Minimotard. Trasa przypomina konstrukcję starej Vallelungi, którą pamiętają tylko starsi. Po tym wydarzeniu wszyscy rozebraliśmy się, ale od lutego stanie się to stałą strukturą, Alex Design Rental Project, czymś w rodzaju Misanino w rzymskim stylu. Mam trzyletnią umowę z Vallelunga Autodrome na zmianę stylizacji: powierzono firmie Alex Design przeprojektowanie logo, kolorystykę krawężników i obszaru podium. Od dawna marzyłem, żeby móc coś w nim zrobić.”

58 Ilustrowana historia inspirowana twórczością Marco Simoncellego – Na Amazonie

Alex Design sprawił, że tor w domu stał się „Villa Ida Racing Resort moim marzeniem”

W latach 80. i 90. kierowcą był Alessandro Mazzocchetti, który dotarł do progu Mistrzostw Świata, by później zostać „Alex Designem”, jednym z najpopularniejszych grafików wyścigowych. Od 35 lat jest stale obecny na padoku MotoGP. Życie spędzone między torami najwyraźniej mu nie wystarczało, więc stworzył tor w domu, przebudowując dużą posesję z widokiem na las Tuscia w Capranica, w rejonie Viterbo. Nazywa się Villa Ida Racing Resort, został niedawno otwarty i opowiada piękną historię.

Nie dotarłem tam jako kolarz, ale jako projektant był to coraz większy sukces”. Wyjaśnia nam to Alex Mazzocchetti. „Mieszkam na padoku od 35 lat, to praktycznie moja rodzina. Przez lata inspirowali mnie Kenny Roberts, Marc Marquez, Andrea Dovizioso i Valentino Rossi: oprócz tego, że są wielkimi mistrzami, każdy z nich ma swój własny tor. Dlaczego ja też nie mógłbym tego zrobić?”

Łatwo powiedzieć, ale co można zrobić?

Miałem to szczęście, że miałem przy sobie rodzinę, która zawsze mnie wspierała we wszystkim. Rodzina ze strony matki wyemigrowała do Brazylii, zbili fortunę i wrócili, aby założyć firmę kwiaciarską. Starzy ludzie zostawili mi gospodarstwo i wszystkie budynki gospodarcze, zmieniłem jego oblicze. W miejscu szklarni postawiłem garaże, gdzie była działka pod uprawę, stworzyłem zamknięty park. Na polu, na którym rosły jodły na Boże Narodzenie, stworzyłem tor dla pojazdu terenowego. Wujek mi pomagał, ale wszystko robiliśmy sami, buldożerem”.

Jaki to system?

„Chcieliśmy odtworzyć odrobinę amerykańskiego ducha, tor jest wkopany w ziemię. Jest paraboliczny zjazd, wiele technicznych sekcji, w czerwonej glinie. Ale nie tylko to: jest wszystko, czego potrzebujesz, aby cieszyć się wyścigami, które są jednocześnie przyjemnością. Jest tu śniadanie, restauracja, muzyka i płyty z żartami.

Do czego będzie używany?

„Idea koncepcyjna zakłada jazdę na pitbike’u i zjawisko minicrossu w celu stworzenia małego, ale kompletnego systemu. Jest to sportowa szkoła wprowadzająca przeznaczona dla dzieci, dla tych, którzy już są pilotami lub chcą nimi zostać. Ale może też spotkać się z aprobatą osób bardziej dorosłych, chętnych do spędzenia miłego dnia, w pasji i dobrej zabawie.”

Jak długo to zajęło?

„Zajęło mi to sześć lat. To nie była gra. Teraz tor zatwierdzony przez ASI, otwarty dla start-upów wyścigowych, kursów nauki jazdy, pomagamy dzieciom w minicrossie, odbędą się wyścigi na zaproszenie. Rośniemy małymi krokami. Zrezygnowałem z azjatyckich wyjazdów MotoGP, aby poświęcić się mojej wiosce wyścigowej. Jestem bardzo dumny”.

Dlaczego nazywa się „Willa Ida”?

„Ida była moją babcią, osobą w rodzinie, która kochała mnie najbardziej. W końcu ta struktura to jego zasługa.

Większość roku spędzasz u lekarzy pierwszego kontaktu. Czy ośrodek wyścigowy pozostaje otwarty?

„Oczywiście, zarządzaniem zajmują się dwie osoby. Jesteśmy otwarci w każdy weekend oraz w dni powszednie po wcześniejszej rezerwacji. Zorganizowaliśmy także kilka prywatnych wydarzeń, takich jak ostatnie, które możesz zobaczyć na filmie. Byli też piloci i znane osobistości. Wstęp za zaproszeniem, podobnie jak na Ranczo Valentino Rossiego”.

Następny, który wymyślisz, co to jest?

„W dniach 4-6 listopada zbudujemy tor latający w górnym padoku Vallelunga. Będziemy ścigać się MiniGP 110 i 90 Minimotard. Trasa przypomina konstrukcję starej Vallelungi, którą pamiętają tylko starsi. Po tym wydarzeniu wszyscy rozebraliśmy się, ale od lutego stanie się to stałą strukturą, Alex Design Rental Project, czymś w rodzaju Misanino w rzymskim stylu. Mam trzyletnią umowę z Vallelunga Autodrome na zmianę stylizacji: powierzono firmie Alex Design przeprojektowanie logo, kolorystykę krawężników i obszaru podium. Od dawna marzyłem, żeby móc coś w nim zrobić.”

58 Ilustrowana historia inspirowana twórczością Marco Simoncellego – Na Amazonie

Alex Design sprawił, że tor w domu stał się „Villa Ida Racing Resort moim marzeniem”

W latach 80. i 90. kierowcą był Alessandro Mazzocchetti, który dotarł do progu Mistrzostw Świata, by później zostać „Alex Designem”, jednym z najpopularniejszych grafików wyścigowych. Od 35 lat jest stale obecny na padoku MotoGP. Życie spędzone między torami najwyraźniej mu nie wystarczało, więc stworzył tor w domu, przebudowując dużą posesję z widokiem na las Tuscia w Capranica, w rejonie Viterbo. Nazywa się Villa Ida Racing Resort, został niedawno otwarty i opowiada piękną historię.

Nie dotarłem tam jako kolarz, ale jako projektant był to coraz większy sukces”. Wyjaśnia nam to Alex Mazzocchetti. „Mieszkam na padoku od 35 lat, to praktycznie moja rodzina. Przez lata inspirowali mnie Kenny Roberts, Marc Marquez, Andrea Dovizioso i Valentino Rossi: oprócz tego, że są wielkimi mistrzami, każdy z nich ma swój własny tor. Dlaczego ja też nie mógłbym tego zrobić?”

Łatwo powiedzieć, ale co można zrobić?

Miałem to szczęście, że miałem przy sobie rodzinę, która zawsze mnie wspierała we wszystkim. Rodzina ze strony matki wyemigrowała do Brazylii, zbili fortunę i wrócili, aby założyć firmę kwiaciarską. Starzy ludzie zostawili mi gospodarstwo i wszystkie budynki gospodarcze, zmieniłem jego oblicze. W miejscu szklarni postawiłem garaże, gdzie była działka pod uprawę, stworzyłem zamknięty park. Na polu, na którym rosły jodły na Boże Narodzenie, stworzyłem tor dla pojazdu terenowego. Wujek mi pomagał, ale wszystko robiliśmy sami, buldożerem”.

Jaki to system?

„Chcieliśmy odtworzyć odrobinę amerykańskiego ducha, tor jest wkopany w ziemię. Jest paraboliczny zjazd, wiele technicznych sekcji, w czerwonej glinie. Ale nie tylko to: jest wszystko, czego potrzebujesz, aby cieszyć się wyścigami, które są jednocześnie przyjemnością. Jest tu śniadanie, restauracja, muzyka i płyty z żartami.

Do czego będzie używany?

„Idea koncepcyjna zakłada jazdę na pitbike’u i zjawisko minicrossu w celu stworzenia małego, ale kompletnego systemu. Jest to sportowa szkoła wprowadzająca przeznaczona dla dzieci, dla tych, którzy już są pilotami lub chcą nimi zostać. Ale może też spotkać się z aprobatą osób bardziej dorosłych, chętnych do spędzenia miłego dnia, w pasji i dobrej zabawie.”

Jak długo to zajęło?

„Zajęło mi to sześć lat. To nie była gra. Teraz tor zatwierdzony przez ASI, otwarty dla start-upów wyścigowych, kursów nauki jazdy, pomagamy dzieciom w minicrossie, odbędą się wyścigi na zaproszenie. Rośniemy małymi krokami. Zrezygnowałem z azjatyckich wyjazdów MotoGP, aby poświęcić się mojej wiosce wyścigowej. Jestem bardzo dumny”.

Dlaczego nazywa się „Willa Ida”?

„Ida była moją babcią, osobą w rodzinie, która kochała mnie najbardziej. W końcu ta struktura to jego zasługa.

Większość roku spędzasz u lekarzy pierwszego kontaktu. Czy ośrodek wyścigowy pozostaje otwarty?

„Oczywiście, zarządzaniem zajmują się dwie osoby. Jesteśmy otwarci w każdy weekend oraz w dni powszednie po wcześniejszej rezerwacji. Zorganizowaliśmy także kilka prywatnych wydarzeń, takich jak ostatnie, które możesz zobaczyć na filmie. Byli też piloci i znane osobistości. Wstęp za zaproszeniem, podobnie jak na Ranczo Valentino Rossiego”.

Następny, który wymyślisz, co to jest?

„W dniach 4-6 listopada zbudujemy tor latający w górnym padoku Vallelunga. Będziemy ścigać się MiniGP 110 i 90 Minimotard. Trasa przypomina konstrukcję starej Vallelungi, którą pamiętają tylko starsi. Po tym wydarzeniu wszyscy rozebraliśmy się, ale od lutego stanie się to stałą strukturą, Alex Design Rental Project, czymś w rodzaju Misanino w rzymskim stylu. Mam trzyletnią umowę z Vallelunga Autodrome na zmianę stylizacji: powierzono firmie Alex Design przeprojektowanie logo, kolorystykę krawężników i obszaru podium. Od dawna marzyłem, żeby móc coś w nim zrobić.”

58 Ilustrowana historia inspirowana twórczością Marco Simoncellego – Na Amazonie