Alessandro Di Persio, mistrz Yamaha R3 Cup „Roccoli i De Angelis sprawili, że się rozwinąłem”

Prawie jakby „zeszły rok”, ale tytuł nadszedł. Alessandro Di Persio wystawiony przez zespół Roc’n’DeA w Pucharze Yamaha R3 w 2023 roku rozpoczął bez oczekiwań, by potem błyszczeć coraz bardziej. 16-latek z Pescary (17 w ciągu dwóch miesięcy), który w dzieciństwie nawet trochę obawiał się motocykli, radzi sobie i udało mu się zdobyć miejsce w mistrzostwach jednej marki Yamaha. Przyszłość jest jeszcze do napisania, są pewne pomysły, ale wszystko jest jeszcze do zdefiniowania.

Ciekawostką jest to, że ojciec zarządza Lorenzo Competition w Pescara, jednej z dwóch szkół we Włoszech, na czele której stoi Chicho Lorenzo, przenosząc na półwysep metodę stworzoną przez ojca wielokrotnego mistrza świata Jorge. Chcesz wiedzieć więcej? W sobotę, podczas ceremonii wręczenia nagród, która odbyła się na Motor Bike Expo w Weronie, mieliśmy okazję spotkać się z młodym mistrzem z Pescary i porozmawiać z nim o swoim triumfalnym sezonie, ale nie tylko.

kubek-perski-mbe-r3
Zdjęcie: Yamaha R3 Cup Italia

Alessandro Di Persio, aktualny mistrz Yamaha R3 Cup. Czy możesz nam opowiedzieć o swoim roku 2023?

Zacząłem bez żadnych celów, chciałem po prostu pokazać, na co mnie stać. To był także mój pierwszy rok w zespole, zanim zawsze ścigałem się z ojcem jako mechanik, nie mając dużego budżetu. Tak było, dopóki nie pozyskaliśmy sponsorów i trochę pieniędzy, które odłożyliśmy na moją przyszłość: włożyliśmy wszystko w ściganie się z Roc’n’DeA, niesamowitym zespołem, z którym od razu bardzo się dogadałem. W pierwszym wyścigu w Misano od razu stanąłem na podium, moje pierwsze zwycięstwo odniosło w Vallelunga, potem wygrałem także w Mugello i Cremonie.

Kiedy zacząłeś wierzyć w mistrzostwo?

Na początku tak naprawdę o tym nie myślałem, zacząłem o tym myśleć dopiero, gdy wygrałem w Mugello. Byłem na czele, pozostał tylko jeden wyścig… Co teraz mam zrobić? [risata] W pierwszym roku byłem z przodu i od razu zacząłem walczyć o tytuł. To było trochę niepokojące! Potem fakt, że mam Roccoli i De Angelisa… Pomogli mi we wszystkim: powiedzieli, jak mam się zachować, co mam robić, a także weszli na tor i dokładnie przyjrzeli się szczegółom. Bardzo mi pomogli w rozwoju.

Alessandro Di Persio, gdzie zaczyna się Twoja historia motocykli?

Zacząłem od minibike’ów, gdy miałem trzy i pół roku. Zacząłem się ścigać i wygrałem kilka mistrzostw międzyregionalnych, a następnie w 2015 roku przeskoczyłem do CIV, ale byłem do niczego… Naprawdę nie pasowałem do minibike’ów. W następnym roku opuściłem drużynę i zacząłem ścigać się w Hiszpanii w zawodach MiniGP, gdzie zacząłem trenować. Wyścigi z Hiszpanami są inne, musisz jechać tak szybko jak oni, albo wracasz do domu, a ja ciężko pracowałem, aby się przystosować. Na początku jechałem znacznie wolniej niż pozostali, w 2017 przerzuciłem się na 12-calowego MiniGP 220 i zacząłem docierać do środka tabeli.

Są oznaki poprawy.

Następnie przeniosłem się do Moto5 i zająłem miejsca 6-7, więc poszło bardzo dobrze. Były to mistrzostwa na wysokim poziomie: ścigał się w nich na przykład Pedro Acosta, który rok wcześniej zwyciężył. W 2019 roku wróciłem do Włoch, nie miałem już budżetu i zacząłem od nowa od Ohvale 190, zawsze z ojcem i bez zespołu. Zdobyłem kilka podium na mokrej nawierzchni, podczas gdy na suchym miałem trudności, szczególnie na prostych i przy wychodzeniu z zakrętów. Podobnie było w PreMoto3, gdzie ścigałem się w latach 2021 i 2022.

Docieramy do roku 2023 w Pucharze Yamaha R3.

Stawiam wszystko na to. Albo jechałem szybko, albo się zatrzymałem! Nieźle poszło. Udało mi się także pojechać do Portimao na SuperFinale, gdzie zająłem 6. miejsce.

Alessandro Di Persio, jakie są plany na 2024 rok?

Nadal zastanawiamy się, co zrobić. Przydałoby się nam kilku innych sponsorów: mimo że wygrałem, wciąż brakuje nam środków. Inne hipotezy dotyczyłyby trofeum Kawasaki lub mistrzostwa Blu Cru, ale wciąż je oceniamy.

Zdjęcie na okładce: Zespół Roc’n’DeA

Alessandro Di Persio, mistrz Yamaha R3 Cup „Roccoli i De Angelis sprawili, że się rozwinąłem”

Prawie jakby „zeszły rok”, ale tytuł nadszedł. Alessandro Di Persio wystawiony przez zespół Roc’n’DeA w Pucharze Yamaha R3 w 2023 roku rozpoczął bez oczekiwań, by potem błyszczeć coraz bardziej. 16-latek z Pescary (17 w ciągu dwóch miesięcy), który w dzieciństwie nawet trochę obawiał się motocykli, radzi sobie i udało mu się zdobyć miejsce w mistrzostwach jednej marki Yamaha. Przyszłość jest jeszcze do napisania, są pewne pomysły, ale wszystko jest jeszcze do zdefiniowania.

Ciekawostką jest to, że ojciec zarządza Lorenzo Competition w Pescara, jednej z dwóch szkół we Włoszech, na czele której stoi Chicho Lorenzo, przenosząc na półwysep metodę stworzoną przez ojca wielokrotnego mistrza świata Jorge. Chcesz wiedzieć więcej? W sobotę, podczas ceremonii wręczenia nagród, która odbyła się na Motor Bike Expo w Weronie, mieliśmy okazję spotkać się z młodym mistrzem z Pescary i porozmawiać z nim o swoim triumfalnym sezonie, ale nie tylko.

kubek-perski-mbe-r3
Zdjęcie: Yamaha R3 Cup Italia

Alessandro Di Persio, aktualny mistrz Yamaha R3 Cup. Czy możesz nam opowiedzieć o swoim roku 2023?

Zacząłem bez żadnych celów, chciałem po prostu pokazać, na co mnie stać. To był także mój pierwszy rok w zespole, zanim zawsze ścigałem się z ojcem jako mechanik, nie mając dużego budżetu. Tak było, dopóki nie pozyskaliśmy sponsorów i trochę pieniędzy, które odłożyliśmy na moją przyszłość: włożyliśmy wszystko w ściganie się z Roc’n’DeA, niesamowitym zespołem, z którym od razu bardzo się dogadałem. W pierwszym wyścigu w Misano od razu stanąłem na podium, moje pierwsze zwycięstwo odniosło w Vallelunga, potem wygrałem także w Mugello i Cremonie.

Kiedy zacząłeś wierzyć w mistrzostwo?

Na początku tak naprawdę o tym nie myślałem, zacząłem o tym myśleć dopiero, gdy wygrałem w Mugello. Byłem na czele, pozostał tylko jeden wyścig… Co teraz mam zrobić? [risata] W pierwszym roku byłem z przodu i od razu zacząłem walczyć o tytuł. To było trochę niepokojące! Potem fakt, że mam Roccoli i De Angelisa… Pomogli mi we wszystkim: powiedzieli, jak mam się zachować, co mam robić, a także weszli na tor i dokładnie przyjrzeli się szczegółom. Bardzo mi pomogli w rozwoju.

Alessandro Di Persio, gdzie zaczyna się Twoja historia motocykli?

Zacząłem od minibike’ów, gdy miałem trzy i pół roku. Zacząłem się ścigać i wygrałem kilka mistrzostw międzyregionalnych, a następnie w 2015 roku przeskoczyłem do CIV, ale byłem do niczego… Naprawdę nie pasowałem do minibike’ów. W następnym roku opuściłem drużynę i zacząłem ścigać się w Hiszpanii w zawodach MiniGP, gdzie zacząłem trenować. Wyścigi z Hiszpanami są inne, musisz jechać tak szybko jak oni, albo wracasz do domu, a ja ciężko pracowałem, aby się przystosować. Na początku jechałem znacznie wolniej niż pozostali, w 2017 przerzuciłem się na 12-calowego MiniGP 220 i zacząłem docierać do środka tabeli.

Są oznaki poprawy.

Następnie przeniosłem się do Moto5 i zająłem miejsca 6-7, więc poszło bardzo dobrze. Były to mistrzostwa na wysokim poziomie: ścigał się w nich na przykład Pedro Acosta, który rok wcześniej zwyciężył. W 2019 roku wróciłem do Włoch, nie miałem już budżetu i zacząłem od nowa od Ohvale 190, zawsze z ojcem i bez zespołu. Zdobyłem kilka podium na mokrej nawierzchni, podczas gdy na suchym miałem trudności, szczególnie na prostych i przy wychodzeniu z zakrętów. Podobnie było w PreMoto3, gdzie ścigałem się w latach 2021 i 2022.

Docieramy do roku 2023 w Pucharze Yamaha R3.

Stawiam wszystko na to. Albo jechałem szybko, albo się zatrzymałem! Nieźle poszło. Udało mi się także pojechać do Portimao na SuperFinale, gdzie zająłem 6. miejsce.

Alessandro Di Persio, jakie są plany na 2024 rok?

Nadal zastanawiamy się, co zrobić. Przydałoby się nam kilku innych sponsorów: mimo że wygrałem, wciąż brakuje nam środków. Inne hipotezy dotyczyłyby trofeum Kawasaki lub mistrzostwa Blu Cru, ale wciąż je oceniamy.

Zdjęcie na okładce: Zespół Roc’n’DeA

Alessandro Di Persio, mistrz Yamaha R3 Cup „Roccoli i De Angelis sprawili, że się rozwinąłem”

Prawie jakby „zeszły rok”, ale tytuł nadszedł. Alessandro Di Persio wystawiony przez zespół Roc’n’DeA w Pucharze Yamaha R3 w 2023 roku rozpoczął bez oczekiwań, by potem błyszczeć coraz bardziej. 16-latek z Pescary (17 w ciągu dwóch miesięcy), który w dzieciństwie nawet trochę obawiał się motocykli, radzi sobie i udało mu się zdobyć miejsce w mistrzostwach jednej marki Yamaha. Przyszłość jest jeszcze do napisania, są pewne pomysły, ale wszystko jest jeszcze do zdefiniowania.

Ciekawostką jest to, że ojciec zarządza Lorenzo Competition w Pescara, jednej z dwóch szkół we Włoszech, na czele której stoi Chicho Lorenzo, przenosząc na półwysep metodę stworzoną przez ojca wielokrotnego mistrza świata Jorge. Chcesz wiedzieć więcej? W sobotę, podczas ceremonii wręczenia nagród, która odbyła się na Motor Bike Expo w Weronie, mieliśmy okazję spotkać się z młodym mistrzem z Pescary i porozmawiać z nim o swoim triumfalnym sezonie, ale nie tylko.

kubek-perski-mbe-r3
Zdjęcie: Yamaha R3 Cup Italia

Alessandro Di Persio, aktualny mistrz Yamaha R3 Cup. Czy możesz nam opowiedzieć o swoim roku 2023?

Zacząłem bez żadnych celów, chciałem po prostu pokazać, na co mnie stać. To był także mój pierwszy rok w zespole, zanim zawsze ścigałem się z ojcem jako mechanik, nie mając dużego budżetu. Tak było, dopóki nie pozyskaliśmy sponsorów i trochę pieniędzy, które odłożyliśmy na moją przyszłość: włożyliśmy wszystko w ściganie się z Roc’n’DeA, niesamowitym zespołem, z którym od razu bardzo się dogadałem. W pierwszym wyścigu w Misano od razu stanąłem na podium, moje pierwsze zwycięstwo odniosło w Vallelunga, potem wygrałem także w Mugello i Cremonie.

Kiedy zacząłeś wierzyć w mistrzostwo?

Na początku tak naprawdę o tym nie myślałem, zacząłem o tym myśleć dopiero, gdy wygrałem w Mugello. Byłem na czele, pozostał tylko jeden wyścig… Co teraz mam zrobić? [risata] W pierwszym roku byłem z przodu i od razu zacząłem walczyć o tytuł. To było trochę niepokojące! Potem fakt, że mam Roccoli i De Angelisa… Pomogli mi we wszystkim: powiedzieli, jak mam się zachować, co mam robić, a także weszli na tor i dokładnie przyjrzeli się szczegółom. Bardzo mi pomogli w rozwoju.

Alessandro Di Persio, gdzie zaczyna się Twoja historia motocykli?

Zacząłem od minibike’ów, gdy miałem trzy i pół roku. Zacząłem się ścigać i wygrałem kilka mistrzostw międzyregionalnych, a następnie w 2015 roku przeskoczyłem do CIV, ale byłem do niczego… Naprawdę nie pasowałem do minibike’ów. W następnym roku opuściłem drużynę i zacząłem ścigać się w Hiszpanii w zawodach MiniGP, gdzie zacząłem trenować. Wyścigi z Hiszpanami są inne, musisz jechać tak szybko jak oni, albo wracasz do domu, a ja ciężko pracowałem, aby się przystosować. Na początku jechałem znacznie wolniej niż pozostali, w 2017 przerzuciłem się na 12-calowego MiniGP 220 i zacząłem docierać do środka tabeli.

Są oznaki poprawy.

Następnie przeniosłem się do Moto5 i zająłem miejsca 6-7, więc poszło bardzo dobrze. Były to mistrzostwa na wysokim poziomie: ścigał się w nich na przykład Pedro Acosta, który rok wcześniej zwyciężył. W 2019 roku wróciłem do Włoch, nie miałem już budżetu i zacząłem od nowa od Ohvale 190, zawsze z ojcem i bez zespołu. Zdobyłem kilka podium na mokrej nawierzchni, podczas gdy na suchym miałem trudności, szczególnie na prostych i przy wychodzeniu z zakrętów. Podobnie było w PreMoto3, gdzie ścigałem się w latach 2021 i 2022.

Docieramy do roku 2023 w Pucharze Yamaha R3.

Stawiam wszystko na to. Albo jechałem szybko, albo się zatrzymałem! Nieźle poszło. Udało mi się także pojechać do Portimao na SuperFinale, gdzie zająłem 6. miejsce.

Alessandro Di Persio, jakie są plany na 2024 rok?

Nadal zastanawiamy się, co zrobić. Przydałoby się nam kilku innych sponsorów: mimo że wygrałem, wciąż brakuje nam środków. Inne hipotezy dotyczyłyby trofeum Kawasaki lub mistrzostwa Blu Cru, ale wciąż je oceniamy.

Zdjęcie na okładce: Zespół Roc’n’DeA

Alessandro Di Persio, mistrz Yamaha R3 Cup „Roccoli i De Angelis sprawili, że się rozwinąłem”

Prawie jakby „zeszły rok”, ale tytuł nadszedł. Alessandro Di Persio wystawiony przez zespół Roc’n’DeA w Pucharze Yamaha R3 w 2023 roku rozpoczął bez oczekiwań, by potem błyszczeć coraz bardziej. 16-latek z Pescary (17 w ciągu dwóch miesięcy), który w dzieciństwie nawet trochę obawiał się motocykli, radzi sobie i udało mu się zdobyć miejsce w mistrzostwach jednej marki Yamaha. Przyszłość jest jeszcze do napisania, są pewne pomysły, ale wszystko jest jeszcze do zdefiniowania.

Ciekawostką jest to, że ojciec zarządza Lorenzo Competition w Pescara, jednej z dwóch szkół we Włoszech, na czele której stoi Chicho Lorenzo, przenosząc na półwysep metodę stworzoną przez ojca wielokrotnego mistrza świata Jorge. Chcesz wiedzieć więcej? W sobotę, podczas ceremonii wręczenia nagród, która odbyła się na Motor Bike Expo w Weronie, mieliśmy okazję spotkać się z młodym mistrzem z Pescary i porozmawiać z nim o swoim triumfalnym sezonie, ale nie tylko.

kubek-perski-mbe-r3
Zdjęcie: Yamaha R3 Cup Italia

Alessandro Di Persio, aktualny mistrz Yamaha R3 Cup. Czy możesz nam opowiedzieć o swoim roku 2023?

Zacząłem bez żadnych celów, chciałem po prostu pokazać, na co mnie stać. To był także mój pierwszy rok w zespole, zanim zawsze ścigałem się z ojcem jako mechanik, nie mając dużego budżetu. Tak było, dopóki nie pozyskaliśmy sponsorów i trochę pieniędzy, które odłożyliśmy na moją przyszłość: włożyliśmy wszystko w ściganie się z Roc’n’DeA, niesamowitym zespołem, z którym od razu bardzo się dogadałem. W pierwszym wyścigu w Misano od razu stanąłem na podium, moje pierwsze zwycięstwo odniosło w Vallelunga, potem wygrałem także w Mugello i Cremonie.

Kiedy zacząłeś wierzyć w mistrzostwo?

Na początku tak naprawdę o tym nie myślałem, zacząłem o tym myśleć dopiero, gdy wygrałem w Mugello. Byłem na czele, pozostał tylko jeden wyścig… Co teraz mam zrobić? [risata] W pierwszym roku byłem z przodu i od razu zacząłem walczyć o tytuł. To było trochę niepokojące! Potem fakt, że mam Roccoli i De Angelisa… Pomogli mi we wszystkim: powiedzieli, jak mam się zachować, co mam robić, a także weszli na tor i dokładnie przyjrzeli się szczegółom. Bardzo mi pomogli w rozwoju.

Alessandro Di Persio, gdzie zaczyna się Twoja historia motocykli?

Zacząłem od minibike’ów, gdy miałem trzy i pół roku. Zacząłem się ścigać i wygrałem kilka mistrzostw międzyregionalnych, a następnie w 2015 roku przeskoczyłem do CIV, ale byłem do niczego… Naprawdę nie pasowałem do minibike’ów. W następnym roku opuściłem drużynę i zacząłem ścigać się w Hiszpanii w zawodach MiniGP, gdzie zacząłem trenować. Wyścigi z Hiszpanami są inne, musisz jechać tak szybko jak oni, albo wracasz do domu, a ja ciężko pracowałem, aby się przystosować. Na początku jechałem znacznie wolniej niż pozostali, w 2017 przerzuciłem się na 12-calowego MiniGP 220 i zacząłem docierać do środka tabeli.

Są oznaki poprawy.

Następnie przeniosłem się do Moto5 i zająłem miejsca 6-7, więc poszło bardzo dobrze. Były to mistrzostwa na wysokim poziomie: ścigał się w nich na przykład Pedro Acosta, który rok wcześniej zwyciężył. W 2019 roku wróciłem do Włoch, nie miałem już budżetu i zacząłem od nowa od Ohvale 190, zawsze z ojcem i bez zespołu. Zdobyłem kilka podium na mokrej nawierzchni, podczas gdy na suchym miałem trudności, szczególnie na prostych i przy wychodzeniu z zakrętów. Podobnie było w PreMoto3, gdzie ścigałem się w latach 2021 i 2022.

Docieramy do roku 2023 w Pucharze Yamaha R3.

Stawiam wszystko na to. Albo jechałem szybko, albo się zatrzymałem! Nieźle poszło. Udało mi się także pojechać do Portimao na SuperFinale, gdzie zająłem 6. miejsce.

Alessandro Di Persio, jakie są plany na 2024 rok?

Nadal zastanawiamy się, co zrobić. Przydałoby się nam kilku innych sponsorów: mimo że wygrałem, wciąż brakuje nam środków. Inne hipotezy dotyczyłyby trofeum Kawasaki lub mistrzostwa Blu Cru, ale wciąż je oceniamy.

Zdjęcie na okładce: Zespół Roc’n’DeA

Alessandro Di Persio, mistrz Yamaha R3 Cup „Roccoli i De Angelis sprawili, że się rozwinąłem”

Prawie jakby „zeszły rok”, ale tytuł nadszedł. Alessandro Di Persio wystawiony przez zespół Roc’n’DeA w Pucharze Yamaha R3 w 2023 roku rozpoczął bez oczekiwań, by potem błyszczeć coraz bardziej. 16-latek z Pescary (17 w ciągu dwóch miesięcy), który w dzieciństwie nawet trochę obawiał się motocykli, radzi sobie i udało mu się zdobyć miejsce w mistrzostwach jednej marki Yamaha. Przyszłość jest jeszcze do napisania, są pewne pomysły, ale wszystko jest jeszcze do zdefiniowania.

Ciekawostką jest to, że ojciec zarządza Lorenzo Competition w Pescara, jednej z dwóch szkół we Włoszech, na czele której stoi Chicho Lorenzo, przenosząc na półwysep metodę stworzoną przez ojca wielokrotnego mistrza świata Jorge. Chcesz wiedzieć więcej? W sobotę, podczas ceremonii wręczenia nagród, która odbyła się na Motor Bike Expo w Weronie, mieliśmy okazję spotkać się z młodym mistrzem z Pescary i porozmawiać z nim o swoim triumfalnym sezonie, ale nie tylko.

kubek-perski-mbe-r3
Zdjęcie: Yamaha R3 Cup Italia

Alessandro Di Persio, aktualny mistrz Yamaha R3 Cup. Czy możesz nam opowiedzieć o swoim roku 2023?

Zacząłem bez żadnych celów, chciałem po prostu pokazać, na co mnie stać. To był także mój pierwszy rok w zespole, zanim zawsze ścigałem się z ojcem jako mechanik, nie mając dużego budżetu. Tak było, dopóki nie pozyskaliśmy sponsorów i trochę pieniędzy, które odłożyliśmy na moją przyszłość: włożyliśmy wszystko w ściganie się z Roc’n’DeA, niesamowitym zespołem, z którym od razu bardzo się dogadałem. W pierwszym wyścigu w Misano od razu stanąłem na podium, moje pierwsze zwycięstwo odniosło w Vallelunga, potem wygrałem także w Mugello i Cremonie.

Kiedy zacząłeś wierzyć w mistrzostwo?

Na początku tak naprawdę o tym nie myślałem, zacząłem o tym myśleć dopiero, gdy wygrałem w Mugello. Byłem na czele, pozostał tylko jeden wyścig… Co teraz mam zrobić? [risata] W pierwszym roku byłem z przodu i od razu zacząłem walczyć o tytuł. To było trochę niepokojące! Potem fakt, że mam Roccoli i De Angelisa… Pomogli mi we wszystkim: powiedzieli, jak mam się zachować, co mam robić, a także weszli na tor i dokładnie przyjrzeli się szczegółom. Bardzo mi pomogli w rozwoju.

Alessandro Di Persio, gdzie zaczyna się Twoja historia motocykli?

Zacząłem od minibike’ów, gdy miałem trzy i pół roku. Zacząłem się ścigać i wygrałem kilka mistrzostw międzyregionalnych, a następnie w 2015 roku przeskoczyłem do CIV, ale byłem do niczego… Naprawdę nie pasowałem do minibike’ów. W następnym roku opuściłem drużynę i zacząłem ścigać się w Hiszpanii w zawodach MiniGP, gdzie zacząłem trenować. Wyścigi z Hiszpanami są inne, musisz jechać tak szybko jak oni, albo wracasz do domu, a ja ciężko pracowałem, aby się przystosować. Na początku jechałem znacznie wolniej niż pozostali, w 2017 przerzuciłem się na 12-calowego MiniGP 220 i zacząłem docierać do środka tabeli.

Są oznaki poprawy.

Następnie przeniosłem się do Moto5 i zająłem miejsca 6-7, więc poszło bardzo dobrze. Były to mistrzostwa na wysokim poziomie: ścigał się w nich na przykład Pedro Acosta, który rok wcześniej zwyciężył. W 2019 roku wróciłem do Włoch, nie miałem już budżetu i zacząłem od nowa od Ohvale 190, zawsze z ojcem i bez zespołu. Zdobyłem kilka podium na mokrej nawierzchni, podczas gdy na suchym miałem trudności, szczególnie na prostych i przy wychodzeniu z zakrętów. Podobnie było w PreMoto3, gdzie ścigałem się w latach 2021 i 2022.

Docieramy do roku 2023 w Pucharze Yamaha R3.

Stawiam wszystko na to. Albo jechałem szybko, albo się zatrzymałem! Nieźle poszło. Udało mi się także pojechać do Portimao na SuperFinale, gdzie zająłem 6. miejsce.

Alessandro Di Persio, jakie są plany na 2024 rok?

Nadal zastanawiamy się, co zrobić. Przydałoby się nam kilku innych sponsorów: mimo że wygrałem, wciąż brakuje nam środków. Inne hipotezy dotyczyłyby trofeum Kawasaki lub mistrzostwa Blu Cru, ale wciąż je oceniamy.

Zdjęcie na okładce: Zespół Roc’n’DeA

Alessandro Di Persio, mistrz Yamaha R3 Cup „Roccoli i De Angelis sprawili, że się rozwinąłem”

Prawie jakby „zeszły rok”, ale tytuł nadszedł. Alessandro Di Persio wystawiony przez zespół Roc’n’DeA w Pucharze Yamaha R3 w 2023 roku rozpoczął bez oczekiwań, by potem błyszczeć coraz bardziej. 16-latek z Pescary (17 w ciągu dwóch miesięcy), który w dzieciństwie nawet trochę obawiał się motocykli, radzi sobie i udało mu się zdobyć miejsce w mistrzostwach jednej marki Yamaha. Przyszłość jest jeszcze do napisania, są pewne pomysły, ale wszystko jest jeszcze do zdefiniowania.

Ciekawostką jest to, że ojciec zarządza Lorenzo Competition w Pescara, jednej z dwóch szkół we Włoszech, na czele której stoi Chicho Lorenzo, przenosząc na półwysep metodę stworzoną przez ojca wielokrotnego mistrza świata Jorge. Chcesz wiedzieć więcej? W sobotę, podczas ceremonii wręczenia nagród, która odbyła się na Motor Bike Expo w Weronie, mieliśmy okazję spotkać się z młodym mistrzem z Pescary i porozmawiać z nim o swoim triumfalnym sezonie, ale nie tylko.

kubek-perski-mbe-r3
Zdjęcie: Yamaha R3 Cup Italia

Alessandro Di Persio, aktualny mistrz Yamaha R3 Cup. Czy możesz nam opowiedzieć o swoim roku 2023?

Zacząłem bez żadnych celów, chciałem po prostu pokazać, na co mnie stać. To był także mój pierwszy rok w zespole, zanim zawsze ścigałem się z ojcem jako mechanik, nie mając dużego budżetu. Tak było, dopóki nie pozyskaliśmy sponsorów i trochę pieniędzy, które odłożyliśmy na moją przyszłość: włożyliśmy wszystko w ściganie się z Roc’n’DeA, niesamowitym zespołem, z którym od razu bardzo się dogadałem. W pierwszym wyścigu w Misano od razu stanąłem na podium, moje pierwsze zwycięstwo odniosło w Vallelunga, potem wygrałem także w Mugello i Cremonie.

Kiedy zacząłeś wierzyć w mistrzostwo?

Na początku tak naprawdę o tym nie myślałem, zacząłem o tym myśleć dopiero, gdy wygrałem w Mugello. Byłem na czele, pozostał tylko jeden wyścig… Co teraz mam zrobić? [risata] W pierwszym roku byłem z przodu i od razu zacząłem walczyć o tytuł. To było trochę niepokojące! Potem fakt, że mam Roccoli i De Angelisa… Pomogli mi we wszystkim: powiedzieli, jak mam się zachować, co mam robić, a także weszli na tor i dokładnie przyjrzeli się szczegółom. Bardzo mi pomogli w rozwoju.

Alessandro Di Persio, gdzie zaczyna się Twoja historia motocykli?

Zacząłem od minibike’ów, gdy miałem trzy i pół roku. Zacząłem się ścigać i wygrałem kilka mistrzostw międzyregionalnych, a następnie w 2015 roku przeskoczyłem do CIV, ale byłem do niczego… Naprawdę nie pasowałem do minibike’ów. W następnym roku opuściłem drużynę i zacząłem ścigać się w Hiszpanii w zawodach MiniGP, gdzie zacząłem trenować. Wyścigi z Hiszpanami są inne, musisz jechać tak szybko jak oni, albo wracasz do domu, a ja ciężko pracowałem, aby się przystosować. Na początku jechałem znacznie wolniej niż pozostali, w 2017 przerzuciłem się na 12-calowego MiniGP 220 i zacząłem docierać do środka tabeli.

Są oznaki poprawy.

Następnie przeniosłem się do Moto5 i zająłem miejsca 6-7, więc poszło bardzo dobrze. Były to mistrzostwa na wysokim poziomie: ścigał się w nich na przykład Pedro Acosta, który rok wcześniej zwyciężył. W 2019 roku wróciłem do Włoch, nie miałem już budżetu i zacząłem od nowa od Ohvale 190, zawsze z ojcem i bez zespołu. Zdobyłem kilka podium na mokrej nawierzchni, podczas gdy na suchym miałem trudności, szczególnie na prostych i przy wychodzeniu z zakrętów. Podobnie było w PreMoto3, gdzie ścigałem się w latach 2021 i 2022.

Docieramy do roku 2023 w Pucharze Yamaha R3.

Stawiam wszystko na to. Albo jechałem szybko, albo się zatrzymałem! Nieźle poszło. Udało mi się także pojechać do Portimao na SuperFinale, gdzie zająłem 6. miejsce.

Alessandro Di Persio, jakie są plany na 2024 rok?

Nadal zastanawiamy się, co zrobić. Przydałoby się nam kilku innych sponsorów: mimo że wygrałem, wciąż brakuje nam środków. Inne hipotezy dotyczyłyby trofeum Kawasaki lub mistrzostwa Blu Cru, ale wciąż je oceniamy.

Zdjęcie na okładce: Zespół Roc’n’DeA

Alessandro Di Persio, mistrz Yamaha R3 Cup „Roccoli i De Angelis sprawili, że się rozwinąłem”

Prawie jakby „zeszły rok”, ale tytuł nadszedł. Alessandro Di Persio wystawiony przez zespół Roc’n’DeA w Pucharze Yamaha R3 w 2023 roku rozpoczął bez oczekiwań, by potem błyszczeć coraz bardziej. 16-latek z Pescary (17 w ciągu dwóch miesięcy), który w dzieciństwie nawet trochę obawiał się motocykli, radzi sobie i udało mu się zdobyć miejsce w mistrzostwach jednej marki Yamaha. Przyszłość jest jeszcze do napisania, są pewne pomysły, ale wszystko jest jeszcze do zdefiniowania.

Ciekawostką jest to, że ojciec zarządza Lorenzo Competition w Pescara, jednej z dwóch szkół we Włoszech, na czele której stoi Chicho Lorenzo, przenosząc na półwysep metodę stworzoną przez ojca wielokrotnego mistrza świata Jorge. Chcesz wiedzieć więcej? W sobotę, podczas ceremonii wręczenia nagród, która odbyła się na Motor Bike Expo w Weronie, mieliśmy okazję spotkać się z młodym mistrzem z Pescary i porozmawiać z nim o swoim triumfalnym sezonie, ale nie tylko.

kubek-perski-mbe-r3
Zdjęcie: Yamaha R3 Cup Italia

Alessandro Di Persio, aktualny mistrz Yamaha R3 Cup. Czy możesz nam opowiedzieć o swoim roku 2023?

Zacząłem bez żadnych celów, chciałem po prostu pokazać, na co mnie stać. To był także mój pierwszy rok w zespole, zanim zawsze ścigałem się z ojcem jako mechanik, nie mając dużego budżetu. Tak było, dopóki nie pozyskaliśmy sponsorów i trochę pieniędzy, które odłożyliśmy na moją przyszłość: włożyliśmy wszystko w ściganie się z Roc’n’DeA, niesamowitym zespołem, z którym od razu bardzo się dogadałem. W pierwszym wyścigu w Misano od razu stanąłem na podium, moje pierwsze zwycięstwo odniosło w Vallelunga, potem wygrałem także w Mugello i Cremonie.

Kiedy zacząłeś wierzyć w mistrzostwo?

Na początku tak naprawdę o tym nie myślałem, zacząłem o tym myśleć dopiero, gdy wygrałem w Mugello. Byłem na czele, pozostał tylko jeden wyścig… Co teraz mam zrobić? [risata] W pierwszym roku byłem z przodu i od razu zacząłem walczyć o tytuł. To było trochę niepokojące! Potem fakt, że mam Roccoli i De Angelisa… Pomogli mi we wszystkim: powiedzieli, jak mam się zachować, co mam robić, a także weszli na tor i dokładnie przyjrzeli się szczegółom. Bardzo mi pomogli w rozwoju.

Alessandro Di Persio, gdzie zaczyna się Twoja historia motocykli?

Zacząłem od minibike’ów, gdy miałem trzy i pół roku. Zacząłem się ścigać i wygrałem kilka mistrzostw międzyregionalnych, a następnie w 2015 roku przeskoczyłem do CIV, ale byłem do niczego… Naprawdę nie pasowałem do minibike’ów. W następnym roku opuściłem drużynę i zacząłem ścigać się w Hiszpanii w zawodach MiniGP, gdzie zacząłem trenować. Wyścigi z Hiszpanami są inne, musisz jechać tak szybko jak oni, albo wracasz do domu, a ja ciężko pracowałem, aby się przystosować. Na początku jechałem znacznie wolniej niż pozostali, w 2017 przerzuciłem się na 12-calowego MiniGP 220 i zacząłem docierać do środka tabeli.

Są oznaki poprawy.

Następnie przeniosłem się do Moto5 i zająłem miejsca 6-7, więc poszło bardzo dobrze. Były to mistrzostwa na wysokim poziomie: ścigał się w nich na przykład Pedro Acosta, który rok wcześniej zwyciężył. W 2019 roku wróciłem do Włoch, nie miałem już budżetu i zacząłem od nowa od Ohvale 190, zawsze z ojcem i bez zespołu. Zdobyłem kilka podium na mokrej nawierzchni, podczas gdy na suchym miałem trudności, szczególnie na prostych i przy wychodzeniu z zakrętów. Podobnie było w PreMoto3, gdzie ścigałem się w latach 2021 i 2022.

Docieramy do roku 2023 w Pucharze Yamaha R3.

Stawiam wszystko na to. Albo jechałem szybko, albo się zatrzymałem! Nieźle poszło. Udało mi się także pojechać do Portimao na SuperFinale, gdzie zająłem 6. miejsce.

Alessandro Di Persio, jakie są plany na 2024 rok?

Nadal zastanawiamy się, co zrobić. Przydałoby się nam kilku innych sponsorów: mimo że wygrałem, wciąż brakuje nam środków. Inne hipotezy dotyczyłyby trofeum Kawasaki lub mistrzostwa Blu Cru, ale wciąż je oceniamy.

Zdjęcie na okładce: Zespół Roc’n’DeA

Alessandro Di Persio, mistrz Yamaha R3 Cup „Roccoli i De Angelis sprawili, że się rozwinąłem”

Prawie jakby „zeszły rok”, ale tytuł nadszedł. Alessandro Di Persio wystawiony przez zespół Roc’n’DeA w Pucharze Yamaha R3 w 2023 roku rozpoczął bez oczekiwań, by potem błyszczeć coraz bardziej. 16-latek z Pescary (17 w ciągu dwóch miesięcy), który w dzieciństwie nawet trochę obawiał się motocykli, radzi sobie i udało mu się zdobyć miejsce w mistrzostwach jednej marki Yamaha. Przyszłość jest jeszcze do napisania, są pewne pomysły, ale wszystko jest jeszcze do zdefiniowania.

Ciekawostką jest to, że ojciec zarządza Lorenzo Competition w Pescara, jednej z dwóch szkół we Włoszech, na czele której stoi Chicho Lorenzo, przenosząc na półwysep metodę stworzoną przez ojca wielokrotnego mistrza świata Jorge. Chcesz wiedzieć więcej? W sobotę, podczas ceremonii wręczenia nagród, która odbyła się na Motor Bike Expo w Weronie, mieliśmy okazję spotkać się z młodym mistrzem z Pescary i porozmawiać z nim o swoim triumfalnym sezonie, ale nie tylko.

kubek-perski-mbe-r3
Zdjęcie: Yamaha R3 Cup Italia

Alessandro Di Persio, aktualny mistrz Yamaha R3 Cup. Czy możesz nam opowiedzieć o swoim roku 2023?

Zacząłem bez żadnych celów, chciałem po prostu pokazać, na co mnie stać. To był także mój pierwszy rok w zespole, zanim zawsze ścigałem się z ojcem jako mechanik, nie mając dużego budżetu. Tak było, dopóki nie pozyskaliśmy sponsorów i trochę pieniędzy, które odłożyliśmy na moją przyszłość: włożyliśmy wszystko w ściganie się z Roc’n’DeA, niesamowitym zespołem, z którym od razu bardzo się dogadałem. W pierwszym wyścigu w Misano od razu stanąłem na podium, moje pierwsze zwycięstwo odniosło w Vallelunga, potem wygrałem także w Mugello i Cremonie.

Kiedy zacząłeś wierzyć w mistrzostwo?

Na początku tak naprawdę o tym nie myślałem, zacząłem o tym myśleć dopiero, gdy wygrałem w Mugello. Byłem na czele, pozostał tylko jeden wyścig… Co teraz mam zrobić? [risata] W pierwszym roku byłem z przodu i od razu zacząłem walczyć o tytuł. To było trochę niepokojące! Potem fakt, że mam Roccoli i De Angelisa… Pomogli mi we wszystkim: powiedzieli, jak mam się zachować, co mam robić, a także weszli na tor i dokładnie przyjrzeli się szczegółom. Bardzo mi pomogli w rozwoju.

Alessandro Di Persio, gdzie zaczyna się Twoja historia motocykli?

Zacząłem od minibike’ów, gdy miałem trzy i pół roku. Zacząłem się ścigać i wygrałem kilka mistrzostw międzyregionalnych, a następnie w 2015 roku przeskoczyłem do CIV, ale byłem do niczego… Naprawdę nie pasowałem do minibike’ów. W następnym roku opuściłem drużynę i zacząłem ścigać się w Hiszpanii w zawodach MiniGP, gdzie zacząłem trenować. Wyścigi z Hiszpanami są inne, musisz jechać tak szybko jak oni, albo wracasz do domu, a ja ciężko pracowałem, aby się przystosować. Na początku jechałem znacznie wolniej niż pozostali, w 2017 przerzuciłem się na 12-calowego MiniGP 220 i zacząłem docierać do środka tabeli.

Są oznaki poprawy.

Następnie przeniosłem się do Moto5 i zająłem miejsca 6-7, więc poszło bardzo dobrze. Były to mistrzostwa na wysokim poziomie: ścigał się w nich na przykład Pedro Acosta, który rok wcześniej zwyciężył. W 2019 roku wróciłem do Włoch, nie miałem już budżetu i zacząłem od nowa od Ohvale 190, zawsze z ojcem i bez zespołu. Zdobyłem kilka podium na mokrej nawierzchni, podczas gdy na suchym miałem trudności, szczególnie na prostych i przy wychodzeniu z zakrętów. Podobnie było w PreMoto3, gdzie ścigałem się w latach 2021 i 2022.

Docieramy do roku 2023 w Pucharze Yamaha R3.

Stawiam wszystko na to. Albo jechałem szybko, albo się zatrzymałem! Nieźle poszło. Udało mi się także pojechać do Portimao na SuperFinale, gdzie zająłem 6. miejsce.

Alessandro Di Persio, jakie są plany na 2024 rok?

Nadal zastanawiamy się, co zrobić. Przydałoby się nam kilku innych sponsorów: mimo że wygrałem, wciąż brakuje nam środków. Inne hipotezy dotyczyłyby trofeum Kawasaki lub mistrzostwa Blu Cru, ale wciąż je oceniamy.

Zdjęcie na okładce: Zespół Roc’n’DeA

Alessandro Di Persio, mistrz Yamaha R3 Cup „Roccoli i De Angelis sprawili, że się rozwinąłem”

Prawie jakby „zeszły rok”, ale tytuł nadszedł. Alessandro Di Persio wystawiony przez zespół Roc’n’DeA w Pucharze Yamaha R3 w 2023 roku rozpoczął bez oczekiwań, by potem błyszczeć coraz bardziej. 16-latek z Pescary (17 w ciągu dwóch miesięcy), który w dzieciństwie nawet trochę obawiał się motocykli, radzi sobie i udało mu się zdobyć miejsce w mistrzostwach jednej marki Yamaha. Przyszłość jest jeszcze do napisania, są pewne pomysły, ale wszystko jest jeszcze do zdefiniowania.

Ciekawostką jest to, że ojciec zarządza Lorenzo Competition w Pescara, jednej z dwóch szkół we Włoszech, na czele której stoi Chicho Lorenzo, przenosząc na półwysep metodę stworzoną przez ojca wielokrotnego mistrza świata Jorge. Chcesz wiedzieć więcej? W sobotę, podczas ceremonii wręczenia nagród, która odbyła się na Motor Bike Expo w Weronie, mieliśmy okazję spotkać się z młodym mistrzem z Pescary i porozmawiać z nim o swoim triumfalnym sezonie, ale nie tylko.

kubek-perski-mbe-r3
Zdjęcie: Yamaha R3 Cup Italia

Alessandro Di Persio, aktualny mistrz Yamaha R3 Cup. Czy możesz nam opowiedzieć o swoim roku 2023?

Zacząłem bez żadnych celów, chciałem po prostu pokazać, na co mnie stać. To był także mój pierwszy rok w zespole, zanim zawsze ścigałem się z ojcem jako mechanik, nie mając dużego budżetu. Tak było, dopóki nie pozyskaliśmy sponsorów i trochę pieniędzy, które odłożyliśmy na moją przyszłość: włożyliśmy wszystko w ściganie się z Roc’n’DeA, niesamowitym zespołem, z którym od razu bardzo się dogadałem. W pierwszym wyścigu w Misano od razu stanąłem na podium, moje pierwsze zwycięstwo odniosło w Vallelunga, potem wygrałem także w Mugello i Cremonie.

Kiedy zacząłeś wierzyć w mistrzostwo?

Na początku tak naprawdę o tym nie myślałem, zacząłem o tym myśleć dopiero, gdy wygrałem w Mugello. Byłem na czele, pozostał tylko jeden wyścig… Co teraz mam zrobić? [risata] W pierwszym roku byłem z przodu i od razu zacząłem walczyć o tytuł. To było trochę niepokojące! Potem fakt, że mam Roccoli i De Angelisa… Pomogli mi we wszystkim: powiedzieli, jak mam się zachować, co mam robić, a także weszli na tor i dokładnie przyjrzeli się szczegółom. Bardzo mi pomogli w rozwoju.

Alessandro Di Persio, gdzie zaczyna się Twoja historia motocykli?

Zacząłem od minibike’ów, gdy miałem trzy i pół roku. Zacząłem się ścigać i wygrałem kilka mistrzostw międzyregionalnych, a następnie w 2015 roku przeskoczyłem do CIV, ale byłem do niczego… Naprawdę nie pasowałem do minibike’ów. W następnym roku opuściłem drużynę i zacząłem ścigać się w Hiszpanii w zawodach MiniGP, gdzie zacząłem trenować. Wyścigi z Hiszpanami są inne, musisz jechać tak szybko jak oni, albo wracasz do domu, a ja ciężko pracowałem, aby się przystosować. Na początku jechałem znacznie wolniej niż pozostali, w 2017 przerzuciłem się na 12-calowego MiniGP 220 i zacząłem docierać do środka tabeli.

Są oznaki poprawy.

Następnie przeniosłem się do Moto5 i zająłem miejsca 6-7, więc poszło bardzo dobrze. Były to mistrzostwa na wysokim poziomie: ścigał się w nich na przykład Pedro Acosta, który rok wcześniej zwyciężył. W 2019 roku wróciłem do Włoch, nie miałem już budżetu i zacząłem od nowa od Ohvale 190, zawsze z ojcem i bez zespołu. Zdobyłem kilka podium na mokrej nawierzchni, podczas gdy na suchym miałem trudności, szczególnie na prostych i przy wychodzeniu z zakrętów. Podobnie było w PreMoto3, gdzie ścigałem się w latach 2021 i 2022.

Docieramy do roku 2023 w Pucharze Yamaha R3.

Stawiam wszystko na to. Albo jechałem szybko, albo się zatrzymałem! Nieźle poszło. Udało mi się także pojechać do Portimao na SuperFinale, gdzie zająłem 6. miejsce.

Alessandro Di Persio, jakie są plany na 2024 rok?

Nadal zastanawiamy się, co zrobić. Przydałoby się nam kilku innych sponsorów: mimo że wygrałem, wciąż brakuje nam środków. Inne hipotezy dotyczyłyby trofeum Kawasaki lub mistrzostwa Blu Cru, ale wciąż je oceniamy.

Zdjęcie na okładce: Zespół Roc’n’DeA

Alessandro Di Persio, mistrz Yamaha R3 Cup „Roccoli i De Angelis sprawili, że się rozwinąłem”

Prawie jakby „zeszły rok”, ale tytuł nadszedł. Alessandro Di Persio wystawiony przez zespół Roc’n’DeA w Pucharze Yamaha R3 w 2023 roku rozpoczął bez oczekiwań, by potem błyszczeć coraz bardziej. 16-latek z Pescary (17 w ciągu dwóch miesięcy), który w dzieciństwie nawet trochę obawiał się motocykli, radzi sobie i udało mu się zdobyć miejsce w mistrzostwach jednej marki Yamaha. Przyszłość jest jeszcze do napisania, są pewne pomysły, ale wszystko jest jeszcze do zdefiniowania.

Ciekawostką jest to, że ojciec zarządza Lorenzo Competition w Pescara, jednej z dwóch szkół we Włoszech, na czele której stoi Chicho Lorenzo, przenosząc na półwysep metodę stworzoną przez ojca wielokrotnego mistrza świata Jorge. Chcesz wiedzieć więcej? W sobotę, podczas ceremonii wręczenia nagród, która odbyła się na Motor Bike Expo w Weronie, mieliśmy okazję spotkać się z młodym mistrzem z Pescary i porozmawiać z nim o swoim triumfalnym sezonie, ale nie tylko.

kubek-perski-mbe-r3
Zdjęcie: Yamaha R3 Cup Italia

Alessandro Di Persio, aktualny mistrz Yamaha R3 Cup. Czy możesz nam opowiedzieć o swoim roku 2023?

Zacząłem bez żadnych celów, chciałem po prostu pokazać, na co mnie stać. To był także mój pierwszy rok w zespole, zanim zawsze ścigałem się z ojcem jako mechanik, nie mając dużego budżetu. Tak było, dopóki nie pozyskaliśmy sponsorów i trochę pieniędzy, które odłożyliśmy na moją przyszłość: włożyliśmy wszystko w ściganie się z Roc’n’DeA, niesamowitym zespołem, z którym od razu bardzo się dogadałem. W pierwszym wyścigu w Misano od razu stanąłem na podium, moje pierwsze zwycięstwo odniosło w Vallelunga, potem wygrałem także w Mugello i Cremonie.

Kiedy zacząłeś wierzyć w mistrzostwo?

Na początku tak naprawdę o tym nie myślałem, zacząłem o tym myśleć dopiero, gdy wygrałem w Mugello. Byłem na czele, pozostał tylko jeden wyścig… Co teraz mam zrobić? [risata] W pierwszym roku byłem z przodu i od razu zacząłem walczyć o tytuł. To było trochę niepokojące! Potem fakt, że mam Roccoli i De Angelisa… Pomogli mi we wszystkim: powiedzieli, jak mam się zachować, co mam robić, a także weszli na tor i dokładnie przyjrzeli się szczegółom. Bardzo mi pomogli w rozwoju.

Alessandro Di Persio, gdzie zaczyna się Twoja historia motocykli?

Zacząłem od minibike’ów, gdy miałem trzy i pół roku. Zacząłem się ścigać i wygrałem kilka mistrzostw międzyregionalnych, a następnie w 2015 roku przeskoczyłem do CIV, ale byłem do niczego… Naprawdę nie pasowałem do minibike’ów. W następnym roku opuściłem drużynę i zacząłem ścigać się w Hiszpanii w zawodach MiniGP, gdzie zacząłem trenować. Wyścigi z Hiszpanami są inne, musisz jechać tak szybko jak oni, albo wracasz do domu, a ja ciężko pracowałem, aby się przystosować. Na początku jechałem znacznie wolniej niż pozostali, w 2017 przerzuciłem się na 12-calowego MiniGP 220 i zacząłem docierać do środka tabeli.

Są oznaki poprawy.

Następnie przeniosłem się do Moto5 i zająłem miejsca 6-7, więc poszło bardzo dobrze. Były to mistrzostwa na wysokim poziomie: ścigał się w nich na przykład Pedro Acosta, który rok wcześniej zwyciężył. W 2019 roku wróciłem do Włoch, nie miałem już budżetu i zacząłem od nowa od Ohvale 190, zawsze z ojcem i bez zespołu. Zdobyłem kilka podium na mokrej nawierzchni, podczas gdy na suchym miałem trudności, szczególnie na prostych i przy wychodzeniu z zakrętów. Podobnie było w PreMoto3, gdzie ścigałem się w latach 2021 i 2022.

Docieramy do roku 2023 w Pucharze Yamaha R3.

Stawiam wszystko na to. Albo jechałem szybko, albo się zatrzymałem! Nieźle poszło. Udało mi się także pojechać do Portimao na SuperFinale, gdzie zająłem 6. miejsce.

Alessandro Di Persio, jakie są plany na 2024 rok?

Nadal zastanawiamy się, co zrobić. Przydałoby się nam kilku innych sponsorów: mimo że wygrałem, wciąż brakuje nam środków. Inne hipotezy dotyczyłyby trofeum Kawasaki lub mistrzostwa Blu Cru, ale wciąż je oceniamy.

Zdjęcie na okładce: Zespół Roc’n’DeA

Alessandro Di Persio, mistrz Yamaha R3 Cup „Roccoli i De Angelis sprawili, że się rozwinąłem”

Prawie jakby „zeszły rok”, ale tytuł nadszedł. Alessandro Di Persio wystawiony przez zespół Roc’n’DeA w Pucharze Yamaha R3 w 2023 roku rozpoczął bez oczekiwań, by potem błyszczeć coraz bardziej. 16-latek z Pescary (17 w ciągu dwóch miesięcy), który w dzieciństwie nawet trochę obawiał się motocykli, radzi sobie i udało mu się zdobyć miejsce w mistrzostwach jednej marki Yamaha. Przyszłość jest jeszcze do napisania, są pewne pomysły, ale wszystko jest jeszcze do zdefiniowania.

Ciekawostką jest to, że ojciec zarządza Lorenzo Competition w Pescara, jednej z dwóch szkół we Włoszech, na czele której stoi Chicho Lorenzo, przenosząc na półwysep metodę stworzoną przez ojca wielokrotnego mistrza świata Jorge. Chcesz wiedzieć więcej? W sobotę, podczas ceremonii wręczenia nagród, która odbyła się na Motor Bike Expo w Weronie, mieliśmy okazję spotkać się z młodym mistrzem z Pescary i porozmawiać z nim o swoim triumfalnym sezonie, ale nie tylko.

kubek-perski-mbe-r3
Zdjęcie: Yamaha R3 Cup Italia

Alessandro Di Persio, aktualny mistrz Yamaha R3 Cup. Czy możesz nam opowiedzieć o swoim roku 2023?

Zacząłem bez żadnych celów, chciałem po prostu pokazać, na co mnie stać. To był także mój pierwszy rok w zespole, zanim zawsze ścigałem się z ojcem jako mechanik, nie mając dużego budżetu. Tak było, dopóki nie pozyskaliśmy sponsorów i trochę pieniędzy, które odłożyliśmy na moją przyszłość: włożyliśmy wszystko w ściganie się z Roc’n’DeA, niesamowitym zespołem, z którym od razu bardzo się dogadałem. W pierwszym wyścigu w Misano od razu stanąłem na podium, moje pierwsze zwycięstwo odniosło w Vallelunga, potem wygrałem także w Mugello i Cremonie.

Kiedy zacząłeś wierzyć w mistrzostwo?

Na początku tak naprawdę o tym nie myślałem, zacząłem o tym myśleć dopiero, gdy wygrałem w Mugello. Byłem na czele, pozostał tylko jeden wyścig… Co teraz mam zrobić? [risata] W pierwszym roku byłem z przodu i od razu zacząłem walczyć o tytuł. To było trochę niepokojące! Potem fakt, że mam Roccoli i De Angelisa… Pomogli mi we wszystkim: powiedzieli, jak mam się zachować, co mam robić, a także weszli na tor i dokładnie przyjrzeli się szczegółom. Bardzo mi pomogli w rozwoju.

Alessandro Di Persio, gdzie zaczyna się Twoja historia motocykli?

Zacząłem od minibike’ów, gdy miałem trzy i pół roku. Zacząłem się ścigać i wygrałem kilka mistrzostw międzyregionalnych, a następnie w 2015 roku przeskoczyłem do CIV, ale byłem do niczego… Naprawdę nie pasowałem do minibike’ów. W następnym roku opuściłem drużynę i zacząłem ścigać się w Hiszpanii w zawodach MiniGP, gdzie zacząłem trenować. Wyścigi z Hiszpanami są inne, musisz jechać tak szybko jak oni, albo wracasz do domu, a ja ciężko pracowałem, aby się przystosować. Na początku jechałem znacznie wolniej niż pozostali, w 2017 przerzuciłem się na 12-calowego MiniGP 220 i zacząłem docierać do środka tabeli.

Są oznaki poprawy.

Następnie przeniosłem się do Moto5 i zająłem miejsca 6-7, więc poszło bardzo dobrze. Były to mistrzostwa na wysokim poziomie: ścigał się w nich na przykład Pedro Acosta, który rok wcześniej zwyciężył. W 2019 roku wróciłem do Włoch, nie miałem już budżetu i zacząłem od nowa od Ohvale 190, zawsze z ojcem i bez zespołu. Zdobyłem kilka podium na mokrej nawierzchni, podczas gdy na suchym miałem trudności, szczególnie na prostych i przy wychodzeniu z zakrętów. Podobnie było w PreMoto3, gdzie ścigałem się w latach 2021 i 2022.

Docieramy do roku 2023 w Pucharze Yamaha R3.

Stawiam wszystko na to. Albo jechałem szybko, albo się zatrzymałem! Nieźle poszło. Udało mi się także pojechać do Portimao na SuperFinale, gdzie zająłem 6. miejsce.

Alessandro Di Persio, jakie są plany na 2024 rok?

Nadal zastanawiamy się, co zrobić. Przydałoby się nam kilku innych sponsorów: mimo że wygrałem, wciąż brakuje nam środków. Inne hipotezy dotyczyłyby trofeum Kawasaki lub mistrzostwa Blu Cru, ale wciąż je oceniamy.

Zdjęcie na okładce: Zespół Roc’n’DeA

Alessandro Di Persio, mistrz Yamaha R3 Cup „Roccoli i De Angelis sprawili, że się rozwinąłem”

Prawie jakby „zeszły rok”, ale tytuł nadszedł. Alessandro Di Persio wystawiony przez zespół Roc’n’DeA w Pucharze Yamaha R3 w 2023 roku rozpoczął bez oczekiwań, by potem błyszczeć coraz bardziej. 16-latek z Pescary (17 w ciągu dwóch miesięcy), który w dzieciństwie nawet trochę obawiał się motocykli, radzi sobie i udało mu się zdobyć miejsce w mistrzostwach jednej marki Yamaha. Przyszłość jest jeszcze do napisania, są pewne pomysły, ale wszystko jest jeszcze do zdefiniowania.

Ciekawostką jest to, że ojciec zarządza Lorenzo Competition w Pescara, jednej z dwóch szkół we Włoszech, na czele której stoi Chicho Lorenzo, przenosząc na półwysep metodę stworzoną przez ojca wielokrotnego mistrza świata Jorge. Chcesz wiedzieć więcej? W sobotę, podczas ceremonii wręczenia nagród, która odbyła się na Motor Bike Expo w Weronie, mieliśmy okazję spotkać się z młodym mistrzem z Pescary i porozmawiać z nim o swoim triumfalnym sezonie, ale nie tylko.

kubek-perski-mbe-r3
Zdjęcie: Yamaha R3 Cup Italia

Alessandro Di Persio, aktualny mistrz Yamaha R3 Cup. Czy możesz nam opowiedzieć o swoim roku 2023?

Zacząłem bez żadnych celów, chciałem po prostu pokazać, na co mnie stać. To był także mój pierwszy rok w zespole, zanim zawsze ścigałem się z ojcem jako mechanik, nie mając dużego budżetu. Tak było, dopóki nie pozyskaliśmy sponsorów i trochę pieniędzy, które odłożyliśmy na moją przyszłość: włożyliśmy wszystko w ściganie się z Roc’n’DeA, niesamowitym zespołem, z którym od razu bardzo się dogadałem. W pierwszym wyścigu w Misano od razu stanąłem na podium, moje pierwsze zwycięstwo odniosło w Vallelunga, potem wygrałem także w Mugello i Cremonie.

Kiedy zacząłeś wierzyć w mistrzostwo?

Na początku tak naprawdę o tym nie myślałem, zacząłem o tym myśleć dopiero, gdy wygrałem w Mugello. Byłem na czele, pozostał tylko jeden wyścig… Co teraz mam zrobić? [risata] W pierwszym roku byłem z przodu i od razu zacząłem walczyć o tytuł. To było trochę niepokojące! Potem fakt, że mam Roccoli i De Angelisa… Pomogli mi we wszystkim: powiedzieli, jak mam się zachować, co mam robić, a także weszli na tor i dokładnie przyjrzeli się szczegółom. Bardzo mi pomogli w rozwoju.

Alessandro Di Persio, gdzie zaczyna się Twoja historia motocykli?

Zacząłem od minibike’ów, gdy miałem trzy i pół roku. Zacząłem się ścigać i wygrałem kilka mistrzostw międzyregionalnych, a następnie w 2015 roku przeskoczyłem do CIV, ale byłem do niczego… Naprawdę nie pasowałem do minibike’ów. W następnym roku opuściłem drużynę i zacząłem ścigać się w Hiszpanii w zawodach MiniGP, gdzie zacząłem trenować. Wyścigi z Hiszpanami są inne, musisz jechać tak szybko jak oni, albo wracasz do domu, a ja ciężko pracowałem, aby się przystosować. Na początku jechałem znacznie wolniej niż pozostali, w 2017 przerzuciłem się na 12-calowego MiniGP 220 i zacząłem docierać do środka tabeli.

Są oznaki poprawy.

Następnie przeniosłem się do Moto5 i zająłem miejsca 6-7, więc poszło bardzo dobrze. Były to mistrzostwa na wysokim poziomie: ścigał się w nich na przykład Pedro Acosta, który rok wcześniej zwyciężył. W 2019 roku wróciłem do Włoch, nie miałem już budżetu i zacząłem od nowa od Ohvale 190, zawsze z ojcem i bez zespołu. Zdobyłem kilka podium na mokrej nawierzchni, podczas gdy na suchym miałem trudności, szczególnie na prostych i przy wychodzeniu z zakrętów. Podobnie było w PreMoto3, gdzie ścigałem się w latach 2021 i 2022.

Docieramy do roku 2023 w Pucharze Yamaha R3.

Stawiam wszystko na to. Albo jechałem szybko, albo się zatrzymałem! Nieźle poszło. Udało mi się także pojechać do Portimao na SuperFinale, gdzie zająłem 6. miejsce.

Alessandro Di Persio, jakie są plany na 2024 rok?

Nadal zastanawiamy się, co zrobić. Przydałoby się nam kilku innych sponsorów: mimo że wygrałem, wciąż brakuje nam środków. Inne hipotezy dotyczyłyby trofeum Kawasaki lub mistrzostwa Blu Cru, ale wciąż je oceniamy.

Zdjęcie na okładce: Zespół Roc’n’DeA

Alessandro Di Persio, mistrz Yamaha R3 Cup „Roccoli i De Angelis sprawili, że się rozwinąłem”

Prawie jakby „zeszły rok”, ale tytuł nadszedł. Alessandro Di Persio wystawiony przez zespół Roc’n’DeA w Pucharze Yamaha R3 w 2023 roku rozpoczął bez oczekiwań, by potem błyszczeć coraz bardziej. 16-latek z Pescary (17 w ciągu dwóch miesięcy), który w dzieciństwie nawet trochę obawiał się motocykli, radzi sobie i udało mu się zdobyć miejsce w mistrzostwach jednej marki Yamaha. Przyszłość jest jeszcze do napisania, są pewne pomysły, ale wszystko jest jeszcze do zdefiniowania.

Ciekawostką jest to, że ojciec zarządza Lorenzo Competition w Pescara, jednej z dwóch szkół we Włoszech, na czele której stoi Chicho Lorenzo, przenosząc na półwysep metodę stworzoną przez ojca wielokrotnego mistrza świata Jorge. Chcesz wiedzieć więcej? W sobotę, podczas ceremonii wręczenia nagród, która odbyła się na Motor Bike Expo w Weronie, mieliśmy okazję spotkać się z młodym mistrzem z Pescary i porozmawiać z nim o swoim triumfalnym sezonie, ale nie tylko.

kubek-perski-mbe-r3
Zdjęcie: Yamaha R3 Cup Italia

Alessandro Di Persio, aktualny mistrz Yamaha R3 Cup. Czy możesz nam opowiedzieć o swoim roku 2023?

Zacząłem bez żadnych celów, chciałem po prostu pokazać, na co mnie stać. To był także mój pierwszy rok w zespole, zanim zawsze ścigałem się z ojcem jako mechanik, nie mając dużego budżetu. Tak było, dopóki nie pozyskaliśmy sponsorów i trochę pieniędzy, które odłożyliśmy na moją przyszłość: włożyliśmy wszystko w ściganie się z Roc’n’DeA, niesamowitym zespołem, z którym od razu bardzo się dogadałem. W pierwszym wyścigu w Misano od razu stanąłem na podium, moje pierwsze zwycięstwo odniosło w Vallelunga, potem wygrałem także w Mugello i Cremonie.

Kiedy zacząłeś wierzyć w mistrzostwo?

Na początku tak naprawdę o tym nie myślałem, zacząłem o tym myśleć dopiero, gdy wygrałem w Mugello. Byłem na czele, pozostał tylko jeden wyścig… Co teraz mam zrobić? [risata] W pierwszym roku byłem z przodu i od razu zacząłem walczyć o tytuł. To było trochę niepokojące! Potem fakt, że mam Roccoli i De Angelisa… Pomogli mi we wszystkim: powiedzieli, jak mam się zachować, co mam robić, a także weszli na tor i dokładnie przyjrzeli się szczegółom. Bardzo mi pomogli w rozwoju.

Alessandro Di Persio, gdzie zaczyna się Twoja historia motocykli?

Zacząłem od minibike’ów, gdy miałem trzy i pół roku. Zacząłem się ścigać i wygrałem kilka mistrzostw międzyregionalnych, a następnie w 2015 roku przeskoczyłem do CIV, ale byłem do niczego… Naprawdę nie pasowałem do minibike’ów. W następnym roku opuściłem drużynę i zacząłem ścigać się w Hiszpanii w zawodach MiniGP, gdzie zacząłem trenować. Wyścigi z Hiszpanami są inne, musisz jechać tak szybko jak oni, albo wracasz do domu, a ja ciężko pracowałem, aby się przystosować. Na początku jechałem znacznie wolniej niż pozostali, w 2017 przerzuciłem się na 12-calowego MiniGP 220 i zacząłem docierać do środka tabeli.

Są oznaki poprawy.

Następnie przeniosłem się do Moto5 i zająłem miejsca 6-7, więc poszło bardzo dobrze. Były to mistrzostwa na wysokim poziomie: ścigał się w nich na przykład Pedro Acosta, który rok wcześniej zwyciężył. W 2019 roku wróciłem do Włoch, nie miałem już budżetu i zacząłem od nowa od Ohvale 190, zawsze z ojcem i bez zespołu. Zdobyłem kilka podium na mokrej nawierzchni, podczas gdy na suchym miałem trudności, szczególnie na prostych i przy wychodzeniu z zakrętów. Podobnie było w PreMoto3, gdzie ścigałem się w latach 2021 i 2022.

Docieramy do roku 2023 w Pucharze Yamaha R3.

Stawiam wszystko na to. Albo jechałem szybko, albo się zatrzymałem! Nieźle poszło. Udało mi się także pojechać do Portimao na SuperFinale, gdzie zająłem 6. miejsce.

Alessandro Di Persio, jakie są plany na 2024 rok?

Nadal zastanawiamy się, co zrobić. Przydałoby się nam kilku innych sponsorów: mimo że wygrałem, wciąż brakuje nam środków. Inne hipotezy dotyczyłyby trofeum Kawasaki lub mistrzostwa Blu Cru, ale wciąż je oceniamy.

Zdjęcie na okładce: Zespół Roc’n’DeA