Alessandro Arcangeli ma zaledwie dwadzieścia jeden lat, ale pracuje na pełny etat jako agent nieruchomości. Kontrole, negocjacje, umowy… Od ósmej rano aż do kolacji opiekuje się domami, willami i mieszkaniami, następnie udaje się na siłownię na treningi, a za nim podąża jego przyjaciel i trener personalny Nicola Angelini. W weekendy jeździ na tor i jest bohaterem. Alessandro Arcangeli, jeśli nie zajdą nieprzewidziane okoliczności, będzie najmłodszym zawodnikiem i jedynym debiutantem obecnym na kolejnych Mistrzostwach Włoch Superbike. Będzie rywalizował z zespołem SLP Squadra Corse BMW (czytaj tutaj). Urodzony i wychowany w Rimini, nie spotyka się z innymi zawodnikami z Romagna, mimo że zaczynał na torach minibike, jak oni wszyscy.
„Zacząłem jeździć na minibikeach, gdy miałem trzy i pół roku – Alessandro Arcangeli mówi Corsedimoto – a w wieku ośmiu lat zająłem trzecie miejsce w pierwszej kategorii FMI Sab Championship, a następnie trzecie w MiniGP. Następnie wygrałem europejski wyścig Pit Bike.
W 2016 roku zostałem mistrzem Włoch Yamaha R125, a rok później wicemistrzem R3 Cup.W serii pojedynczych marek Yamaha radziłem sobie dobrze i miałem nadzieję wystartować w Mistrzostwach Świata Supersport 300. Również zostałem wybrany, ale niestety tak się stało nie poszło tak, jak się spodziewałem: zawsze brakowało mi budżetu. Następnie pojechałem do CIV, zdobywając zwycięstwo i drugie miejsce, w 2021 roku wygrałem Aprilia RS660 Trophy przez osuwisko, a pod koniec sezonu zrobiłem też test z Aprilią Nuova M2, ale nic, zwykłe problemy. Jedynymi mistrzostwami, jakie mogłem zrobić przy moim budżecie, był Puchar Pirelli. Niestety, doznałem też dwóch poważnych kontuzji i w tym momencie prawie myślałem o rezygnacji.
Ubiegły rok był punktem zwrotnym.
„Skontaktował się ze mną Gabriele Pierni z SLP Squadra Corse i zaproponował mi udział w National Trophy. Dla nich byłem trochę ryzykowny, ale był to sezon wegetacyjny i nawet stanąłem na podium w Mugello. Wszystko zawdzięczam Gabriele i nigdy nie przestanę mu dziękować. W tym roku, przy nowych przepisach, nie byłbym w stanie wystartować w National Trophy, ponieważ w Misano miałem mniej niż 1’37 lat, więc zdecydowaliśmy się wziąć udział w CIV Superbike”.
Czego oczekujesz?
„Nigdy nie ścigałem się na Dunlopach, poza tym będziemy mieli jednostkę sterującą Motec, więc wszystko będzie musiało zostać dopracowane. Mam nadzieję, że będę miał coraz lepsze mistrzostwa i stanę na podium co najmniej dwa lub trzy razy. ”
Jak wygląda dla Ciebie typowy dzień?
„Niestety nie stać mnie na bycie pilotem na pełny etat. Pracuję od ósmej rano, potem robię sobie przerwę na lunch i wracam do pracy. Będąc agentem nieruchomości, zawsze muszę być na bieżąco, więc nie wyłączam się całkowicie aż do wieczora. Wieczorami trenuję z moją najlepszą przyjaciółką Nicolą Angelini, która studiuje na uniwersytecie, aby zostać wysokiej klasy trenerem i trenerem lekkoatletycznym. Między nami istnieje doskonała relacja: ja skupiam się na nim, a on na mnie, abyśmy mogli razem się rozwijać”.
Alessandro Arcangeli, jakie jest Twoje sekretne marzenie?
„Dziś, mając dwadzieścia jeden lat, jest tak samo, jak wtedy, gdy miałem trzy lata. Gdybyście w dzieciństwie zapytali mnie, o czym marzę, odpowiedziałbym, że zostałem mistrzem świata. Teraz odpowiedź jest taka sama. To nie przypuszczenia, ale po prostu niewinne i niemal naiwne marzenie: marzenie o wygraniu Mistrzostw Świata Superbike.”