Zawody zmieniają się na przestrzeni lat, jest to proces nieunikniony. Prawdą jest jednak również to, że mówiąc „Dakar”, prawdopodobnie spodziewacie się czegoś innego, niż to, co obecnie wskazuje ta nazwa. Coś, co przede wszystkim kojarzy się z Afryką, kontynentem, który nie był już gospodarzem tego historycznego wyścigu od początku XXI w. W przeciwieństwie do Africa Eco Race, którego 15. edycja rozpoczyna się dzisiaj i która zyskuje coraz większe poparcie. Do tego stopnia, że od pewnego czasu uznawany jest za „prawdziwy Dakar”, który niesie ze sobą ten urok, który zdaje się utracić konkurencja nosząca tę nazwę.
Czym jest Afrykański Wyścig Ekologiczny
Mówimy o zawodach, które oficjalnie rozpoczęły się w 2008 roku dzięki doświadczeniu Jean-Louisa Schlessera i René Metge, zawodników wagi ciężkiej w historii wielkich rajdów terenowych. Celem tego konkursu, w którym biorą udział Maroko, Mauretania i Senegal, jest tylko jeden: ponowne odkrycie Afryki, podążając śladami Thierry’ego Sabine’a (ojca oryginalnego Paryż-Dakar). Przede wszystkim jednak przywraca do życia to, co uczyniło stolicę Senegalu i jej Różowe Jezioro legendarną, punkt wyjścia wielkiego przedsięwzięcia, jakim natychmiast stał się ten konkurs. Nie zabraknie także wielkiego finału tej edycji Africa Eco Race, zawodów, których celem jest przypomnienie esencji legendarnych afrykańskich tras, o których marzyło wielu miłośników wielkich wyzwań, m.in. Thierry Sabine. Jego pomysł zaowocował rzeszą nowych entuzjastów, którzy nie mogli oprzeć się urokowi i magii wielkiego afrykańskiego wyzwania. Przynajmniej taki był początek.
Dakar, teraz tylko marka?
Jest to najczęściej powtarzająca się „nagana”. Po odwołaniu w 2008 roku wyścig przeniósł się do Ameryki Południowej, ostatecznie 5 stycznia w Arabii Saudyjskiej wystartuje piąta edycja. Jednak zawsze nosi tę samą nazwę, Dakar, mimo że obecnie znajduje się daleko od stolicy Senegalu. Na przestrzeni lat organizacja również ulegała radykalnym zmianom, które jak wspomniano, wraz z upływem czasu były nieuniknione, ale do pewnego momentu. Przypomnijmy chociażby Eufrasio Anghileriego, który wychował się w atmosferze kwestionowanego przez ojca i wujka mitu o „starym” Dakarze, a w konkursie zadebiutował w zeszłym roku. „Nadal istnieje marka Dakar, ale moim zdaniem nie jest to już wyścig, o którym myślał Thierry Sabine. Pomysł, który miał na zorganizowanie niemożliwego wyścigu w Afryce, nieco zniknął. ”jak nam powiedział. Nie on pierwszy to powiedział i nie ostatni.
Włosi atakują Africa Eco Race 2024
Wyjazd z Monako miał miejsce 30 grudnia, ale od dziś zaczyna się prawdziwa rywalizacja: wyjazd z Nador (Maroko) i przyjazd 14 stycznia do Pink Lake w Dakarze, łącznie 12 intensywnych etapów plus dzień odpoczynku. Liczba członków rośnie, demonstrując „historyczną” formułę, która przyciąga coraz więcej. Jeśli chodzi o motocyklistów, mówimy o 47 członkach i dużej liczbie Włochów gotowych zabrać głos. Nazwisk takich jak Alessandro Botturi czy Jacopo Cerutti czy „Dakarian” ostatnich lat Giovanni Gritti i Giovanni Stigliano nie trzeba przedstawiać. Na uwagę zasługuje także wyzwanie Nicoli Dutto (pamiętamy sensacyjne wykluczenie z Dakaru 2019 z powodu błędu kierunku wyścigu), który już w 2020 roku został pierwszym kierowcą z paraplegią, który ukończył Africa Eco Race. Ale to tylko niektóre z wielu nazwisk. Oto pełna lista wpisów.