Francesco Bagnaia zakończył sesję przedkwalifikacyjną MotoGP w Mugello na prowadzeniu. Idealny start dla zwycięzcy dwóch ostatnich edycji Grand Prix Włoch, który w ten weekend marzy o dublecie sprintersko-wyścigowym jak w 2023 roku. Warunki są dobre, ale rywale są silni i trzeba spisać się perfekcyjnie.
MotoGP Mugello, Bagnaia po testach
Oczywiście kierowca Ducati może się uśmiechać tylko pod koniec dnia Skysport MotoGP wyjaśnił, że jest zadowolony ze swojego dzisiejszego poziomu: „Od razu czuję się bardzo dobrze na rowerze. Od czasu Jerez wykonaliśmy pracę, która pozwala nam od razu mieć dobrą bazę, od której możemy zacząć. To duży krok, który pomaga mi natychmiastowo działać przenikliwie i szybko. Skoncentrowaliśmy się na pracy z używanymi oponami, ataki czasowe przebiegają dobrze. Z pewnością musimy zrobić kolejny krok, taki jak ten, który odbywał się od rana do popołudnia. Nie był to duży krok w zakresie ustawień, ale pozwolił mi jechać trochę szybciej na używanych oponach i lepiej skręcać motocyklem. Chcemy zrobić kolejny krok w tym kierunku„.
Podczas popołudniowej sesji miał miejsce odcinek, w którym Alex Marquez wyraźnie narzekał, że Pecco przeszkodził mu podczas jego najszybszego okrążenia. Aktualny mistrz tak komentuje: „Szczerze mówiąc, nie mam wiele do powiedzenia… Nie dostałem żadnej niebieskiej flagi, a w każdym razie wyhamowałem na linii. Jak zwykle jest świetnym showmanem. Mógł tego uniknąć, ale znamy go„.
Pecco i Sprint
Następnie Bagnaia opowiedział o klątwie sprintu, biorąc pod uwagę, że trzykrotnie przechodził na emeryturę, a w 2024 r. nigdy nie stanął na podium: „Tak naprawdę w ciągu ostatnich trzech sprintów mieliśmy dużo pecha. Właściwie nie w ostatnim, bo położyłem się pierwszy. W Jerez zostałem znokautowany przez Bindera, podczas gdy w Le Mans mieliśmy problem z elektroniką, który nie pozwolił mi przejechać nawet jednego okrążenia. Wydajność jest zawsze dobra, jestem szybki, ale brakuje nam ukończenia sprintów… Nie lubię sprintów, ale to nieprawda, że nie jeżdżę szybko„.
Pecco wspomniał także nazwiska osób, które obecnie uważa za swoich rywali na weekend: „Marc Marquez jest bardzo szybki, Rins również spisuje się naprawdę dobrze. Widziałem Martina w nieco większym stopniu trudności, ale na używanych oponach był szybki. Zobaczymy jutro. Ducati bardzo dobrze się tutaj dostosowuje, a to nam pomoże„.
Zawodnik z Piemontu zauważył, że Yamaha wydaje się robić postępy: „Yamaha przeprowadziła niedawno test i może to mieć znaczenie już pierwszego dnia. Jednak już w Le Mans zaczęli robić kroki do przodu, a w Barcelonie byli szybcy. Bardzo się poprawiają, moim zdaniem wykonują dobrą robotę„.
Zdjęcie: MotoGP

