Wyścigi w Mugello to coś wyjątkowego dla każdego włoskiego kierowcy, a tym bardziej, jeśli zwyciężyłeś w dwóch ostatnich edycjach Grand Prix. Francesco Bagnaia chce ponownie doświadczyć wrażeń, jakich doświadczył w latach 2022 i 2023, potrzebuje tego, aby poprawić swoją pozycję w rankingach i wywrzeć większą presję na lidera Jorge Martina (dziś na +39). Oceniając ostatnie kilka lat, jest człowiekiem do pokonania, a jego marzeniem z pewnością jest idealny weekend z dwoma zwycięstwami, tak jak w 2023 roku.
MotoGP Mugello, Bagnaia bardzo zmotywowani
Pecco jest bardzo podekscytowany GP, który czeka na niego w Toskanii: „Uwielbiam ten weekend, jest moim ulubionym, nie tylko ze względu na tor, ale także dlatego, że jesteśmy we Włoszech. Co więcej, Ducati jest mocne na tym torze. Jest bardzo mocne hamowanie i długie zakręty, więc odpowiada mojemu stylowi jazdy„.
Zapytany, do czego można porównać jego mocne strony z Martinem i Marquezem, aktualny mistrz odpowiedział: „W ostatnich GP byliśmy jednymi z najsilniejszych. Trudno powiedzieć, jakie są moje mocne strony, wszyscy je mamy. Są też momenty, w których wszyscy cierpią bardziej. Na końcowych okrążeniach wyścigów jesteśmy mniej więcej na tym samym poziomie„.
Problemy ze sprintem i dziką kartą
Bagnaia nie uważa, że ma za mało prędkości w sprintach, mimo że do tej pory nigdy nie stał na podium i właśnie wrócił z trzech wycofań: „Nie mam problemu z powolnością i cierpieniem. W Jerez byłem na tyle mocny, aby wygrać, ale miałem kontakt z Bradem, w Le Mans miałem problem z elektroniką w motocyklu, a w Barcelonie prowadziłem na ostatnim okrążeniu. Poziom jest tam, jestem wystarczająco silny, aby walczyć o zwycięstwo w Sprintach. Niczego mi nie brakuje, może tylko trochę szczęścia„.
Ducati zwykle wystawiało testera Michele Pirro jako dziką kartę w Mugello, ale ze względu na nowe przepisy nie będzie to możliwe. Czy to coś zmieni? Kierowca z Turynu uważa, że nie: „W ostatnich latach odebrali nam ustępstwa i trudno było uzyskać przewagę dzięki dzikiej karcie, ponieważ Michele miał taki rower jak nasz i nie mogliśmy próbować nowych rzeczy. KTM będzie mógł spróbować czegoś nowego, odebrano nam szansę na zdobycie przewagi„.
Bagnaia szczęśliwa w Ducati
Na koniec komentarz na temat plotek rynkowych dotyczących Martina i Marqueza, obecnych z nim na dzisiejszej konferencji prasowej: „Trochę zazdroszczę… Żartuję, jestem spokojny o swoją przyszłość. Ducati i ja wybraliśmy siebie wiele lat temu, nasza historia miłosna toczy się bardzo dobrze i nie mogłem prosić o więcej. Mamy najlepszy motocykl, kocham mój zespół i robimy ogromne postępy. Daje mi to stabilizację, nie muszę myśleć o niczym innym i pozwala mi to skupić się na celu. Dla mnie tak jest lepiej„.
Zdjęcie: Ducati Corse

