Lorenzo Dalla Porta jest w tym roku bohaterem zarówno włoskich mistrzostw Supersport, jak i GP Juniorów. W CIV ranking nie oddaje jednak w pełni jego wartości. Po bardzo pechowej pierwszej rundzie w Vallelunga zdobył pole position i zdominował wyścig 1, wygrywając z ponad 4 sekundami przewagi, ale w wyścigu 2 miał problem na starcie, odzyskał ponad 20 pozycji, po czym upadł. Natomiast w stadzie FIM Junior GP wszystko idzie dobrze. Wygrał już dwa z trzech wyścigów i zdecydowanie prowadzi w mistrzostwach. Między innymi zawsze startuje na Yamasze, ale w JuniorGP Stock używa Pirelli, a w CIV Dunlopa, potwierdzając tym samym, że jest niezwykle eklektycznym zawodnikiem. Nie dostał dzikiej karty na rundę Emilia-Romania w World Supersport, ale jest pewien, że będzie miał innych.
„Jestem zadowolony z tego, jak idzie – mówi Lorenzo Dalla Porta do Corsedimoto – Szkoda, że mieliśmy problem na starcie w drugim wyścigu, ponieważ musiałem startować z boksów, ale przez cały weekend wykonaliśmy świetną robotę. W pierwszym wyścigu i kwalifikacjach pokazaliśmy, że jesteśmy na tym torze naprawdę silni, że zdecydowanie mamy więcej niż wszyscy inni. Niedziela była trudna, bo chciałem za wszelką cenę wrócić i wygrać. Kiedy zbliżałem się do najwyższych pozycji, naciskałem jeszcze mocniej i niestety poślizgnąłem się. ”
W JuniorGP wszystko idzie gładko
„Tak, jestem szczęśliwy, wszystko idzie dobrze. Będę musiał pominąć następny wyścig, ponieważ zbiega się on z CIV i jestem bardzo zainteresowany obydwoma mistrzostwami. W Mistrzostwach Włoch muszę zregenerować siły, podczas gdy tam mam 20 punktów przewagi, więc zrobię podwójną rundę w Mugello, mając nadzieję, że uda mi się powtórzyć to, co zrobiliśmy w Vallelunga. Czuję się bardzo dobrze na zapas i z pewnością jest to świetny trening przed Mistrzostwami Włoch.”
Lorenzo Dalla Porta zawsze myśli o Pucharze Świata
„Mam nadzieję, że w ciągu roku uda mi się zdobyć kilka dzikich kart World Supersport. Bardzo dobrze współpracujemy z zespołem, znaleźliśmy doskonałą równowagę pod względem ustawień motocykla. Jestem naprawdę szczęśliwy, więc nie mogę się doczekać, kiedy pojadę do Mugello i zobaczę, czy uda nam się potwierdzić występ Vallelungi.
Fotka Daniego Guazettiego

