Pierwsze Grand Prix 2024 w Katarze było bardzo niekorzystne dla Hondy, która z oficjalnym zespołem Repsol zdobyła tylko 3 punkty (wszystkie od Joana Mira), a z satelitą LCR kolejne 4 (od Johanna Zarco). Łup bardzo skromny, ale całkowitego odwrócenia sytuacji w porównaniu z rokiem ubiegłym nie sposób było sobie wyobrazić. To wymaga czasu. Dobrze to rozumiał także Luca Marini, który do projektu HRC podszedł ze świadomością, że nie można oczekiwać natychmiastowych rezultatów.
MotoGP, Mir pewny siebie w Portimao
Zbliża się GP Portugalii, a celem z pewnością będzie poczynienie kroków do przodu w porównaniu z tym, co widzieliśmy w Lusail. Mir w zeszłym roku właśnie tam rozpoczęła się długa seria spadków i ma on nadzieję, że w 2024 r. będzie zupełnie inaczej: „Nie mogę się doczekać, aż wsiądę na motocykl i będę kontynuować pracę, którą zacząłem w Katarze. Jest wiele do zrobienia, ale po dobrym rozpoczęciu na torze, który nie jest dla nas najlepszy, jestem pewien, że w Portugalii możemy zrobić więcej. To tor, który mi się podoba i myślę, że mamy na nim większy potencjał. Jesteśmy gotowi do pracy, gotowi na postęp i gotowi na kolejny pozytywny weekend na Hondzie RC213V„.
Były zawodnik Suzuki jest nastawiony pozytywnie, jest także świadomy momentu, przez który przechodzi Honda, dlatego nie ma złudzeń. Czas ciężko pracować i starać się doskonalić, choć oczywiście nie jest łatwo zaakceptować fakt, że nie da się walczyć o najlepsze pozycje. Ale dzisiaj nie możemy postąpić inaczej.
Luca Marini testuje w Jerez z Hondą
Chęci do pracy i rozwijania RC213V nie brakuje Mariniktóry jest ciekawy, jaki będzie potencjał HRC na Autodromo Internacional do Algarve: „Najlepsze, co możemy w tej chwili zrobić, to kontynuować jazdę, więc oczywiście wspaniale jest jechać do Portimao. To zupełnie inny tor niż ten, na którym rozpoczęliśmy rok, więc jestem ciekaw, jak Honda poradzi sobie na nim. Rozwijamy motocykl, współpracując z Hondą, zbierając informacje na temat różnych torów, które możemy ulepszyć. Naszym celem jest znalezienie lepszego wyczucia motocykla, aby móc być bardziej konkurencyjnym„.
Były zawodnik zespołu VR46 również spróbuje wykorzystać pracę wykonaną w Jerez przed lotem do Portugalii. Ujawnione przez Motorsport.comw zeszłym tygodniu odbył jednodniową trasę koncertową po Andaluzji, gdzie obecny był zespół testowy z kierowcą testowym Stefanem Bradlem. Ponadto na wtorek i środę tego tygodnia zaplanowano również testy na torze nazwanym imieniem Angela Nieto. Zobaczymy, czy to, co zostało zrobione, przyda się Luce dzięki dobrze znanym koncesjom na MotoGP, które pozwalają Hondzie i Yamasze na przeprowadzanie „bezpłatnych” testów (w sumie dostępnych jest 260 opon) nawet z oficjalnymi kierowcami.
Zdjęcie: HRC