MotoGP Bradl radzi Mariniemu: „Oto, co musi zrobić w Hondzie”

W Hondzie rozpoczęła się rewolucja i jedną z rzeczy, która się nie zmieniła, jest obecność Stefana Bradla jako kierowcy testowego. 34-letni Niemiec pełni tę rolę od 2018 roku i miał również okazję ścigać się z dziką kartą lub w zastępstwie kontuzjowanych kolarzy. W 2020 roku rozegrał prawie całe mistrzostwa z powodu kontuzji Marca Marqueza. Jego doświadczenie jest cenne dla HRC, które w tym roku dzięki nowym koncesjom MotoGP zmusi go do jeszcze cięższej pracy.

MotoGP, Bradl i przybycie Mariniego

Mistrz Moto2 z 2011 roku może być również ważny dla Luca Mariniego, który jest nowy w garażu Repsol Honda i który musi się jeszcze wiele nauczyć. Jeśli chodzi o pracę, jaką będzie musiał wykonać Włoch, Bradl w rozmowie z kolegami wyraził się następująco Speedweek: “Musi obserwować i rozumieć, jak pracują Japończycy. Konieczna jest konstruktywna wymiana zdań i cierpliwość. Hondy nie da się przekształcić w kilka miesięcy, bo zachodzi wiele długotrwałych procesów. Luca wie, o co chodzi i wykonuje dobrą robotę. Jego wkład, podobnie jak Zarco dzięki doświadczeniu w Ducati, jest ważny dla Hondy„.

Lata spędzone przez Mariniego i Zarco w Ducati Desmosedici GP mogą pomóc HRC, wezwanemu do nieco zmiany swojego podejścia: „Mentalność japońska – spiega Bradl – jest nieco bardziej konserwatywny niż europejski. Nie narzucają granic do granic określonych w przepisach, pozostawiają niewielki margines bezpieczeństwa. Obecnie oznacza to półsekundowe opóźnienie na okrążenie. Ale nie ma wątpliwości, że Honda może utrzymać się na najwyższym poziomie w sportach motorowych, widać to także w F1„.

Honda bez Marqueza

Niemieckiego testera zapytano także, jak zmieniło się otoczenie bez Marqueza: „Ściśle współpracowaliśmy – opowiada – i było przyjemnie. Było otwarte, problemy opisaliśmy w podobny sposób i one działały w tym samym kierunku. Powodem dla którego walczył był braku przyczepności z tyłu, jedynym sposobem na utrzymanie akceptowalnej przewagi było podjęcie brutalnego ryzyka z przodem. Gdy tylko trochę się zrelaksowałeś, byłeś zbyt wolny. Jego odejście nie zmienia sposobu, w jaki pracujemy w Hondzie, która jest zbyt duża, aby skupiać się tylko na jednej osobie. Porównanie z Marinim i Mirem również wypada dobrze i wiele punktów widzenia jest zbieżnych„.

Brad i pozostali kierowcy są gotowi udzielić wszelkich niezbędnych wskazówek, aby ulepszyć RC213V, ale wprowadzenie niezbędnych zmian należy do inżynierów. Odnosząc się do planu pracy, Niemiec wyjaśnił: „Wrócę na motocykl 5 i 6 marca do Jerez. Obecnie mam plany dzika karta dla Jerez, Barcelony i Sachsenringu przed przerwą wakacyjną. Wtedy koncesje zostaną ponownie rozpatrzone i zobaczymy, jak długo będę mógł jeździć. Może wygramy i stracimy koncesje, możesz marzyć! Jestem w dobrej formie i zmotywowany„.

Zdjęcie: Zespół Repsol Honda w MotoGP

MotoGP Bradl radzi Mariniemu: „Oto, co musi zrobić w Hondzie”

W Hondzie rozpoczęła się rewolucja i jedną z rzeczy, która się nie zmieniła, jest obecność Stefana Bradla jako kierowcy testowego. 34-letni Niemiec pełni tę rolę od 2018 roku i miał również okazję ścigać się z dziką kartą lub w zastępstwie kontuzjowanych kolarzy. W 2020 roku rozegrał prawie całe mistrzostwa z powodu kontuzji Marca Marqueza. Jego doświadczenie jest cenne dla HRC, które w tym roku dzięki nowym koncesjom MotoGP zmusi go do jeszcze cięższej pracy.

MotoGP, Bradl i przybycie Mariniego

Mistrz Moto2 z 2011 roku może być również ważny dla Luca Mariniego, który jest nowy w garażu Repsol Honda i który musi się jeszcze wiele nauczyć. Jeśli chodzi o pracę, jaką będzie musiał wykonać Włoch, Bradl w rozmowie z kolegami wyraził się następująco Speedweek: “Musi obserwować i rozumieć, jak pracują Japończycy. Konieczna jest konstruktywna wymiana zdań i cierpliwość. Hondy nie da się przekształcić w kilka miesięcy, bo zachodzi wiele długotrwałych procesów. Luca wie, o co chodzi i wykonuje dobrą robotę. Jego wkład, podobnie jak Zarco dzięki doświadczeniu w Ducati, jest ważny dla Hondy„.

Lata spędzone przez Mariniego i Zarco w Ducati Desmosedici GP mogą pomóc HRC, wezwanemu do nieco zmiany swojego podejścia: „Mentalność japońska – spiega Bradl – jest nieco bardziej konserwatywny niż europejski. Nie narzucają granic do granic określonych w przepisach, pozostawiają niewielki margines bezpieczeństwa. Obecnie oznacza to półsekundowe opóźnienie na okrążenie. Ale nie ma wątpliwości, że Honda może utrzymać się na najwyższym poziomie w sportach motorowych, widać to także w F1„.

Honda bez Marqueza

Niemieckiego testera zapytano także, jak zmieniło się otoczenie bez Marqueza: „Ściśle współpracowaliśmy – opowiada – i było przyjemnie. Było otwarte, problemy opisaliśmy w podobny sposób i one działały w tym samym kierunku. Powodem dla którego walczył był braku przyczepności z tyłu, jedynym sposobem na utrzymanie akceptowalnej przewagi było podjęcie brutalnego ryzyka z przodem. Gdy tylko trochę się zrelaksowałeś, byłeś zbyt wolny. Jego odejście nie zmienia sposobu, w jaki pracujemy w Hondzie, która jest zbyt duża, aby skupiać się tylko na jednej osobie. Porównanie z Marinim i Mirem również wypada dobrze i wiele punktów widzenia jest zbieżnych„.

Brad i pozostali kierowcy są gotowi udzielić wszelkich niezbędnych wskazówek, aby ulepszyć RC213V, ale wprowadzenie niezbędnych zmian należy do inżynierów. Odnosząc się do planu pracy, Niemiec wyjaśnił: „Wrócę na motocykl 5 i 6 marca do Jerez. Obecnie mam plany dzika karta dla Jerez, Barcelony i Sachsenringu przed przerwą wakacyjną. Wtedy koncesje zostaną ponownie rozpatrzone i zobaczymy, jak długo będę mógł jeździć. Może wygramy i stracimy koncesje, możesz marzyć! Jestem w dobrej formie i zmotywowany„.

Zdjęcie: Zespół Repsol Honda w MotoGP

MotoGP Bradl radzi Mariniemu: „Oto, co musi zrobić w Hondzie”

W Hondzie rozpoczęła się rewolucja i jedną z rzeczy, która się nie zmieniła, jest obecność Stefana Bradla jako kierowcy testowego. 34-letni Niemiec pełni tę rolę od 2018 roku i miał również okazję ścigać się z dziką kartą lub w zastępstwie kontuzjowanych kolarzy. W 2020 roku rozegrał prawie całe mistrzostwa z powodu kontuzji Marca Marqueza. Jego doświadczenie jest cenne dla HRC, które w tym roku dzięki nowym koncesjom MotoGP zmusi go do jeszcze cięższej pracy.

MotoGP, Bradl i przybycie Mariniego

Mistrz Moto2 z 2011 roku może być również ważny dla Luca Mariniego, który jest nowy w garażu Repsol Honda i który musi się jeszcze wiele nauczyć. Jeśli chodzi o pracę, jaką będzie musiał wykonać Włoch, Bradl w rozmowie z kolegami wyraził się następująco Speedweek: “Musi obserwować i rozumieć, jak pracują Japończycy. Konieczna jest konstruktywna wymiana zdań i cierpliwość. Hondy nie da się przekształcić w kilka miesięcy, bo zachodzi wiele długotrwałych procesów. Luca wie, o co chodzi i wykonuje dobrą robotę. Jego wkład, podobnie jak Zarco dzięki doświadczeniu w Ducati, jest ważny dla Hondy„.

Lata spędzone przez Mariniego i Zarco w Ducati Desmosedici GP mogą pomóc HRC, wezwanemu do nieco zmiany swojego podejścia: „Mentalność japońska – spiega Bradl – jest nieco bardziej konserwatywny niż europejski. Nie narzucają granic do granic określonych w przepisach, pozostawiają niewielki margines bezpieczeństwa. Obecnie oznacza to półsekundowe opóźnienie na okrążenie. Ale nie ma wątpliwości, że Honda może utrzymać się na najwyższym poziomie w sportach motorowych, widać to także w F1„.

Honda bez Marqueza

Niemieckiego testera zapytano także, jak zmieniło się otoczenie bez Marqueza: „Ściśle współpracowaliśmy – opowiada – i było przyjemnie. Było otwarte, problemy opisaliśmy w podobny sposób i one działały w tym samym kierunku. Powodem dla którego walczył był braku przyczepności z tyłu, jedynym sposobem na utrzymanie akceptowalnej przewagi było podjęcie brutalnego ryzyka z przodem. Gdy tylko trochę się zrelaksowałeś, byłeś zbyt wolny. Jego odejście nie zmienia sposobu, w jaki pracujemy w Hondzie, która jest zbyt duża, aby skupiać się tylko na jednej osobie. Porównanie z Marinim i Mirem również wypada dobrze i wiele punktów widzenia jest zbieżnych„.

Brad i pozostali kierowcy są gotowi udzielić wszelkich niezbędnych wskazówek, aby ulepszyć RC213V, ale wprowadzenie niezbędnych zmian należy do inżynierów. Odnosząc się do planu pracy, Niemiec wyjaśnił: „Wrócę na motocykl 5 i 6 marca do Jerez. Obecnie mam plany dzika karta dla Jerez, Barcelony i Sachsenringu przed przerwą wakacyjną. Wtedy koncesje zostaną ponownie rozpatrzone i zobaczymy, jak długo będę mógł jeździć. Może wygramy i stracimy koncesje, możesz marzyć! Jestem w dobrej formie i zmotywowany„.

Zdjęcie: Zespół Repsol Honda w MotoGP

MotoGP Bradl radzi Mariniemu: „Oto, co musi zrobić w Hondzie”

W Hondzie rozpoczęła się rewolucja i jedną z rzeczy, która się nie zmieniła, jest obecność Stefana Bradla jako kierowcy testowego. 34-letni Niemiec pełni tę rolę od 2018 roku i miał również okazję ścigać się z dziką kartą lub w zastępstwie kontuzjowanych kolarzy. W 2020 roku rozegrał prawie całe mistrzostwa z powodu kontuzji Marca Marqueza. Jego doświadczenie jest cenne dla HRC, które w tym roku dzięki nowym koncesjom MotoGP zmusi go do jeszcze cięższej pracy.

MotoGP, Bradl i przybycie Mariniego

Mistrz Moto2 z 2011 roku może być również ważny dla Luca Mariniego, który jest nowy w garażu Repsol Honda i który musi się jeszcze wiele nauczyć. Jeśli chodzi o pracę, jaką będzie musiał wykonać Włoch, Bradl w rozmowie z kolegami wyraził się następująco Speedweek: “Musi obserwować i rozumieć, jak pracują Japończycy. Konieczna jest konstruktywna wymiana zdań i cierpliwość. Hondy nie da się przekształcić w kilka miesięcy, bo zachodzi wiele długotrwałych procesów. Luca wie, o co chodzi i wykonuje dobrą robotę. Jego wkład, podobnie jak Zarco dzięki doświadczeniu w Ducati, jest ważny dla Hondy„.

Lata spędzone przez Mariniego i Zarco w Ducati Desmosedici GP mogą pomóc HRC, wezwanemu do nieco zmiany swojego podejścia: „Mentalność japońska – spiega Bradl – jest nieco bardziej konserwatywny niż europejski. Nie narzucają granic do granic określonych w przepisach, pozostawiają niewielki margines bezpieczeństwa. Obecnie oznacza to półsekundowe opóźnienie na okrążenie. Ale nie ma wątpliwości, że Honda może utrzymać się na najwyższym poziomie w sportach motorowych, widać to także w F1„.

Honda bez Marqueza

Niemieckiego testera zapytano także, jak zmieniło się otoczenie bez Marqueza: „Ściśle współpracowaliśmy – opowiada – i było przyjemnie. Było otwarte, problemy opisaliśmy w podobny sposób i one działały w tym samym kierunku. Powodem dla którego walczył był braku przyczepności z tyłu, jedynym sposobem na utrzymanie akceptowalnej przewagi było podjęcie brutalnego ryzyka z przodem. Gdy tylko trochę się zrelaksowałeś, byłeś zbyt wolny. Jego odejście nie zmienia sposobu, w jaki pracujemy w Hondzie, która jest zbyt duża, aby skupiać się tylko na jednej osobie. Porównanie z Marinim i Mirem również wypada dobrze i wiele punktów widzenia jest zbieżnych„.

Brad i pozostali kierowcy są gotowi udzielić wszelkich niezbędnych wskazówek, aby ulepszyć RC213V, ale wprowadzenie niezbędnych zmian należy do inżynierów. Odnosząc się do planu pracy, Niemiec wyjaśnił: „Wrócę na motocykl 5 i 6 marca do Jerez. Obecnie mam plany dzika karta dla Jerez, Barcelony i Sachsenringu przed przerwą wakacyjną. Wtedy koncesje zostaną ponownie rozpatrzone i zobaczymy, jak długo będę mógł jeździć. Może wygramy i stracimy koncesje, możesz marzyć! Jestem w dobrej formie i zmotywowany„.

Zdjęcie: Zespół Repsol Honda w MotoGP