MotoGP, Joan Mir: „Nie jesteśmy jeszcze gotowi, ale Honda się zmienia”

Dzięki nowym koncesjom oficjalni kierowcy Hondy i Yamahy mogli również wziąć udział w odcinku testowym w Sepang, zwykle zarezerwowanym dla kierowców testowych i debiutantów. Niezła zaleta, podobnie jak wiele innych, które zapewnia nowe rozporządzenie. Joan Mir i Luca Marini mogli wcześniej przetestować nowy RC213V, zrewolucjonizowany w porównaniu do poprzedniego. Istnieje kilka innowacji pod względem aerodynamiki, z różnymi płetwami zarówno z tyłu, jak i z przodu.

Dziś ostatniego dnia shakedownu Hiszpan był szósty, 328 tysięcznych za liderem Pedro Acostą, a Luca Marini był ósmy (+0”746). Na tor wrócimy we wtorek 6 lutego na kolejne trzy dni wspólnej pracy z resztą stawki MotoGP. Pierwsze prawdziwe porównanie w 2024 roku.

MotoGP, odcinek testowy w Sepang: ocena Mira

Deszcz, który padał zarówno wczoraj, jak i dzisiaj, nieco pokrzyżował plany, ale Mir i tak powiedział, że jest zadowolony z powrotu na siodło: „Myślę, że mieliśmy dwa pozytywne dni – powiedział Crash.net – i próbowaliśmy wielu rzeczy. Musimy trochę zrozumieć kierunek, w jakim chcemy podążać, ponieważ wypróbowaliśmy różne motocykle, różne silniki i różne charaktery. Teraz nie mogę wybrać jednego„.

RC213V 2023 nie ma w Malezji, zespół Repsol Honda pracuje nad dwoma nowymi motocyklami w konfiguracji na rok 2024. Istnieją pewne różnice, a potencjał nie został jeszcze w pełni zbadany, przyszłotygodniowy test będzie przydatny do lepszego zrozumienia dwóch prototypów: „Moto 1 różni się nieco od tej testowanej w Walencji – wyjaśniła Joanna – podczas gdy 2 ma silnik o innym charakterze. Nie byliśmy w stanie wykorzystać pełnego potencjału drugiej sekundy, zobaczymy, czy uda nam się poczynić postępy„.

Joan ufa Hondzie

Dwukrotny mistrz świata opowiedział także o innowacjach aerodynamicznych wprowadzonych przez HRC i ogólnie o mentalności, jaką widzi w garażu: „Aerodynamika nie jest taka jak w zeszłym roku, kiedy była prawie żadna. Zaczęli nad tym pracować i robimy postępy. Wiem, co Honda może zrobić, wiele od nich oczekuję. Pracowali ciężej niż ostatniej zimy, Widzę, że chcą przezwyciężyć sytuację, w której się znaleźliśmy. Oczywiście jedną rzeczą jest chcieć tego, a drugą osiągnąć sukces„.

Wymaga to pracy i czasu, ale Honda rozpoczęła podróż mającą na celu powrót na szczyt w MotoGP, a Mir jest bardziej pewny co do roku 2023: „Kierunek, jaki obraliśmy w przypadku roweru, podążają inni producenci od trzech, czterech lat lub dłużej. Robimy pewne kroki, ale nie czuję się jeszcze gotowy na pierwszy wyścig. Jednak widzę duże zmiany, to dodaje mi motywacji i pewności siebie„.

Do inauguracyjnego Grand Prix sezonu jest jeszcze trochę czasu, HRC będzie ciężko pracować, aby przygotować się na wydarzenie, w którym powinni być inni faworyci. Ponowne zostanie zwycięzcą w tak krótkim czasie jest trudne, ale niezbędny jest ciągły postęp poprzez znalezienie właściwego kierunku rozwoju RC213V. Marini i Zarco, którzy przybyli z orbity Ducati, mogą w tym pomóc.

Zdjęcie: Zespół Repsol Honda w MotoGP

MotoGP, Joan Mir: „Nie jesteśmy jeszcze gotowi, ale Honda się zmienia”

Dzięki nowym koncesjom oficjalni kierowcy Hondy i Yamahy mogli również wziąć udział w odcinku testowym w Sepang, zwykle zarezerwowanym dla kierowców testowych i debiutantów. Niezła zaleta, podobnie jak wiele innych, które zapewnia nowe rozporządzenie. Joan Mir i Luca Marini mogli wcześniej przetestować nowy RC213V, zrewolucjonizowany w porównaniu do poprzedniego. Istnieje kilka innowacji pod względem aerodynamiki, z różnymi płetwami zarówno z tyłu, jak i z przodu.

Dziś ostatniego dnia shakedownu Hiszpan był szósty, 328 tysięcznych za liderem Pedro Acostą, a Luca Marini był ósmy (+0”746). Na tor wrócimy we wtorek 6 lutego na kolejne trzy dni wspólnej pracy z resztą stawki MotoGP. Pierwsze prawdziwe porównanie w 2024 roku.

MotoGP, odcinek testowy w Sepang: ocena Mira

Deszcz, który padał zarówno wczoraj, jak i dzisiaj, nieco pokrzyżował plany, ale Mir i tak powiedział, że jest zadowolony z powrotu na siodło: „Myślę, że mieliśmy dwa pozytywne dni – powiedział Crash.net – i próbowaliśmy wielu rzeczy. Musimy trochę zrozumieć kierunek, w jakim chcemy podążać, ponieważ wypróbowaliśmy różne motocykle, różne silniki i różne charaktery. Teraz nie mogę wybrać jednego„.

RC213V 2023 nie ma w Malezji, zespół Repsol Honda pracuje nad dwoma nowymi motocyklami w konfiguracji na rok 2024. Istnieją pewne różnice, a potencjał nie został jeszcze w pełni zbadany, przyszłotygodniowy test będzie przydatny do lepszego zrozumienia dwóch prototypów: „Moto 1 różni się nieco od tej testowanej w Walencji – wyjaśniła Joanna – podczas gdy 2 ma silnik o innym charakterze. Nie byliśmy w stanie wykorzystać pełnego potencjału drugiej sekundy, zobaczymy, czy uda nam się poczynić postępy„.

Joan ufa Hondzie

Dwukrotny mistrz świata opowiedział także o innowacjach aerodynamicznych wprowadzonych przez HRC i ogólnie o mentalności, jaką widzi w garażu: „Aerodynamika nie jest taka jak w zeszłym roku, kiedy była prawie żadna. Zaczęli nad tym pracować i robimy postępy. Wiem, co Honda może zrobić, wiele od nich oczekuję. Pracowali ciężej niż ostatniej zimy, Widzę, że chcą przezwyciężyć sytuację, w której się znaleźliśmy. Oczywiście jedną rzeczą jest chcieć tego, a drugą osiągnąć sukces„.

Wymaga to pracy i czasu, ale Honda rozpoczęła podróż mającą na celu powrót na szczyt w MotoGP, a Mir jest bardziej pewny co do roku 2023: „Kierunek, jaki obraliśmy w przypadku roweru, podążają inni producenci od trzech, czterech lat lub dłużej. Robimy pewne kroki, ale nie czuję się jeszcze gotowy na pierwszy wyścig. Jednak widzę duże zmiany, to dodaje mi motywacji i pewności siebie„.

Do inauguracyjnego Grand Prix sezonu jest jeszcze trochę czasu, HRC będzie ciężko pracować, aby przygotować się na wydarzenie, w którym powinni być inni faworyci. Ponowne zostanie zwycięzcą w tak krótkim czasie jest trudne, ale niezbędny jest ciągły postęp poprzez znalezienie właściwego kierunku rozwoju RC213V. Marini i Zarco, którzy przybyli z orbity Ducati, mogą w tym pomóc.

Zdjęcie: Zespół Repsol Honda w MotoGP