MotoGP, nowe Ducati GP24: pierwsze zapowiedzi z garażu

Po zakończeniu testów w Walencji Ducati może wreszcie cieszyć się drugim z rzędu tytułem mistrza świata MotoGP. Okazja była dobra, aby rozpocząć pracę nad pierwszymi innowacjami dotyczącymi Desmosedici GP24, które przetestowali Francesco Bagnaia, Enea Bastianini, Jorge Martin i Franco Morbidelli. Do ich dyspozycji był bardziej agresywny silnik, który mógł zagwarantować większą prędkość maksymalną na prostych i lepszą reakcję w przekazywaniu mocy.

Pierwsze komentarze Bagnai

Mistrz świata Pecco Bagnaia wyraził entuzjazm na koniec testu Irta, odnotowując wyraźny postęp na desmodromicznej V4, która może również poprawić pokonywanie zakrętów. „Inżynierowie mogą być zadowoleni ze swojej pracy, ponieważ udało im się wyprodukować nowy silnik, który działa co najmniej tak samo dobrze jak stary i w niektórych obszarach miałem lepsze odczucia… Nadal musimy poprawić nasze osiągi, ale mamy na to czas. W zeszłym roku opuściliśmy Walencję nie będąc do końca przekonani o wielu rzeczach, dlatego w Malezji mieliśmy tak dużo pracy do wykonania„.

Pirro pozostawia rower oficjalnym zawodnikom

Podczas lutowych testów na Sepang ludzie z Borgo Panigale z pewnością zabiorą ze sobą nowy pakiet aerodynamiczny, co ma kluczowe znaczenie dla zrozumienia, czy połączenie z nowym silnikiem będzie dobrze działać. Zawodnik testowy Michele Pirro, który z wyprzedzeniem zna nowe funkcje Ducati GP24, pozostaje niejasny dla mikrofonów Sky Sport MotoGP. „Nie oczekuj rzeczy, które będziesz w stanie ogarnąć wizualnie. Nie możemy denerwować motocykla, nie sądzę, żeby tak było, biorąc pod uwagę wyniki. Nie chodziło mi o to, żeby pogorszyć to, co mamy, ponieważ działa to bardzo dobrze. W Sepang zobaczysz coś ważniejszego, teraz jedyne, co możesz zrobić, to świętować i nie zepsuć testu„.

Jeśli hamowanie jest naprawdę mocną stroną, pozostaje coś do poprawy na zakrętach, gdzie rywale rosną. „Próbowaliśmy zrozumieć rzeczy, które nie działały i które nam się nie podobały. To nie była tylko jedna rzecz. Zebrane przez nas dane służą uniknięciu pewnych problemów i próbie poprawy w niektórych obszarach„, dodał Michele Pirro.

Dane dotyczące rozwoju będą pochodzić tylko od czterech zawodników posiadających oficjalne rowery, a nie od całego grona ośmiu zawodników. „Niektórzy motocykliści nigdy nie jeździli na Ducati i nie ma sensu zmuszać ich do jazdy na rowerze, na którym nie będą jeździć, to po prostu strata czasu. Dobrze jest pracować nad jednym prototypem, ponieważ różnica polega na przyzwyczajeniu się do posiadanego roweru. Nie ma sensu pozwalać mu wypróbować roweru, którego nie będzie miał, nawet jeśli znajdzie coś pozytywnego… Lepiej dostosować się do tego, co masz, niż myśleć o zmianach. Widzieliśmy Di Giannantonio w ostatnich wyścigach, rywalizował na niezmienionym motocyklu, ponieważ przystosował się i miał szalone wyczucie„.

Nowy silnik Ducati

W Walencji Bagnaia i pozostali skupili uwagę przede wszystkim na silniku V4 i niektórych aktualizacjach podwozia. „Mamy kilka małych nowych funkcji i jedną ważną: silnik – przyznał Davide Tardozzi. Nadal pracujemy nad ewolucją, Michele Pirro wykonał świetną robotę, zwłaszcza w ostatnich testach między wrześniem a październikiem. Teraz ważne są opinie oficjalnych zawodników, w tym zawodników Pramac, które przydadzą się inżynierom zimą, aby jak najlepiej przystąpić do testów na Sepang. Staramy się poprawić słabe punkty, ale nie zaniedbujemy mocnych. Jeśli chodzi o hamowanie, jesteśmy jednymi z najlepszych, ale to nie znaczy, że i tutaj nie możemy się poprawić. Pracujemy 360 stopni we wszystkich obszarach„.

Przybycie Marca Marqueza

Dzień testów MotoGP w Walencji był także okazją do zobaczenia Marca Marqueza po raz pierwszy przy pracy na Desmosedici. To może być „szalona zmienna” roku 2024…”Uśmiech Marca mówi wszystko, nie można nie szanować sportowych umiejętności tego chłopca. Ośmiokrotny mistrz świata nie podlega dyskusji, przyszłoroczna oferta Ducati jest naprawdę konkurencyjna. Mamy szczęście i mam nadzieję, że wygramy także Mistrzostwa Świata MotoGP w 2024 roku„. Aktualnemu mistrzowi należy jednak przyznać uznanie nie tylko za występy, ale także za jego wskazówki dotyczące ewolucji. „Chcę powiedzieć kilka słów o Pecco – podsumował menadżer zespołu Davide Tardozzi. W latach 2022 i 2023 dał punkt zwrotny motocyklowi, pomógł inżynierom swoją flegmą i złością, a wszyscy pozostali kierowcy Ducati cieszą się jego umiejętnościami„.

Wspaniała biografia Jonathana Rei: „In Testa” dostępna na Amazon

Zdjęcie: Instagram @bestia23