Jest więcej niż jeden jeździec, który zmienił markę w porównaniu z zeszłym rokiem. Jednak każdy, kto myślał, że Jack Miller i KTM od razu mogą zrobić furorę, był zawiedziony. W pierwszej części sezonu trzy razy stawały na podium, ale biorąc pod uwagę wszystkie wyniki i zdobyte punkty, nie jest to wcale taki zły obraz. Ogólne wrażenie jest jednak takie, że Australijczykowi wciąż daleko do znalezienia odpowiedniego wyczucia na RC16. Krótko mówiąc, odpowiednia harmonia nie przyszła od razu, Miller się nie poddaje. Również dlatego, że z pewnością nie może mu odpowiadać ukończenie bez punktów, podczas gdy jego kolega z drużyny Binder staje się bohaterem jednej z najbardziej pamiętnych bitew współczesnego MotoGP!
Miller-KTM, sezon rozliczeniowy?
W tej chwili Jack Miller plasuje się w pierwszej dziesiątce klasyfikacji generalnej, dzięki trzem stacjom na podium zdobytym w pierwszych GP. Możemy bez wątpienia powiedzieć, że w tych momentach naprawdę widzieliśmy „atakującą wersję” australijskiego kolarza, ale w sumie byli to też jedyni w 2023 roku, którzy są słabo zrównoważeni z 11 zerami na liście wyników pomiędzy awariami i słabymi miejsc z punktów, dwa ostatnie dojechały do ostatniego Grand Prix w Tajlandii. Tworzy się jednak pewien balans, jeśli przypomnimy sobie osiągnięte w tym sezonie 17 najlepszych dziesiątek, do których dodamy dwa miejsca na skraju strefy punktowej. Jak wspomniano, bilans wcale nie jest katastrofalny, ale zawsze pozostaje wrażenie, że Jack Miller i jego KTM mogli zrobić więcej.
Poszukiwanie idealnego dopasowania
To, czego zawsze nie doceniamy, to trudność w odnalezieniu odpowiedniego uczucia podczas jazdy na motocyklu. Z pewnością w MotoGP mówimy o zawodnikach z najwyższej półki, ale oni także muszą znaleźć sposób, aby dopasować wszystkie elementy na właściwych miejscach, jak w układance: jeśli któregoś brakuje, obraz nie jest kompletny. Jeśli brakuje jakiegoś szczegółu, nie tworzy się właściwa symbioza między rowerem a rowerzystą, więc rezultaty są trudne do osiągnięcia. Jack Miller i KTM najwyraźniej potrzebują więcej czasu, aby się „poznać”. Na trzech podium widzieliśmy przebłyski potencjału tej kombinacji. Czy przyszły rok będzie właściwym czasem, aby je konsekwentnie dostrzegać?
Zdjęcie: Obrazy KTM / Zdjęcie polaryzacji