Michael Ruben Rinaldi nie musiał zmieniać motocykla w porównaniu do innych zawodników, dlatego od razu dobrze wystartował w teście Superbike w Jerez. Panigale V4 R zespołu Motocorsa nie różni się zbytnio od tego, którym jeździł w oficjalnym zespole Aruba Ducati. Jest oczywiste, że musi zaadaptować się do nowego zespołu i wydaje się, że nastroje są już pozytywne.
Superbike, test w Jerez: Rinaldi się uśmiecha
Rinaldi jest bardzo zadowolony z rozwoju sytuacji w Andaluzji: „Jestem bardzo zadowolony z tego testu, wypadliśmy bardzo dobrze, szczególnie jeśli chodzi o tempo wyścigowe. Myślę, że byliśmy najszybsi, nadal muszę dobrze widzieć czasy, a to jest bardzo ważne. Przez większą część dnia prowadziłem, ale pod koniec wielu innych zawodników założyło opony kwalifikacyjne i czasy spadły. Byłem pod wrażeniem Gardnera, Bulega i Iannone. Byłem naprawdę szybki. Skoncentrowaliśmy się na innych rzeczach i dojechałem na szóstym miejscu, ustanowiłem najlepszy czas na 800, która jest oponą wyścigową. Celem była praca do roku 2024„.
Zawodnik z Romagny opowiedział także o innowacjach testowanych w Jerez: „Próbowaliśmy biopaliwa, nowej benzyny, której będziemy używać w 2024 roku. Myślę, że jako jedyni w Ducati tego próbowaliśmy. Trzeba się na chwilę oswoić, na początku trochę ciężko jest doprowadzić silnik do dobrej pracy. Potem wszystko potoczyło się pozytywnie, jechałem dobrze. Miałem pewne problemy po wyjściu, ale je naprawiliśmy. Elektronika musi poślubić nowe paliwo. Następnie wypróbowałem wahacz, którego używa Petrucci. Nigdy wcześniej go nie próbowałem i ma on pewne pozytywne aspekty. Spróbuję jeszcze raz w Portimao. W końcu dokonaliśmy porównania obu motocykli. Ważne było, aby wiedzieć, że mamy dwa identyczne rowery. Dużo dublowaliśmy i jestem szczęśliwy, zrobiłem 40,1 nawet mając 16-17 okrążeń na oponie„.
Michael chce dobrze
Lorenzo Mauri pochwalił go za precyzję i ogólnie podejście. Michael jest z tego powodu szczęśliwy: „Gdy tylko dołączyłem do zespołu, od razu poczułem się w centrum projektu. A kiedy znajdą moje słowa w danych, przyznają mi rację. Cieszę się z miłych słów Mauriego. Zdobyłem duże doświadczenie w Ducati, co również pomaga im w znalezieniu rozwiązań. Jesteśmy zadowoleni, wiedząc, że musimy ciężko pracować, bo przyszły rok będzie trudny„.
Rinaldi również wypowiedział się na temat wartości siatki Superbike na rok 2024, także w świetle tego, co zaobserwowano w teście: „Poziom rośnie, co dobrze rokuje na mistrzostwa. W takim razie musisz wiedzieć, jak czytać testy między wierszami. Na przykład Alvaro był siódmy lub ósmy, ale na dwudziestym okrążeniu uzyskał czas 40,2 i do tego miał dodatkowe kilogramy. Być może inni są dalej w rankingach, ale mają większe problemy z tempem. Myślę, że w wyścigu na czele znajdziemy zwykłych zawodników, chociaż musimy zobaczyć, co Razgatlioglu zrobi z BMW. A wtedy różnicę zrobi ktokolwiek, kto będzie działał najlepiej z punktu widzenia wyścigu, wszyscy jesteśmy bardzo blisko. W przyszłym roku trudniej będzie walczyć o czołową piątkę. Rea spisał się imponująco na Yamasze i moim zdaniem, jeśli mu się to spodoba podczas pierwszego testu, będzie nie mniej konkurencyjny niż był z Kawasaki„.
Na koniec wyjaśnił, że jego program testów na rok 2024 nie jest w pełni zdefiniowany: „Jesteśmy dobrzy w tym roku. W styczniu na pewno będziemy w Portimao. Nie wiem, czy pojedziemy do Jerez przed Portimao, ponieważ moglibyśmy zaoszczędzić kilka dni na wyjazd na nowe tory, takie jak Cremona i Węgry, jeśli będzie taka możliwość. Musimy jeszcze opracować dokładny plan„.
Zdjęcie: Wyścigi Motocorsy