Mistrzostwa Świata Superbike kończą się w ten weekend w Donington Park na wypolerowanym torze. Zmiana nawierzchni toru sprawiła, że angielski obiekt bardziej nadąża za duchem czasu, z bardziej drenującym asfaltem na wypadek (daleko odległych) ewentualności nasiąkniętych deszczem wyścigów, z kontekstowo bardziej jednolitą nawierzchnią. Niektóre słynne spadki Donington zniknęły, co bardzo sprzyja pracy zespołów i jeźdźców. Krótko mówiąc, to dobrze, ale drugą stroną medalu jest wyraźne zużycie opon, czego byliśmy świadkami w maju ubiegłego roku w BSB.
NIEKTÓRE PROBLEMY W BRYTYJSKIM SUPERBIKE
W rundzie BSB, która odbyła się w maju w Donington Park, niektóre zespoły były dosłownie zaskoczone nowym asfaltem. Nawet w wyścigu sprinterskim na 12 okrążeń, tym, którzy jechali na Pirelli SCX z tyłu (patrz Jason O’Halloran) zabrakło „gumy” po kilku okrążeniach.
PIRELLI BIEGNIE NA OKŁADKI
W rzeczywistości SCX raczej nie będzie stanowić zwycięskiego rozwiązania na weekend, podczas gdy SC0 może również stanowić wyjątkowy wybór na Superpole Race. W każdym razie na tę wyprawę Pirelli udostępniło cztery opcje z tyłu: standardową miękką SC0 jako twardszą mieszankę, dwie super miękkie SCX i SCX-A, znaną jako B0800 SCX. W przypadku krótkiego wyścigu (a także samego Superpole) SCQ będzie również wyraźnie dostępny. Z przodu przewidziano również SC1 medium i SC2 hard (specyfikacja A0843). Na papierze, także w świetle tego, czego doświadczył brytyjski Superbike, należy sądzić, że pójdziemy bardziej konserwatywnie…
