Wszystko do przerobienia: zła pogoda spowalnia Dominique Aegerter i inne supermotocykle

Dominique Aegerter, Superbike

Przedświąteczny test Superbike zakończył się niewiele lub niczym. Andaluzja może i jest najbardziej wysuniętym na południe regionem Europy, ale tam też panuje zima, więc zespoły zebrane w Jerez musiały poradzić sobie z dwoma dniami uwarunkowanymi pogodą. Pomiędzy jedną ulewą a drugą tor nigdy nie był naprawdę suchy. Duży problem dla Hondy i BMW, które liczyły na to, że w tym wydaniu skupią się na nowych elementach podwozia, na które pozwolą „super-koncesje”, jakie nowe rozporządzenie przyznaje markom znajdującym się w trudnej sytuacji. W praktyce oznacza to możliwość stosowania części niedopuszczonych, czyli innych niż w rowerze szosowym. Przewaga o dużym znaczeniu, której efekty wciąż trudno ocenić.

Yamaha GRT to tylko podróż

Yamaha GRT liczyła również na dobrą pogodę, aby stylowo otworzyć rok 23 z dwoma niecierpliwie wyczekiwanymi zawodnikami: Remy Gardnerem i Dominique Aegerterem. Biorąc pod uwagę, że Australijczyk wygrał w zeszłym roku Mistrzostwa Świata Moto2, a Szwajcar pochodzi z podwójnego mistrzostwa świata w Supersporcie (’21-22), mówimy o jednym z najbardziej udanych par na padoku. Biorąc pod uwagę warunki na torze, obaj wykorzystali tylko dwa „pół dnia”, biorąc pod uwagę, że zimowe testy Superbike są ograniczone do maksymalnie dziesięciu dni. Cztery zostaną „spalone” pod koniec stycznia, kiedy to praktycznie wszystkie zespoły wrócą do Jerez (25-26), a następnie przeniosą się do pobliskiego Portimao (31 stycznia – 1 lutego). Zarówno Gardner, jak i Aegerter wykonali pewne prace adaptacyjne, głównie pracując nad pozycją do jazdy. Dla Szwajcara był to pierwszy raz na YZF-R1, podczas gdy Remy ścigał się na nim już w 2016 roku w IDM, gdy tylko osiągnął pełnoletność. Tutaj cała historia.

Naciśnij ciszę

Zespoły Superbike obecne w Jerez przekazały informacje drogą kropelkową, spełniając prośbę Hondy HRC, która w tych samych dniach przeprowadziła test MotoGP za zamkniętymi drzwiami. Japończycy użyczyli utworu, prosząc jednak gości o milczenie na temat tego, co się dzieje. Dominique Aegerter wydał jednak komunikat prasowy. “Zaliczyliśmy 32 bardzo produktywne okrążenia” zwierza się Szwajcar, także mistrz MotoE. „Znaleźliśmy kilka elektronicznych regulacji, które nam się przydały, ale w tych warunkach warunki na torze ciągle się zmieniały, a na asfalcie było coraz mniej wody. Uzyskanie wartości porównawczych byłoby zatem prawie niemożliwe. Lepiej zrozumiem w styczniu”.

Jonathan Rea wspaniała biografia: „In Testa” dostępna na Amazon