W motocyklach czasami zdarzają się zmienne koleje i co najmniej wątpliwe sytuacje. Weźmy przykład Xaviego Forésa: szybkiego kierowcy, wartościowego profesjonalisty, docenionego za swoje wysiłki w wielu mistrzostwach. Pomijając nawet te oceny, walencki motocyklista powraca od 2023 roku, gdzie debiutując w MotoAmerica Supersport nie tylko zapewnił sobie tytuł, ale zrobił to jako niekwestionowany dominator i to z dużym wyprzedzeniem. Cóż: ten plan nie tylko nie zapewnił mu (zasłużonego) awansu w Warhorse HSBK Racing Ducati w MotoAmerica Superbike, ale w rzeczywistości znalazł się na piechotę.
OD DUCATI DO YAMAHA DLA DAYTONA 200
Wolny od ograniczeń umownych z Ducati, Xavi Forés znalazł w ten sposób zakwaterowanie przynajmniej na najbardziej prestiżowy wyścig motocyklowy na zagranicznym torze: 300-kilometrowy wyścig w Daytona. Najlepszy niezależny zawodnik Mistrzostw Świata Superbike 2018 będzie faktycznie ścigał się na R6 firmy Attack Performance Progressive Yamaha, wiodącego zespołu MotoAmerica Superbike już od kilku sezonów.
DRUGIE DOŚWIADCZENIE W DAYTONA
Dla Forésa będzie to drugie doświadczenie na dystansie 200 mil na Florydzie po jego zeszłorocznym debiucie. W wyścigu nieuwzględnionym w rankingu MotoAmerica był zmuszony wycofać się z wyścigu na początku wyścigu z powodu problemu technicznego z Ducati Panigale V2 zespołu Warhorse HSBK.
SŁOWA XAVI FORESA
„Jestem bardzo podekscytowany możliwością pokonania Daytona 200 po raz drugi, tym razem z kultowym zespołem Attack Yamaha.– przyznał Xavi. „Jestem szczęśliwy z tej możliwości i niezwykle zmotywowany. Kilka razy widziałem, jak zespół Attack walczył o zwycięstwo w Daytona, więc nie mogę się doczekać, aż wsiądę na motocykl. Zapowiada się pełen wyzwań weekend z nowym motocyklem i zespołem, ale wykorzystam także moje doświadczenie w Mistrzostwach Świata w Długodystansowych Mistrzostwach Świata, aby przywieźć do domu doskonały wynik„.