Kiedy wygrywał swoje pierwsze wyścigi, Giacomo Agostini był jeszcze dzieckiem. Remo Venturi to najstarszy były włoski zawodnik mistrzostw świata. Tak jak świętuje się 80. rocznicę „Czasu”, Venturi obchodzi swoje 95. urodziny.Urodzony w Spoleto, do dziś mieszka w mieszkaniu, które kupił za pieniądze z pierwszego kontraktu MV. Nadal prowadzi wraz z synem sklep motocyklowy.
Remo Venturi urodził się w 1927 roku. Zaczął ścigać się na rowerze. To był mały krok od dwukołowych pedałów do zmotoryzowanych. W latach 1951-1954 zbierał zwycięstwa i tytuły na poziomie włoskim. W 1955 zadebiutował w MotoGP z MV i w swoim pierwszym wyścigu, Grand Prix Niemiec Zachodnich w klasie 125, od razu wspiął się na trzeci stopień podium. Następnie zajął drugie miejsce w Holandii i Imola, kończąc mistrzostwo świata na trzecim miejscu.
Następnie osiągnął doskonałe wyniki w 250 i 350, ale w 500 naprawdę zbliżył się do tytułu. W 1959 zajął drugie miejsce za swoim liderem zespołu Surtees w 1960.
W swojej karierze zdobył wiele włoskich tytułów i był bohaterem głównych krajowych i europejskich imprez motoryzacyjnych. Na arenie międzynarodowej zawsze rywalizował dla włoskich producentów motocykli: MV Agusta, Benelli i Bianchi. Remo Venturi rzucił wyzwanie wszystkim największym mistrzom swojej epoki. Często walczył z Mike’iem Hailwoodem. Jego występ na Grand Prix Narodów Monza w 1961 roku, gdzie zajął drugie miejsce za mistrzem Anglii, pochodzi z biblioteki filmowej.
Zachód słońca w jego karierze Remo Venturiego zbiegł się z początkiem epopei Giacomo Agostiniego.
Pod koniec swojej kariery Venturi próbował pobić rekord prędkości w Moto Guzzi V7 na torze Monza. Jechał średnio 223 km/h, ale opona pękła. Cudem wyszedł bez szwanku, ale opuścił zawody. Pozostał jednak związany z motocyklem ze swoim warsztatem.
Wideo na Facebooku