Vanni Lorenzini, powrót do Motoxracing „Sprawimy, że rozkwitną dwa talenty”

Niektóre miłości się nie kończą, dokonują ogromnych zwrotów, a potem powracająo” – śpiewał Antonello Venditti. Jednym z nich jest powiązanie Vanniego Lorenziniego z Yamahą, w szczególności Motoxracing. Zdjęcie jest z 2016 roku, ale nadal aktualne. Inżynier z Mantui napisał historię Yamahy w serii pochodnych mistrzostw, wypuścił na rynek wielu zawodników i odegrał pierwszorzędną rolę w rozwoju zespołu kierowanego przez Sandro Carusiego. W tym roku Vanni Lorenzini będzie dyrektorem technicznym Motoxracing projektu Supersport 300.

„Rozpocząłem współpracę z Motoxracing w 2015 roku – Vanni Lorenzini mówi Corsedimoto – przez pierwszy rok pracowaliśmy w BMW, a w kolejnym przeszliśmy na Yamahę. Mistrzostwa Świata Supersport 300 narodziły się w 2017 roku i od razu wzięliśmy w nich udział. Braliśmy także udział w zawodach Supersport i między innymi w 2020 roku wystawiliśmy Axela Bassaniego, który, jak później zobaczyliśmy, był wielkim talentem. Pozostałem w Motoxraing do 2021 roku, po czym w wyniku serii perypetii przeniosłem się, ale nigdy całkowicie. Zawsze w dalszym ciągu regularnie rozmawialiśmy, pozostaliśmy w stosunkach nie doskonałych, ale „doskonałych”. Teraz wracam do rodziny.”

Co zainspirowało Cię do przyjęcia tego stanowiska w 300?

„Nie mam już dwudziestu lat: Nie tyle interesują mnie kategorie, co ludzie. Kiedy Sandro Carusi zaproponował mi, żebym zajął się 300-tką, być może nawet nie pomyślał, że się przyjmę, biorąc pod uwagę, że jest to najmniejsza kategoria. Zamiast tego nie wahałem się ani przez chwilę. Czuję się przy nim świetnie, pracuje w niezwykły sposób. Krok po kroku udało mu się stworzyć drużynę w Mistrzostwach Świata Superbike i jestem przekonany, że będzie ona bardzo rosła i w przyszłości będzie mogła wystawić dwóch zawodników. A nie jest łatwo stworzyć tego typu rzeczywistość dla osoby prywatnej. Co więcej, bardzo dobrze dogaduję się ze wszystkimi członkami zespołu, całym personelem i bardzo wierzę w ten projekt. Będziemy mieli dwóch bardzo interesujących kierowców, takich jak Emiliano Ercolani i Elia Bartolini. Co może być piękniejszego niż dorastanie i doskonalenie młodych ludzi?”.

W 2012 roku Vanni Lorenzini wraz z Kenanem Sofouglu zdobył tytuł mistrza świata w klasie Supersport, ale jest pamiętany przede wszystkim jako łowca talentów. Wypuścił wielu zawodników, w tym Massimo Roccoli i Michele Pirro.

Obiektywnie, czego oczekujesz od Emiliano Ercolaniego i Elii Bartoliniego?

„W niepewnej kategorii, takiej jak 300-tka, najważniejsze jest pojawienie się, pokazanie potencjału, rozegranie dobrych wyścigów: pokazanie, że tam jesteś. Wtedy możesz wygrać, zajmując drugie, trzecie miejsce lub na innych pozycjach, ale jeśli uda ci się być bohaterami, wtedy pójdziesz do przodu. Byli kolarze tacy jak Luca Bernardi czy Manuel Gonzaelez, którzy nie zdobyli tytułu 300, ale udało im się wyjść. Tutaj: Oczekuję, że Elia Bartolini i Emiliano Ercolani odniosą sukces. Jestem przekonany, że pokażą swój talent i będziemy mieli dobre mistrzostwa.”

Vanni Lorenzini, powrót do Motoxracing „Sprawimy, że rozkwitną dwa talenty”

Niektóre miłości się nie kończą, dokonują ogromnych zwrotów, a potem powracająo” – śpiewał Antonello Venditti. Jednym z nich jest powiązanie Vanniego Lorenziniego z Yamahą, w szczególności Motoxracing. Zdjęcie jest z 2016 roku, ale nadal aktualne. Inżynier z Mantui napisał historię Yamahy w serii pochodnych mistrzostw, wypuścił na rynek wielu zawodników i odegrał pierwszorzędną rolę w rozwoju zespołu kierowanego przez Sandro Carusiego. W tym roku Vanni Lorenzini będzie dyrektorem technicznym Motoxracing projektu Supersport 300.

„Rozpocząłem współpracę z Motoxracing w 2015 roku – Vanni Lorenzini mówi Corsedimoto – przez pierwszy rok pracowaliśmy w BMW, a w kolejnym przeszliśmy na Yamahę. Mistrzostwa Świata Supersport 300 narodziły się w 2017 roku i od razu wzięliśmy w nich udział. Braliśmy także udział w zawodach Supersport i między innymi w 2020 roku wystawiliśmy Axela Bassaniego, który, jak później zobaczyliśmy, był wielkim talentem. Pozostałem w Motoxraing do 2021 roku, po czym w wyniku serii perypetii przeniosłem się, ale nigdy całkowicie. Zawsze w dalszym ciągu regularnie rozmawialiśmy, pozostaliśmy w stosunkach nie doskonałych, ale „doskonałych”. Teraz wracam do rodziny.”

Co zainspirowało Cię do przyjęcia tego stanowiska w 300?

„Nie mam już dwudziestu lat: Nie tyle interesują mnie kategorie, co ludzie. Kiedy Sandro Carusi zaproponował mi, żebym zajął się 300-tką, być może nawet nie pomyślał, że się przyjmę, biorąc pod uwagę, że jest to najmniejsza kategoria. Zamiast tego nie wahałem się ani przez chwilę. Czuję się przy nim świetnie, pracuje w niezwykły sposób. Krok po kroku udało mu się stworzyć drużynę w Mistrzostwach Świata Superbike i jestem przekonany, że będzie ona bardzo rosła i w przyszłości będzie mogła wystawić dwóch zawodników. A nie jest łatwo stworzyć tego typu rzeczywistość dla osoby prywatnej. Co więcej, bardzo dobrze dogaduję się ze wszystkimi członkami zespołu, całym personelem i bardzo wierzę w ten projekt. Będziemy mieli dwóch bardzo interesujących kierowców, takich jak Emiliano Ercolani i Elia Bartolini. Co może być piękniejszego niż dorastanie i doskonalenie młodych ludzi?”.

W 2012 roku Vanni Lorenzini wraz z Kenanem Sofouglu zdobył tytuł mistrza świata w klasie Supersport, ale jest pamiętany przede wszystkim jako łowca talentów. Wypuścił wielu zawodników, w tym Massimo Roccoli i Michele Pirro.

Obiektywnie, czego oczekujesz od Emiliano Ercolaniego i Elii Bartoliniego?

„W niepewnej kategorii, takiej jak 300-tka, najważniejsze jest pojawienie się, pokazanie potencjału, rozegranie dobrych wyścigów: pokazanie, że tam jesteś. Wtedy możesz wygrać, zajmując drugie, trzecie miejsce lub na innych pozycjach, ale jeśli uda ci się być bohaterami, wtedy pójdziesz do przodu. Byli kolarze tacy jak Luca Bernardi czy Manuel Gonzaelez, którzy nie zdobyli tytułu 300, ale udało im się wyjść. Tutaj: Oczekuję, że Elia Bartolini i Emiliano Ercolani odniosą sukces. Jestem przekonany, że pokażą swój talent i będziemy mieli dobre mistrzostwa.”