Podczas swojego pierwszego występu na motocyklu Superbike w oficjalnych niebieskich barwach Jonathan Rea był najszybszy w pierwszej połowie pierwszego dnia testów w Portimao. Portugalski tor może nam dać dokładniejszy obraz wartości na boisku w porównaniu z poprzednim wyjazdem w Jerez w zeszłym tygodniu, przynajmniej do czasu, gdy czołowi zawodnicy położą ręce na oponie kwalifikacyjnej SCQ. W pierwszej części testów, która rozpoczęła się o godzinie 11:00 czasu włoskiego, na szczycie rankingu, oprócz Rei, znajduje się także BMW z van der Markiem i Ducati Bautisty. To nie przypadek, że Rea i Bautista należeli do najszybszych na hiszpańskiej ziemi (tutaj analiza przejazdów), razem z Andreą Iannone, która wciąż zmaga się z kolejką górską w Portimao. Przypominamy, że jest to pierwszy występ byłego zawodnika MotoGP na tym torze na motocyklu Superbike. Kilka tygodni miał pomysł z drogowym Ducati, ale w przypadku V4 R odniesienia są zupełnie inne.
Czasy do pokonania
Jak zawsze, aby uzyskać jaśniejszy obraz sytuacji, musimy zacząć od referencji. W Portimao rekord wyścigu to 1’39″826, ustanowiony w październiku ubiegłego roku przez Toprak Razgatlioglu podczas otwartego wyzwania przeciwko Bautista. Pamiętacie ten żart? Turek i Yamaha wywołali iskry na całym dystansie, ale na ostatniej prostej przy pełnej prędkości zostali wyśmiani. Absolutny rekord w Superpole należy od 2022 roku do Jonathana Rei (wówczas w Kawasaki) i wynosi 1:39”610. Zatem 1’40″595 osiągnięte dziś rano przez Irlandczyka z Irlandii Północnej to już dobry wynik! Pozostali są sklejeni: van der Mark płaci zaledwie 41 tysięcznych, Bautista 71, a Toprak Razgtalioglu czwarty najszybszy, 95. Nicolò Bulega, rekordzista z Jerez, również jest bardzo blisko: dla niego 1’40″706, czyli tylko 111 tysięcznych z góry.
Locatelli i Rinaldi spisali się dobrze
Andrea Iannone, jak mówiliśmy, plasuje się obecnie w okolicach dwudziestej pozycji: dla niego 1’42″158, ale aby ocenić jego poziom, będziemy musieli poczekać (przynajmniej) na zakończenie dwudniowego testu Superbike. W Hiszpanii kilka dni temu jechał bardzo szybko, więc można przewidzieć, że i tutaj odnajdzie swoją drogę. W tej chwili Andrea Locatelli radzi sobie bardzo dobrze ze swoją oficjalną bliźniaczą Yamahą, a także Michaelem Rinaldim, który przejechał tylko jeden dzień w Jerez, aby pozbyć się zimowej rdzy. Zakończenie o godzinie 18:00 czasu włoskiego.
