Ducati dobrze wystartowało pierwszego dnia testów MotoGP na torze Sepang, wyprzedzając Desmosedici GP23 w grafiku. Ale w fazie, w której stoper nie ma większego sensu, uwaga skupia się na innowacjach wprowadzonych przez inżynierów Borgo Panigale. Prototyp 2023 będzie ewolucją GP22, bez zbyt wielu wstrząsów i przy niewielkim ryzyku popełnienia błędów. To rywale będą musieli gonić i odważyć się na coś więcej, ale The Reds nadal rozwijają się ze szczegółami, które mogą zrobić różnicę.
Nowa aerodynamika Ducati
W teście Shakedown przeprowadzonym przez kierowcę testowego Michele Pirro zauważyliśmy już pewne zmiany aerodynamiczne, próbując zwiększyć wpływ podłoża i zwiększyć obciążenie aerodynamiczne podczas pochylania. Pecco Bagnaia i Enea Bastianini zaczęli otrząsać się z motocykla 2022, zanim przeszli do edycji 2023. Nowy pakiet aerodynamiczny nie oferuje większych zmian, ale przeprofilowanie i zmianę rozmiaru skrzydeł. W dolnej części kontynuowany jest eksperyment z dolnymi owiewkami bocznymi z efektem przyziemienia, kontynuując projekt, który już pojawił się w teście Valencia MotoGP w listopadzie ubiegłego roku. Są teraz większe i mają małą krawędź na górze, prawdopodobnie w celu zapobiegania ucieczce powietrza w obszarze, w którym owiewka wytwarza siłę docisku.
Maksymalna współpraca Bagnaia-Bastianini
Mistrz świata Pecco Bagnaia, na torze z numerem 1 na owiewce, już rano testował nową owiewkę „ground effect”. Jeśli naprawdę musisz znaleźć wadę Ducati, to na zakrętach. Stąd niewielkie korekty owiewki, aby uzyskać większą przyczepność podczas pokonywania zakrętów. Dla Enei Bastianini to pierwszy dzień „podejścia” do motocykla i poszukiwania harmonii z drużyną. Po raz pierwszy (po „chrzcie” w Walencji…) przeprowadza test jako urzędnik, wypróbowując nowe komponenty, które mają zostać zatwierdzone lub wyrzucone. Na razie w garażu panuje maksymalny spokój: „Wyzwanie z Pecco będzie ekscytujące i da mi motywację, jest bardzo szybki i będę musiał się od niego wiele nauczyć. Będziemy mogli współpracować: konfrontacja z mistrzem świata to coś, co nigdy wcześniej mi się nie przydarzyło„.
Sterowanie przepustnicą po lewej stronie
Nowe sterowanie motylem na półkierownicy, które pojawiło się w Desmosedici z tylnym urządzeniem opuszczającym, nie umknęło uwadze Sky Sport. Polecenie podwoiło się, gdy inżynierowie włoskiej marki zaprojektowali również przednie urządzenie opuszczające. W obu przypadkach elementy sterujące znajdowały się na kierownicy, ale teraz zostały przeniesione na lewą półrękojeść, w pobliżu manetki. Powód jest prosty: w przypadku awarii urządzenia opuszczającego motocykliści będą mogli interweniować bez odrywania rąk od kierownicy.
Zdjęcie: MotoGP.com
