Stefano Manzi jest wyraźnie najszybszy ze wszystkich drugiego dnia testów World Supersport w Jerez. Aktualny wicemistrz świata na Yamaha Ten Kate zatrzymał zegar z czasem 1:41”388, około pół sekundy gorszym od tego, dzięki któremu Nicolò Bulega 27 października ubiegłego roku zdobył pole position. Oczywiście warunki na torze są inne. Obecnie jest znacznie szybszy niż w październiku i to nie przypadek, że inni zawodnicy Supersportu również dublowali bardzo szybko. Jeśli w ostatniej rundzie ubiegłego sezonu tylko Bulega spadł poniżej 1’42”, dzisiaj zrobiło to czterech.
Mistrzostwa Świata Supersport zapowiadają się ekscytująco.
Stefano Manzi jest niewątpliwie zdecydowanym faworytem do zdobycia mistrzostwa. W Jerez po raz kolejny pokazał swój potencjał na topowym rowerze. Jednak nie tylko on jest już w formie. Drugi czas dnia uzyskał turecki Can Oncu z czasem 1:41″724 na Team Puccetti Kawasaki. Za nim, 2 dziesiąte sekundy za nim, Hiszpan Ducati Adrian Huertas. Bahattin Sofouglu był czwarty tego dnia z czasem 1:41″977 i był najlepszym kolarzem na MV Agusta, motocyklu, który potwierdził swój wysoki poziom już drugiego dnia. Marcell Schroetter był piąty w 1’42″040 po najlepszym okrążeniu ustawionym pierwszego dnia.
Czterech różnych producentów motocykli znalazło się zatem na pięciu pierwszych pozycjach. Jak wiemy, testy zimowe mają charakter wyłącznie orientacyjny, ale zaobserwowano dobrą równowagę pomiędzy różnymi motocyklami. Pozytywne testy Yariego Montelli na Ducati Barni i Federico Caricasulo na MV Aguście Motozoo, którzy osiągnęli najniższy czas 1:42.
Oczywiście są zespoły, które są dalej na czele i inne, które są bardziej w tyle pod względem przygotowań. Niektórzy powrócą na tor w przyszłym tygodniu w Portiamo. Wśród nich Prodina Kawasaki, która już drugiego dnia testów wykazała znaczny postęp. Gabriele Giannini uzyskał czas 1:43″671, osiem dziesiątych mniej niż w październiku.