Pierwszy był dobry. Yari Montella, po bardzo szybkim jeździe w poniedziałkowych testach, potwierdził swoją pozycję na szczycie także w pierwszym w sezonie Superpole, który w tym roku odbędzie się w piątek. Dwudziestoczterolatek z Kampanii to z pewnością jeden z największych talentów w World Supersport, co pokazał już w ostatnich sezonach. W przeszłości brakowało mu regularności, a przede wszystkim szczęścia, biorąc pod uwagę, że rok 2023 był dotknięty kontuzjami. Teraz Yari Montella prezentuje się jako jeden z pretendentów do tytułu i jeden z zawodników referencyjnych w tej kategorii, dosiadając Ducati Team Barni. Łączy także swoje niewątpliwe walory techniczne z bystrością, inteligencją i dojrzałością: zawsze twardo stąpa po ziemi. Na Phillip Island może mierzyć naprawdę wysoko, wie o tym, ale nie daje się ponieść łatwemu entuzjazmowi. Ponadto nie zabraknie niewiadomych, od niepewnej pogody po obowiązkową wymianę opon nawet w Supersport.
„Jestem zadowolony z kwalifikacji – mówi Yari Montella do Corsedimoto – To była dla nas dobra sesja. Dziś rano podczas wolnych treningów przeprowadziliśmy symulację wyścigu z flagą do flagi i ważne było, aby to zrobić, aby zrozumieć, czego możemy się spodziewać w wyścigu. W kwalifikacjach dokonaliśmy pewnych zmian w motocyklu, które mi się podobały. Byliśmy dość szybcy. Szkoda tylko, że nie udało nam się wykorzystać ostatniej opony, bo w przedostatnim zakręcie złapałem żółtą flagę Huertasa i musiałem zwolnić na tym okrążeniu. Potem znowu wyruszyłem, żeby sprawdzić pogodę, ale zaczęło padać. Druga pozycja jest jednak w porządku. Jutro spodziewam się dobrego wyścigu grupowego.”
Zdjęcie społecznościowe